• Odbierz prezent
Czy inflacja w USA może “naturalnie” wyhamować? - Zobacz komentarz Głównego Analityka Finmex Polska
fot. freepik.com

W ubiegłym tygodniu oczy inwestorów zwrócone były na decyzje czołowych banków centralnych w kwestii polityki monetarnej. Rezerwa Federalna można powiedzieć, że skradła prawie całe “show”, gdyby nie mała podwyżka ze strony Banku Anglii. Wróćmy jednak do myśli przewodniej, czyli korelacji inflacji ze stopami procentowymi w USA. W dzisiejszym artykule chcę podejść do tematu potencjalnych podwyżek z innej strony, czyli potencjalnych argumentów Fed’u, opóźniających zacieśnianie polityki monetarnej.

 

Kryzys inny niż zwykle

Inflacja nie była wynikiem wyłącznie dużej stymulacji fiskalnej. Oczywiście przesadny dodruk ze strony Fed’u zebrał żniwo w postaci większej ilości gotówki do dyspozycji przez “kreatorów” inflacji, niemniej jednak na proces ten trzeba spojrzeć szerzej. Środowisko niskich stóp procentowych, łatwo dostępne kredyty, niższe wymagania kredytowe, większe zasiłki i duży dodruk zrodziły perfekcyjne środowisko to szybszego obiegu pieniądza w gospodarce. Z resztą nie tylko do tego. W USA mieliśmy prawdziwe anomalie w postaci wzrostu dochodów gospodarstw domowych podczas kryzysu covidowego.

Rządy wielu państw, które wspierane były przez banki centralne, zdecydowały się na potężne pakiety fiskalne

Biorąc pod uwagę częściowe zamykanie biznesów (gdzieniegdzie niemalże całkowite), zmniejszeniu uległa jedynie strona podażowa, natomiast cały popyt, który skumulował się dzięki wszystkim tym czynnikom został odłożony w czasie. Przez to przesunięcie inflacja, która była wynikiem olbrzymiej akumulacji uderzyła z pełną siłą w postaci praktycznie trzykrotengo przekraczania celów inflacyjnych.

Miesięczna, wzrastająca coraz intensywniej dynamika inflacji jest wynikiem realizacji popytu odłożonego

Ciężko jest zatem bezpośrednio (nawet najśmielszymi prognozami/modelami) określić kiedy dojdzie do całkowitego wykorzystania mocy inflacyjnej odłożonego popytu. Z jednej strony od wiosny 2020 minęło już trochę czasu, z drugiej jednak Fed przez ten czas (oprócz wprowadzenia w listopadzie taperingu) nie zrobił praktycznie nic, by choć minimalnie wypłaszczyć efekt odłożonego w czasie popytu. Tym bardziej, że podaż została ograniczona tak naprawdę świadomie, nie wystąpiło tu wiele czynników w postaci np. niedoboru surowca, katastrofy ekologicznej czy wielkiej transformacji społecznej.

 

Rajd Świętego Mikołaja

Przez Omicrona i doniesienia o lockdownie w Holandii ciężko jest odczuć obecność “błogosławionego” okresu na giełdach. Zwykle druga połowa grudnia to statystycznie bardzo dobry okres dla spółek giełdowych. Drugą, mocno inflacyjną kwestią są zakupy przedświąteczne, które siłą rzeczy będą miały istotny wpływ na inflację. Siłą rzeczy doczyty styczniowe (za grudzień) będą się trzymały całkiem niezłych poziomów. Pierwsze, “naturalne” ostudzenie inflacji zobaczymy tak naprawdę dopiero w styczniu. Tutaj retoryka Rezerwy Federalnej może być zatem nastawiona na to, że przyspieszony taper przynosi właśnie pierwsze efekty. W dużej mierze to tłumaczyłoby dlaczego kontrakty futures wyceniają pierwsze, możliwe podwyżki dopiero w maju 2022 r.

 

 

PKB a inflacja

Często próbując odnaleźć szczyt inflacji, posługujemy się cyklami koniunkturalnymi i zależnością inflacji od PKB. Jest wiele modeli i teorii na ten temat, jednak najbardziej użyteczną zależnością, która pozwoli w miarę sprawnie wyznaczyć naturalną tendencję inflacji do zmniejszania się jest zależność powstająca w odniesieniu do wzrostu gospodarczego.

Czy inflacja w USA może “naturalnie” wyhamować? - Komentuje Główny Analityk Finmex Polska - 1

Inflacja jak widać gołym okiem jest wskaźnikiem opóźnionym względem PKB, co ma swoje logiczne uzasadnienie w odniesieniu do procesów zachodzących w szybko rosnących gospodarkach. Patrząc zatem pod tym kątem istnieje spora szansa, że inflacja w I-II kwartale 2022 roku w naturalny sposób po prostu zwolni z uwagi na wolniejszy wzrost gospodarczy. Zwykle relacja między obydwoma wskaźnikami (zależy czy patrzymy pod kątem cyklu pięcioletniego czy dziesięcioletniego), czyli ich przesunięcie balansuje w granicach 7-12 mc. Zatem potencjał do wyczerpania covidowego, odłożonego w czasie popytu na 2022 rok jest całkiem spory.


Natalia Bojko

Absolwentka Wydziału Ekonomii i Finansów, Uniwersytetu w Białymstoku. Na rynku walutowym i akcyjnym aktywnie handluje od 2016 roku. Wychodzi z założenia, że najprostsze analizy przynoszą najlepsze efekty. Zwolenniczka swing tradingu opartego o strefy popytu/podaży. Dobierając spółki do portfela kieruje się ideą inwestowania w wartość. Od 2019 roku posiada tytuł analityka finansowego. Obecnie, pracuje w charakterze analityka walutowego w firmie Trefix i Kierownika Działu Analiz Finmex. Współpracuje także z portalem Investing, ForexClub i FXMag w charakterze redaktora finansowego i analityka. Współtwórczyni projektu Podlaskiej Akademii Giełdowej (III i IV edycji). Obecnie związana także z kilkoma funduszami proptradingowymi. Tworzy i testuje rozwiązania z zakresu ryzyka i systemów handlu automatycznego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk