• Sklep
  • Odbierz prezent
Bitcoin kryptowaluty mining

2 stycznia Rachel McIntosh opublikowała na portalu Finance Magnates analizę sytuacji dotyczącej miningu Bitcoina. Jaka przyszłość czeka tę kryptowalutę? Czy mining Bitcoina będzie jeszcze opłacalny?

 

Artykuł na portalu Finance Magnates zaczyna się od starego powiedzenia, że najlepszym sposobem na zarabianie w czasie gorączki złota nie było wydobywanie tego metalu, ale sprzedaż łopat. Gdy złoto się wyczerpało, pozostało wielu sprzedawców z mnóstwem niepotrzebnych łopat. Czy to obrazuje sytuację na rynku Bitcoina?

W ostatnim roku w centrum uwagi rynku znalazły się spadki ceny Bitcoina. W tym czasie nastąpiła również zapaść związana z miningiem Bitcoina. Oba te czynniki są ze sobą nierozłącznie związane i sytuacja jednego przekłada się na sytuację drugiego.

 

Kłopoty w raju

Poważniejsze dowody na problemy branży miningu zaczęły pojawiać się kilka miesięcy temu. Rozpoczęło się od ponurej prognozy producenta kart graficznych Nvidia. GPU odgrywają ważną rolę w kopaniu kryptowalut. Na konferencji dla inwestorów w sierpniu ubiegłego roku, dyrektor finansowy spółki NvidiaColette Kress podzieliła się prognozami niskich przychodów z produktów związanych z kryptowalutami. Powiedziała wówczas: „Nasze prognozy dotyczące przychodów zakładały, że przewidywane przychody związane z produktami kryptowalutowymi spadną do około 100 milionów USD, podczas gdy faktyczne przychody z produktów kryptowalutowych wyniosły 18 milionów USD.”

Pod koniec listopada sytuacja przybrała jeszcze gorszy obrót. Rozłam związany z Bitcoin Cash spowodował znaczne spadki na rynku kryptowalut. Raporty informowały, że wiodące firmy miningowe w Chinach zaczęły sprzedawać swe wyposażenie „w kilogramach”, gdyż spadki cen kryptowalut spowodowały spadek rentowności działalności miningowej. Gdy rozeszły się te wieści, tendencja do ograniczania działalności wydobywczej nadal trwała, osiągając nowe punkty zwrotne.

 

Czytaj także: Kopanie kryptowalut - czy można na tym jeszcze zarabiać?

Spadające ceny kryptowalut stają się coraz bardziej problematyczne dla ich indywidualnych wydobywców. Co najmniej 100 tys. kopiących kryptowaluty w ostatnim okresie musiało zaprzestać swojej działalności Od września br. odłączono ok. 1,4 mln serwerów (dane: Autonomous Research, Fundstrat Global Ad.. Czytaj
Kopanie kryptowalut - czy można na tym jeszcze zarabiać?

W zeszłym tygodniu poinformowano, że słynny chiński gigant technologiczny – Bitmain planuje zwolnienia pracowników. Przypuszcza się, że w przyszłości spółka może zwolnić nawet 50% swych pracowników. Bitmain zatrudnia ponad 2000 pracowników. Jeśli informacje o zwolnieniach się potwierdzą, będzie to duży cios dla tej branży.

W ostatnim czasie poinformowano także o problemach dużych japońskich spółek, w których mining stanowi znaczącą część ich działalności. Spółka GMO Internet wykazała nadzwyczajną stratę o równowartości 318 mln USD. Spółka DMM.com poinformowała natomiast o planach zamknięcia działalności miningowej.

Problemy dużych spółek i niezależnych minerów wzbudziły obawy, że Bitcoin doszedł do punktu, od którego nie ma odwrotu, co określono w artykule jako „spiralę śmierci”.

 

Czym jest „spirala śmierci”?

Teoria opisuje błędne koło , w którym spadające ceny powodują spadek opłacalności miningu. Gdy mining staje się coraz mniej opłacalny, coraz więcej górników zaprzestaje swej działalności. W efekcie coraz mniej transakcji jest przetwarzanych w sieci Bitcoina. Powoduje to frustrację użytkowników spowodowaną ograniczoną wydajnością sieci w przetwarzaniu transakcji. Zaczynają oni sprzedawać swoje aktywa. Ostatecznie minerzy i użytkownicy opuszczają sieć Bitcoina. Tak wygląda teoria, ale jak realne jest takie zagrożenie?

Arjun Balaji – analityk The Block uważa, że taka „spirala śmierci” jest możliwa, ale żeby mogła stać się rzeczywistym zagrożeniem, musiałoby zaistnieć wcześniej kilka czynników. Najważniejszym z nich jest spadek ceny Bitcoina. Musiałaby ona być naprawdę niska. Zdarzyło się już, że cena Bitcoina straciła dużą część swojej wartości w trakcie 2018 r., ale żeby było tak groźnie, musiałaby spaść poniżej 1000 USD. Tak nisko nie była od lutego 2017 r. Innym ważnym czynnikiem byłby duży spadek hashrate Bitcoina.

 

Czy Bitcoin spadnie poniżej 1000 USD?

Nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Niektórzy analitycy uważają, że Bitcoin wkrótce rozpocznie wzrost kursu w kierunku 10 000 USD lub nawet 100 000 USD w ciągu najbliższych lat. Jednak nie wszyscy wyrażają taki optymizm i nie brakuje też obaw, że Bitcoin nigdy nie wróci do wcześniejszych szczytów.

W artykule dla Seeking Alpha, analityk Geoffrey Caveney napisał, że jest „szansa 50/50”, że Bitcoin mógłby spaść poniżej 1000 USD na przestrzeni 2019 r.

 

Dramatyczny spadek hashrate Bitcoina

Drugim czynnikiem, aby doszło do „spirali śmierci”, musiałby być duży spadek hashrate Bitcoina.

Trudność miningu jest automatycznie dopasowywana co 2016 bloków, a więc co 2-3 tygodnie. Poniższy wykres przestawia, jak zmienia się hashrate i trudność wydobycia.

 

FXMAG kryptowaluty czy mining bitcoina wchodzi w spiralę śmierci? bitcoin btc usd btcusd xbt kryptowaluty bitcoin mining kopanie kryptowalut [mining] nvidia bitmain 1

Źródło: The Block

 

Gdyby miała mieć miejsce „spirala śmierci”, hashrate musiałoby istotnie spaść zanim trudność miningu mogłaby się do tego dostosować. Obecnie trudność miningu jest dopasowana do potrzeb sieci. Żeby wspomniany scenariusz miał miejsce, większość głównych firm miningowych musiałaby jednocześnie zdecydować się opuścić sieć Bitcoina. Hashrate sieci nagle spadłby znacząco, a minerzy, którzy zostali w sieci otrzymaliby więcej transakcji niż mogliby sobie poradzić. Działanie sieci uległoby znaczącemu spowolnieniu i sfrustrowani użytkownicy mogliby ją opuścić. Jak bardzo ten scenariusz jest prawdopodobny?

 

Czy będzie masowa ucieczka z Bitcoina?

Na swym blogu Christopher Bendiksen – szef ds. badań w CoinShares, napisał, że są dwa czynniki, przy których minerzy Bitcoina mogą rozważać opuszczenie lub pozostanie w tej branży. Jednym z nich jest próg rentowności, powyżej którego mają oni zyski, a poniżej stratę ze swych inwestycji.

Innym istotnym czynnikiem są przepływy pieniężne. Jeśli nawet próg rentowności nie został jeszcze osiągnięty, ale są one dodatnie, to górnicy mogą kontynuować swą działalność w nadziei na zwrot poniesionych kosztów. Jeśli przepływy pieniężne są ujemne, a więc koszty operacyjne przekraczają osiągane przychody z działalności, tacy minerzy będą raczej skłonni do wycofania swych koparek z sieci. Jeśli nie ma widoków na dodatnie przepływy pieniężne, nie wiąże się to z żadną zachętą do pozostania w biznesie.

Czytaj także: Kopanie kryptowalut się (nie) opłaca? Minimalny kurs bitcoina, aby osiągnąć zysk

Opłacalność kopania kryptowalut to temat rzeka, często przewijający się w dyskusjach entuzjastów walut cyfrowych. Wiadomym jest, że sama rentowność wydobycia jest wartością wysoce względną, zależną m.in. od ceny zakupu energii elektrycznej, rodzaju urządzeń wykorzystywanych do miningu, czy wreszcie.. Czytaj
Kopanie kryptowalut się (nie) opłaca? Minimalny kurs bitcoina, aby osiągnąć zysk

Arjun Balaji stwierdził, że próg rentowności może zostać nawet szybciej osiągnięty przez większość minerów niż to przedstawiają analitycy w mediach, którzy skupiają się na średnich wartościach. Zwraca on także uwagę, że wielu minerów ma możliwość korzystania z tańszej energii elektrycznej. Rządy wielu krajów jednak mają tendencję do ograniczania minerom subsydiów.

 

Czytaj także: Kryptowaluty – szok dla miningu w Norwegii

Portal Brand e-biz poinformował o nowym posunięciu rządu w Norwegii. Jest ono niekorzystne dla miningu kryptowalut.   Eldorado dla miningu Do tej pory mining kryptowalut w Norwegii był opłacalną działalnością. Kopalnie kryptowalut, traktowane jako centra danych, są beneficjentami dużych subsydi.. Czytaj
Kryptowaluty – szok dla miningu w Norwegii

 

Czy jest nadzieja?

Balaji uważa, że wciąż są powody, dla których minerzy pozostaną w sieci, nawet nie osiągając z tego zysków. Dużą rolę odgrywają tu długoterminowe umowy na zakup energii elektrycznej czy zawarte już umowy związane z wynajmem. Mogą mieć nadzieję, że kolejne zmiany związane z miningiem i sytuacją na rynku kryptowalut przyniosą większą zyskowność.

 

Czytaj także: Problematyczne kopanie kryptowalut

W 2017 roku nastąpił kryptowalutowy boom, a wraz ze wzrostem popularności samych coinów, rosła popularność "wydobywania" kryptowalut. Można to było zauważyć po liczbie powstających firm, które oferowały kompletny i gotowy do pracy sprzęt potrzebny do "kopania". Firmy prześcigały się w tworzeniu atr.. Czytaj
Problematyczne kopanie kryptowalut

Notowania: BITCOIN

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/BTCUSD/

Tatiana Pasich

Absolwentka psychologii oraz finansów i rachunkowości, inwestorka. Lokuje kapitał głównie w małe spółki z dużym potencjałem wzrostu.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk