• Odbierz prezent
Czy kurs euro może dojść do 4,80 zlotego? Kolejne restrykcje w Europie na korzyść dla waluty europejskiej

To nie był zbyt udany tydzień dla europejskich giełd, a tematem nr jeden pozostała rozszerzająca się pandemia koronawirusa. W drugiej fali już wiele krajów, w tym Polska, notują rekordowe ilości dobowych zachorowań. Naturalną kwestią są obawy o wprowadzenie ograniczeń prawnych, ale też naturalne ograniczanie aktywności przez konsumentów, zwłaszcza w sektorze usług. W tym tygodniu we Francji (zanotowano 30 tys. przypadków dziennie) wprowadzono godzinę policyjną, w Irlandii ograniczenia co do zgromadzeń, a w Polsce czerwoną strefę rozszerzono na połowę populacji, zwłaszcza dotykającą zurbanizowaną część, a więc odpowiadającą za większą część PKB.

Kolejne restrykcje w Europie są tylko kwestią czasu i to dosyć wyraźnie dyskontowały giełdy w tym tygodniu, przy czym spadek WIG i tak był głębszy niż DAX-a czy CAC40. Nie pomaga też fakt, że w USA wciąż trwają przepychanki dotyczące kształtu programu pomocowego, a szanse jego zatwierdzenia przed wyborami maleją. W takim razie można więc grać scenariusz większego pakietu po wyborach, szczególnie jeśli wygra je J. Biden. Dlatego też Wall Street ma spore szanse zamknąć ten tydzień na plusie, zwłaszcza, że zostało wsparte solidnymi danymi z USA o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej.

Chociaż obserwowalny jest odwrót od ryzykowniejszych aktywów to jednak do panicznej reakcji, z jaką mieliśmy do czynienia w pierwszej fali, jest daleko. Euro może w tym upatrywać swojej szansy na utrzymanie się powyżej bariery 1,17 w relacji do dolara. Chociaż dalej bilans ryzyk wskazuje na wyższe prawdopodobieństwo wyłamania się dołem z konsolidacji 1,17-1,20 to piątkowe informacje z USA paradoksalnie mogą euro wspierać. Do tego Pfizer podał optymistyczne informacje co do możliwości ubiegania się o dopuszczenie swojej szczepionki jeszcze w listopadzie tego roku.

Wydaje się, że z opóźnieniem i na początku przyszłego tygodnia pozytywnie powinien zareagować też złoty, ale będzie to oznaczało jedynie korektę w procesie osłabiania polskiej waluty. Przede wszystkim stał się on łatwym celem spekulacji, bo wiadomym jest że przy tak silnej drugiej fali pandemii w Polsce, mimo wysokiej inflacji, RPP nie zdecyduje się na podwyżki stóp procentowych. Poza tym w praktyce czerwona strefa dla połowy kraju oznacza znacznie wolniejsze wychodzenie z dołka wzrostu gospodarczego. Dlatego też dalej bazowym scenariuszem dla pary EUR/PLN pozostaje ruch do okolic 4,60. Natomiast USD/PLN chwilowo zatrzymał się przy 3,89, ale tam technicznie byłoby miejsce do wzrostu do okolic 4,00.

 


MM Prime TFI

MM Prime TFI S.A. jest niezależnym towarzystwem funduszy inwestycyjnych, opierającym się w pełni na polskim kapitale. Towarzystwo nie należy do żadnej kapitałowej grupy bankowej czy ubezpieczeniowej - jego założycielami są członkowie zarządu oraz rady nadzorczej spółki. Akcjonariuszami są także zarządzający funduszami, co stabilizuje politykę inwestycyjną firmy. MM Prime TFI S.A. zarządza funduszami inwestycyjnymi zamkniętymi o zróżnicowanych klasach aktywów.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk