• Odbierz prezent
Czy energetyczne sankcje na surowce z Rosji wstrzymają „zieloną rewolucję” w Europie?
fot. freepik.com

Problemy energetyczne na świecie najprawdopodobniej dopiero się zaczynają. Rosyjska inwazja na Ukrainę i jej skutki w postaci sankcji na Rosję tylko podkreślają zależność świata od paliw kopalnych. Czy jednak ograniczenie ich podaży z Rosji opóźni odejście od węgla? Czy inwestycje niezbędne w sektorze petrochemicznym czy gazowym nie wymuszą przedłużonej żywotności tych paliw?

Ropa naftowa

W kontekście zatwierdzonych przez Unię Europejską na koniec maja sankcji dotyczących ropy naftowej i produktów ropopochodnych, problemem jest zastąpienie rosyjskiej produkcji i eksportu dostawami z innych części świata. Żeby zobrazować sytuację: około 50% unijnej benzyny i oleju napędowego w 2021 roku pochodziło zza wschodniej granicy.

Politycy w swoich wypowiedziach mówią o sprowadzaniu ropy z innych państw niż Rosja. Ale popatrzmy na liczby… Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podaje, że globalny popyt na ropę naftową w 2021 roku wyniósł 96,4 miliona baryłek dziennie. W tym samym czasie podaż surowca to 95,3 miliona baryłek dziennie. „Drobny” deficyt 1,1 miliona baryłek ropy naftowej dziennie. Jeszcze przed wojną na Ukrainie IEA prognozowała popyt w 2022 roku na poziomie 99,7 miliona baryłek dziennie, a podaż na 96,1 miliona baryłek dziennie. To daje deficyt 3,6 miliona baryłek dziennie.

Na skutek sankcji Unii Europejskiej i krajów Ameryki Północnej rosyjska produkcja ropy naftowej spadła o około 1 milion baryłek dziennie – powiększając w ten sposób deficyt. Co prawda są zapowiedzi, że Rosja będzie przywracać produkcję i sprzedawać ropę do Azji, trudno jednak stwierdzić czy będzie ona w stanie przejąć większość europejskiego rynku zbytu. Można wręcz powiedzieć, że to bardzo wątpliwe. Pomimo że świat finansowy operuje głównie dwoma gatunkami ropy: amerykańskim WTI oraz europejskim Brent, to odmian jest znacznie więcej. W zasadzie każda z nich charakteryzuje się innymi właściwościami chemicznymi, gęstością, poziomem zakwaszenia i wieloma innymi zmiennymi, a także optymalnym zastosowaniem. Konkretne rafinerie dostosowują swoje instalacje do przetwarzania wybranej odmiany ropy. Modyfikacja sprzętowa infrastruktury wymaga czasu oraz pieniędzy, aby uzyskać możliwości technologiczne do zmiany dostawcy ropy naftowej. Niemieckie rafinerie Leuna (należące do TotalEnergies) oraz PCK Schwedt (należąca do Rosneft) odpowiadają za 12% niemieckiego importu ropy naftowej – i obie przerabiają tylko rosyjską ropę typu REBCO (potocznie określaną jako Ural). Wprowadzane stopniowo sankcje na rosyjską ropę i produkty ropopochodne rozłożono dla większości państw członkowskich na okres 6 miesięcy – co jest zdecydowanie zbyt krótkim czasem na to, by przebudować infrastrukturę. W efekcie Unia Europejska (i nie tylko) będzie poszukiwać na globalnych rynkach więcej gotowych destylatów, zwłaszcza benzyny, oleju napędowego i oleju opałowego. Gdy zestawić tą prognozę ze stanami magazynowymi destylatów na koniec kwietnia w Unii Europejskiej – 378 milionów baryłek (najmniej od 2008 roku), w USA – 105 milionów (także najmniej od 2008 roku) czy w Szanghaju – 6 milionów (najmniej od 2006 roku), to sytuacja nie wróży rychłych spadków cen. Dotychczas, w ekonomicznej historii świata niedobory oleju napędowego i opałowego zwiastowały co najmniej spowolnienie gospodarcze. Na wykresie ropy typu Brent (od grudnia 2021 do początku czerwca 2022) zaznaczyłem początek rosyjskiej inwazji (24 luty 2022) oraz „psychologiczny” poziom ceny wynoszący $100 za baryłkę. Bank of America Global Research, w kontekście unijnych sankcji na rosyjską ropę, prognozuje ceny sięgające nawet $150 za baryłkę. To znacznie wyżej niż „wojenna konsolidacja” pomiędzy $100, a $120 za baryłkę. Rosnące ceny ropy naftowej oznaczają wyższe ceny transportu, co przełoży się na wyższe ceny produktów. Czyli dalszy wzrost inflacji konsumenckiej jak i producenckiej. Duże firmy petrochemiczne już przygotowują się do wzrostu cen. Przykładem może być postępowanie „narodowego czempiona”, czyli PKN Orlen: od początku czerwca 2022 spółka modyfikuje wyświetlacze przy swoich stacjach, umożliwiając wyświetlanie dwucyfrowych kwot przed przecinkiem.

Czy energetyczne sankcje na surowce z Rosji wstrzymają „zieloną rewolucję” w Europie? - 1

Czy energetyczne sankcje na surowce z Rosji wstrzymają „zieloną rewolucję” w Europie? - 2

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Bogusz Kasowski

Zawodowy inwestor, bloger, autor serwisu Surowcowe info, absolwent ekonomii na Uczelni Warszawskiej

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk