• Odbierz prezent
Czy RPP zabija czy ratuje gospodarkę? Kto zyska, a kto straci?

Epidemia koronawirusa i kryzys gospodarczy, jaki ona wywołała zmusiły Radę Polityki Pieniężnej do porzucenia swego konserwatywnego podejścia i adaptację do nowych wyzwań. Jak zwykle jednak uczyniła to w doprawdy dziwny sposób, który zrozumiały jest głównie dla samej Rady. Stopy procentowe NBP pozostawały niezmienione przez 5 lat, począwszy od marca 2015 roku, kiedy to ustalono poziom najważniejszej stopy referencyjnej na 1,5% w skali roku. W czerwcu 2016 roku za sterami NBP stanął profesor Adam Glapiński, który od tamtego czasu bez mała stworzył własny nurt w ramach forward guidance – niestandardowego narzędzia polityki monetarnej, szeroko stosowanego w nowym wieku przez banki centralne całego świata.

FXMAG akcje czy rpp zabija czy ratuje gospodarkę? kto zyska, a kto straci? rpp  analiza akcji  akcje w czasach pandemiii  livechat 1

Forward guidance opiera się na wcześniejszym informowaniu rynków o przyszłych zamierzeniach i działaniach przez banki centralne. Umożliwia to opinii publicznej oszacowanie tzw. funkcji reakcji banku, co pozwala na kontrolę kształtowania się oczekiwań ścieżki stóp procentowych w gospodarce. Mechanizm ten dodatkowo pomaga pobudzić aktywność gospodarczą, dając jasne sygnały, że stopy pozostaną na niezmienionych poziomach do zaistnienia określonego warunku. Może nim być przyspieszenie inflacji do konkretnego poziomu (tzw. „oddysean” forward guidance, stosowane przez EBC), upływ określonego czasu („calendar”, adaptowane przez FED) czy zwykłe zapewnienia, że stopy nie ulegną zmianie („delphic” – Bank Japonii).

W Polsce tymczasem forward guidance opierało się na twierdzeniu prezesa Glapińskiego, że „do końca jego kadencji (połowa 2022 roku - dop. aut.) stopy nie ulegną zmianie” („kadencyjne” forward guidance). Rada powstrzymywała się zatem od działań w obliczu coraz gorszych odczytów PMI z polskiej gospodarki, a także CPI przyspieszającego do poziomu niemal 5% r/r, argumentując słusznie czy niesłusznie, że to ostatnie jest wynikiem czynników, których polityka monetarna nie adresuje (chociażby wzrost opłat śmieciowych). Projekcje Departamentu Analiz Ekonomicznych NBP wskazywały przy tym na powrót do przynajmniej górnej granicy celu inflacyjnego jeszcze w tym roku. Osłabienie aktywności gospodarczej w kraju i na świecie oraz zapaść cen ropy powinny temu dodatkowo sprzyjać.

RPP nie mogła jednak zignorować nietypowego szoku o nazwie Covid-19. Prócz wprowadzenia novum – programu skupu obligacji typu QE (co nie jest „dodrukiem pieniądza”, lecz swapem aktywów), naturalnie zdecydowano się na obniżki stóp. Ich nominalne poziomy były jeszcze do niedawna w Polsce wyraźnie wyższe niż zagranicą, co dawało Radzie komfort i przestrzeń ich dostosowań. Stopy zredukowano dwukrotnie, w przypadku stopy referencyjnej po 50 punktów bazowych do pułapu 0,5%. Zaskoczenie przyniosła jednak końcówka maja, kiedy to sięgnięto po niespotykany poziom 0,1%. Szokująca była nie tylko skala cięć przez konserwatywne RPP, ale również ich czas.

Majowa redukcja nastąpiła w momencie ostatnich faz odmrażania gospodarki. Argumentowano to troską o osiągnięcie średnioterminowego celu inflacyjnego i stan kredytobiorców. RPP działa z zamysłem pobudzenia akcji kredytowej, problem stanowi jednak zbytnia niepewność przyszłych warunków i niechęć do zapożyczania się wśród społeczeństwa. Osiągany jest również moment, od którego stopy będą stopniowo wzrastać, stąd wkrótce będzie można określić, że „tanio już było”. Na dalszy plan spycha się również straty, jakie z powodu decyzji Rady ponosi sektor bankowy. Sama tylko grupa Pekao szacuje, że z powodu ostatniej obniżki wynik odsetkowy za 2020 rok będzie niższy o 650-700 mln zł. Ostatecznie pomijany jest interes oszczędzających przy wzmagających się oczekiwaniach inflacyjnych. Te ostatnie osiągają poziomy ostatni raz notowane w latach 2011/12, co zestawiono na wykresie.

 

FXMAG akcje czy rpp zabija czy ratuje gospodarkę? kto zyska, a kto straci? rpp  analiza akcji  akcje w czasach pandemiii  livechat 2

 

GUS na podstawie badań konsumentów opracowuje syntetyczny wskaźnik oczekiwań inflacyjnych na kolejne 12 miesięcy. Jego wartości wahają się między -100 a +100, z poziomem neutralnym 0. Wartości dodatnie wskazują na przewagę badanych oczekujących wzrostów cen, przy czym im wyższe – tym większe oczekiwane przyspieszenie inflacji. W kwietniu zeszłego roku wskaźnik ten wynosił 26,6, systematycznie wzrastając przez kolejne miesiące. Rok później osiągnął już pułap 54,7, co poprzez analogię do przeszłości przekładałoby się na CPI r/r w graniach 5% w połowie przyszłego roku.

Inne wnioski płyną z ankiety makroekonomicznej NBP, przeprowadzanej co kwartał w ramach ankietyzacji profesjonalnych prognostów EBC. Medianowe odpowiedzi wskazują na CPI r/r na poziomie 3,2% w tym roku oraz po 2,5% w dwóch kolejnych. Zbliżone szacunki wynikają z centralnej ścieżki marcowej projekcji inflacji NBP. Zdążyła się jednak ona już zdezaktualizować, jako że została opracowana przy założeniu wcześniejszych poziomów stóp (referencyjna na poziomie 1,5%). Kolejną poznamy dopiero 13 lipca i to ona może dostarczyć wglądu w pobudki RPP. Szczegółowe wyniki głosowania Rady z kolei publikowane są w Monitorze Sądowym i Gospodarczym z około 2-miesięcznym opóźnieniem. Obecnie najświeższe dane dotyczą głosowania z 17 marca, kiedy to trójka decydentów była przeciwna pierwszym obniżkom głównych stóp, stawiając na redukcję stopy rezerwy obowiązkowej do poziomu 0,25%. Rada zdecydowała się jednak na jej obniżkę jedynie do poziomu 0,5%.

Artykuł współtworzył:
FXMAG akcje czy rpp zabija czy ratuje gospodarkę? kto zyska, a kto straci? rpp  analiza akcji  akcje w czasach pandemiii  livechat 3

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Marcin Tuszkiewicz

Inwestor, trader, współzałożyciel Investio.plAktywny inwestor od 2008r., współzałożyciel największego serwisu edukacyjno-społecznościowego dla traderów – Investio.pl oraz innowacyjnej aplikacji dla inwestorów giełdowych Squaber.com. Z wykształcenia analityk finansowy, w 2009 roku założył i przez lata prowadził pierwsze koło naukowe dotyczące rynku walutowego – KN Forex. Bezpośrednio po studiach prowadził zajęcia z zarządzania portfelem inwestycyjnym, aktualnie doktorant na UE w Katowicach. W swoich inwestycjach wykorzystuje połączenie analizy fundamentalnej z techniczną. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk