• Odbierz prezent
  • Odbierz prezent
Czy naprawdę chcemy zerowej inflacji lub deflacji?
Z artykułu dowiesz się:

Jakie są skutki inflacji, inflacji zerowej i deflacji.

Inflacja jest wskaźnikiem, na który uwagę zwraca każdy człowiek. To właśnie od niej zależy, jak zmieni się kwota kredytu do spłacenia i ile kupimy za swoją pensję. W historii jest również wiele przypadków, gdy z powodu hiperinflacji gospodarki popadały w ruinę, warto więc przeanalizować, dlaczego występuje i czy dobrym rozwiązaniem będzie jej wyeliminowanie.

 

Dlaczego pieniądz traci na wartości?

Inflacja jest procesem przeciętnego wzrostu cen w gospodarce, co w efekcie daje nam spadek siły nabywczej pieniądza. Ze względu na przyczynę jej wystąpienia, tempo wzrostu, czy przejawiania się skutków, możemy podzielić ją na wiele rodzajów. Najważniejszymi powodami jej wystąpienia jest nadmierna podaż pieniądza kreowanego przez banki komercyjne lub emisję banku centralnego, gwałtowny wzrost kosztów produkcyjnych zmuszający producentów do podniesienia cen oraz wzrost popytu przewyższający możliwości wzrostu podaży. Inflacja może być również skutkiem rosnących oczekiwań inflacyjnych, co prowadzi do samospełniającej się prognozy.

 

Co niesie wysoka inflacja?

Skutki inflacji są odczuwalne dla gospodarstw domowych, przedsiębiorstw, banków oraz rządu. Dla przeciętnego Kowalskiego wysoka inflacja prowadzi do coraz mniejszej realnej wartości otrzymywanego wynagrodzenia (również rent czy emerytur) oraz nieopłacalność gromadzenia oszczędności. Skutkiem są problemy związane z zarządzaniem budżetem domowym oraz rosnąca niepewności i niezadowolenie społeczeństwa. Korzystną cechą jest spadek realnej wartości kredytu, jaki mamy do spłacenia.

Przedsiębiorstwa również muszą zmagać się z wieloma problemami, przede wszystkim są to rosnące koszty produkcji ze względu na rosnącą presję podwyższania płac, co oznacz mniejsze zyski oraz spadek wartości środków przeznaczonych na inwestycje. Dla firm inflacja wiąże się z kosztami, które w skali krajowej mają dużą wartość, przykładem kosztów inflacji może być zmiana cennika w menu restauracji, zarówno jeżeli chodzi o koszt finansowy, jak i czasu.  

Banki, które udzielają kredytów, muszą w okresie inflacji dokonywać częstych zmian oprocentowania, tak, aby kredyty były dla nich opłacalne. Ze względu na niepewność dokonywanych inwestycji ilość zaciąganych kredytów jest jednak mniejsza, a niewielkie oszczędności przeciętnego Kowalskiego dają niskie depozyty na lokatach.

W przeciwieństwie do wcześniejszych przykładów rząd odnosi sporo korzyści z inflacji. Przede wszystkim, dzięki niej zmniejsza się realna wartość długu publicznego, a coraz więcej obywateli przechodzi do wyższego progu podatkowego (tzw. pełzanie podatkowe) ze względu na rosnące wynagrodzenia, co w efekcie daje większe wpływy do budżetu państwa.

Z powyższych przykładów można więc łatwo wywnioskować, że wysoka inflacja niesie negatywne skutki dla gospodarki, pozostaje więc rozważyć kwestię niskiej i zerowej inflacji oraz deflacji.

 

Zerowa inflacja = szczęście obywateli?

Biorąc pod uwagę zamieszanie, jakie wprowadza do gospodarki inflacja, możemy stwierdzić, że najlepszym rozwiązaniem będzie utrzymanie jej na zerowym poziomie. Tutaj pojawia się jednak problem, ponieważ pieniądz fiducjarny nie posiada oparcia np. w złocie, a więc jego wartością jest jedynie stopa procentowa. Zerowa inflacja spowodowałaby więc, że wartość pieniądza wynosi stale zero, co nie ma miejsca w przypadku inflacji czy deflacji, gdy wartość jest zmienna. W tym wypadku, jeżeli inflacja wynosiłaby równe 0%, niemożliwe byłoby funkcjonowanie banków (które napędzają rozwój poprzez udzielanie kredytów na inwestycje), ponieważ oprocentowanie lokat i kredytów wynosiłoby 0%. Jeżeli chcielibyśmy mimo wszystko zachować funkcjonowanie banków, oznaczałyby to, że nominalne stopy procentowe muszą być ujemne, co da nam ujemną realną stopę procentową (RSP = NSP - I). To oznaczałoby, że bank płaci kredytobiorcom za wzięcie kredytu i pobiera pieniądze za wpłacane lokaty, a dodatkowo, powstaje ryzyko wystąpienia niebezpiecznej deflacji.

 

To może deflacja?

Przy wzroście wartości pieniądza, musimy liczyć się ze spadkiem popytu oraz inwestycji, które są odkładane na później, co prowadzi do spowolnienia gospodarczego. Tak więc, przy najniższych możliwych stopach procentowych, które wynoszą 0% i jednoczesnym wystąpieniu deflacji na poziomie np. 2%, realna stopa procentowa wynosi 2%. Prowadzi to do napędzania się błędnego koła, gdy coraz mniej wydajemy i dokonujemy niewielu inwestycji (w przyszłości za tę samą sumę będziemy mogli kupić więcej). Jedyną możliwością wyjścia z tej sytuacji byłaby zapewne interwencja państwa, tej jednak nie można podjąć, ze względu na brak możliwości wprowadzenia ujemnych stóp procentowych. Co więcej, jeżeli mówimy o zjawisku przeciwnym do inflacji, to na myśl nasuwa się kwestia obniżania płac, które w przypadku inflacji przecież rosły. Spotykamy się tu jednak z problemem, ponieważ płace nominalne są sztywne w dół - łatwo jest je podnieść, ale w przypadku obniżenia, spotykamy się z niezadowoleniem społeczeństwa. To prowadzi do sytuacji, gdy przedsiębiorstwa zmagają się ze zmniejszonym popytem, nieopłacalne jest dla nich dokonywanie inwestycji, a jednocześnie realna wartość wynagrodzenia pracowników stale rośnie. W efekcie deflacja prowadzi do zrujnowania gospodarki i braku możliwości interwencji banku centralnego.

 

Najważniejsza inflacja bez szaleństw

Jeżeli wysoka i zerowa inflacja jest zła, a deflacja jeszcze gorsza to pozostaje zastanowić się jakie wyjście jest najlepsze. Według badań przeprowadzanych przez ekonomistów najkorzystniejsza jest inflacja, która będzie utrzymywała się na niskim i stabilnym poziomie (2-3%). Daje to możliwość podjęcia przez bank centralny decyzji o zmianie stóp procentowych, co może spowodować spowolnienie gospodarki, ale i powstrzymać przed gorszymi skutkami. Aby kontrolować inflację i zachować ją na pożądanym poziomie, NBP ustala cel inflacyjny i dąży do jego osiągnięcia. Jeżeli inflacja będzie się utrzymywała na niskim poziomie, nie poniesiemy wysokich kosztów z nią związanych. Jednocześnie będziemy mieli pewność co do spodziewanych zmian cen, a to pomoże w planowaniu budżetu, płac pracowników czy cen produktów.

FXMAG biznes czy naprawdę chcemy zerowej inflacji lub deflacji? nbp inflacja stopa inflacji hiperinflacja stopa procentowa deflacja 1

wykres: inflacja CPI r/r w Polsce wraz z zaznaczonym celem inflacyjnym (2,5%) oraz dopuszczalnym odchyleniem (+/- 1%), źródło: NBP

Celestyna Miłoś

Studentka UEK w Krakowie. Aktywna uczestniczka rynku kontraktów terminowych, day-traderka. Zainteresowana makroekonomią, behawioralnymi aspektami inwestowania oraz wpływem polityki gospodarczej i międzynarodowych stosunków ekonomicznych na rynek kapitałowy.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk