• Odbierz prezent
Czy to koniec Facebooka?

#Deletefacebook (#usuńfacebooka) – czy ta akcja może doprowadzić do upadku giganta technologicznego? Facebook został zamieszany w głośną aferę sprzedaży i wykorzystania danych użytkowników za pośrednictwem firmy Cambridge Analytica. Firma analizująca dane miała manipulować głosami wyborców podczas kampanii poprzedzającej referendum w sprawie Brexitu, ale także podczas wyścigu o fotel prezydencki w Stanach Zjednoczonych w 2016 roku. Afera odbija się negatywnie na akcjach Facebooka, gigant traci nawet kilkanaście procent. Czy Facebook jest faktycznie winien, czy może jest tylko kozłem ofiarnym w globalnym schemacie data miningu?

 

Cambridge Analytica – winny nr 1

Firma zamieszana w aferę, zajmuje się analizą danych użytkowników w sieci. Za pomocą systemu, gromadzi wszelkie dane, które pozostawiają po sobie internauci, tworząc w ten sposób specjalistyczne grupy odbiorców, dopasowane do preferencji użytkowników. Każde odwiedziny na stronach, social mediach, e-sklepach, to pozostawiony przez użytkownika ślad. Nie ulega wątpliwości, że anonimowość w internecie zanika.

Firma Cambridge Analytica, powiązana jest także z gromadzeniem i analizą danych wyborców oraz prowadzeniem kampanii. Istotną rolę przedsiębiorstwa, przypisuje się dwóm największym kampaniom Brexitu i kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa.

 

Niecne czyny Cambridge Analytica

Gromadzenie i analiza danych to nie przestępstwo, każdy internauta, zostawiając swój ślad w internecie wyraża na to zgodę. Cambridge Analytica w związku ze swoim „politycznym” zaangażowaniem wymyśliło mało wyrafinowany sposób na zdobycie jeszcze większej liczby danych. W tym celu, postanowiono zaoferować użytkownikom od 1 do 2 dolarów za wypełnienie ankiety przez facebookową aplikację (klauzula aplikacji wymagała akceptacji do dostępu danych profilu). Tu już mamy do czynienia z działaniem nie mającym nic wspólnego z etyką, czy ochroną danych. Wrażliwe informacje, które o ironio udostępniane są przez użytkowników na własne życzenie w sieci, zostały najzwyczajniej na świecie kupione.

 

Jaki jest udział Facebooka w aferze?

Kupowanie dostępu do danych od użytkowników, miało mieć typowo naukowy charakter, tak też tłumaczono Facebookowi działania Cambridge Analytica. W ten sposób, firma analityczna zyskała dostęp do 50 mln danych użytkowników, tworząc bazy wyborców. Cambridge Analytica miało dostęp do danych, do których nie mają wglądu np. usługodawcy, którzy w komunikacie proszą o zezwolenie. Problem w tym, że Facebook nie zareagował w tej sprawie, zezwalając na wykorzystanie danych. Władze Facebooka miały wiedzieć o procederze już w 2015 roku. Wówczas wystosowano jedynie upomnienie do Cambridge Analytica. Dopiero nagłośnienie sprawy i skargi, sprowokowały technologicznego giganta do zablokowania dostępu firmie analitycznej oraz wydania nakazu o usunięcie zebranych danych.

 

Akcja #deletefacebook

Afera niesie ze sobą opłakane konsekwencje dla Facebooka. Po pierwsze, mówimy o nawet kilkunastoprocentowym spadku cen akcji. Jeszcze pięć dni temu jedna akcja FB warta była ponad 185 dolarów, dziś cena wynosi 168,15 dolarów. Wartość spółki spadła ze 185 mld dolarów do 165 mld dolarów. Oprócz strat finansowych, Facebook doznał także strat wizerunkowych. Reputacja giganta technologicznego jest zagrożona. W mediach społecznościowych coraz częściej pojawia się hasztag związany z aferą, namawiający do usunięcia konta na Facebooku #deletefacebook. Mark Zuckerberg ma zostać wkrótce przesłuchany w związku z aferą.

Facebook

FXMAG akcje czy to koniec facebooka? facebook afera cambridge analytica wyciek danych 1


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk