• Odbierz prezent
Czy to już pora na mocniejszego dolara amerykańskiego (USD)?

W tym tygodniu dalej nie mamy żadnego rozstrzygnięcia na parze EUR/USD, która obecnie znajduje się blisko poziomu 1,21. Patrząc jednak na nastroje rynkowe można by uznać, że to i tak wysoki poziom. Akurat na rynku walutowym, przy tak zmiennym tygodniu na surowcach, rynku akcji i rynku długu, panuje i tak spory spokój. Ewidentnie ścierają się dwie siły – z jednej strony rosną rentowności amerykańskiego długu, potęgowane obawami inflacyjnymi oraz brakiem zaspokojenia dużych amerykańskich potrzeb pożyczkowych (ostatnia aukcja obligacji 7-letnich z niższym niż oczekiwano popytem była katalizatorem wczorajszego rajdu na rentownościach amerykańskiego długu) z gołębią retoryką Fed. O niej przede wszystkim wspominał J. Powell prezentując raport o polityce pieniężnej w Senacie i Izbie Reprezentantów – wspominał o determinacji w doprowadzeniu do stanu zatrudnienia sprzed pandemii. Dodatkowo kilku innych członków Fed także zapewniało o konieczności zapewniania wsparcia gospodarce. To dało paliwo do umacniania się eurodolara nawet do 1,22.

Jednak już wczoraj, przy tak wyraźnej fali risk-off, kapitał zaczął powracać też do dolara, a w piątek ruch ten jest kontynuowany, mimo lekkiej korekty na rentownościach. Dalej jednak problemem są fatalne nastroje na giełdach, a dane z USA nie pomagają. Z jednej strony indeks Chicago PMI wypadł słabiej od prognoz. Odczyt deflatora PCE był wyższy od oczekiwań, co wzmacnia oczekiwania inflacyjne. Natomiast tonować je mogą słabsze dane o dochodach i wydatkach Amerykanów, a także rynek musi mieć w pamięci to, co robi Fed i jak podchodzi do inflacji. Dlatego też na ten moment mało prawdopodobne wydaje się wybicie eurodolara dołem z konsolidacji 1,20-1,23.

Złoty w takich okolicznościach musiał się osłabiać, ale skala ruchu i tak jest mała. Kurs EUR/PLN urósł do 4,5250, a technicznie może testować opór na 4,55. Z kolei USD/PLN powrócił powyżej 3,70, czyli do zakresu wahań 3,70-3,80. Złotemu ciążyć może groźba rozszerzenia obostrzeń gospodarczych w Polsce na kolejne regiony, jeśli sytuacja epidemiczna się nie poprawi. Dodatkowo też ze strony NBP jest chęć do osłabienia polskiej waluty.

 


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk