• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
Czy bitcoin zdoła przyćmić blask złota?

Najstarsza i najpopularniejsza kryptowaluta, jaką jest bitcoin (BTC) potocznie nazywana jest „cyfrowym złotem”. Entuzjaści bitcoina w dużej mierze dzielą się jednak na tych, którzy widzą w nim przede wszystkim realizację pierwotnej wizji Satoshiego Nakamoto - zdecentralizowanej sieci cyfrowych płatności, którą obecnie można wcielić w życie, rozwijając m.in. rozwiązania Lightning Network. Druga grupa entuzjastów BTC skłania się bardziej ku traktowaniu pierwszej kryptowaluty jako aktywa inwestycyjnego, pełniącego funkcje store of value i będącego nie tylko cyfrowym odpowiednikiem, ale i przyszłym pogromcą złota jako najpewniejszej inwestycji długoterminowej. Analitycy związani z rynkiem metali szlachetnych często zwracają uwagę na to, że „cyfrowe złoto” z wielu względów nie może w żaden sposób zastąpić złotego kruszcu. Do tego grona dołączył niedawno Kristoffer Inton, będący analitykiem kapitałowym firmy inwestycyjnej Morningstar Inc.

 

BTC zagrożeniem dla złota

Prawdziwa popularność kryptowalut, w tym głównie bitcoina, rozpoczęła się na dobrą sprawę dopiero w drugiej połowie zeszłego roku, kiedy to w grudniu 2017 r. o inwestycji w BTC rozmawiali ze sobą ludzie niemający nigdy wcześniej większej styczności z rynkami finansowymi. Gwałtowne wzrosty notowań Bitcoina doprowadziły do nagłego napływu wielu niedoświadczonych inwestorów na rynek kryptowalut. Kristoffer Inton właśnie z faktem obecności niedoświadczonych uczestników rynku łączy pogląd o przyszłym wyparciu złota przez bitcoina, co jest zabiegiem czysto erystycznym. Analityk już na samym początku uświadamia czytelników, że pogląd ten - jego zdaniem - jest mało racjonalny.

Zwraca on uwagę na fakt, że ponad 40% światowego popytu na złoto generowane jest przez działania o charakterze inwestycyjno-spekulacyjnym. Jednocześnie to złoto jest obecnie najszerzej akceptowanym aktywem inwestycyjnym. Gdyby któregoś dnia to bitcoin stał się najpopularniejszym aktywem inwestycyjnym, dla złota skutki byłyby „trzęsieniem ziemi”.

 

Inton uspokaja jednak, że nic takiego się nie stanie, gdyż „cyfrowe złoto” nie spełnia podstawowych wymagań, które pozwalałyby mu zdetronizować złoty kruszec.

Złoto powszechnie uważane jest za „bezpieczną przystań” (ang. safe haven), czyli aktywo inwestycyjne, które zachowa swoją wartość lub przyniesie dodatnią stopę zwrotu w długim horyzoncie czasowym lub momentach rynkowych zawirowań i kryzysów gospodarczych.

Złoto jako fizyczny towar nie może być „dodrukowane”, jak ma to miejsce w przypadku walut fiducjarnych, czy papierów dłużnych. Na jego relatywną wycenę nie wpływają decyzje banków centralnych, takie jak m.in. wysokość stóp procentowych. Historia notowań złota (XAU/USD) pokazuje, że w momencie słabej koniunktury gospodarczej, bądź niepewnej sytuacji politycznej, jego wycena rośnie, gdyż wielu inwestorów postrzega je jako „inwestycję na trudne czasy”. Dzięki temu kolektywnie tworzą oni swoistą samospełniającą się przepowiednię, zwiększając w trakcie kryzysu popyt na metale szlachetne, tym samym podbijając ich notowania. Dobrym przykładem jest chociażby czteroletni trend wzrostowy złota po wybuchu kryzysu w 2008 r. - od drugiej połowy 2008 r. notowania XAU/USD rosły niemal nieprzerwanie, aż do końca 2012 r. Wycena najpopularniejszego instrumentu powiązanego ze złotem, jakim jest XAU/USD, rośnie wraz z poziomem inflacji samego dolara amerykańskiego.

Najpopularniejszy kruszec ma także ogromną wartość symboliczną - jest wręcz uosobieniem bogactwa, powszechnym w różnych kulturach, rozpoznawalnym przez każdego jako przedmiot o wysokiej wartości.

Co więcej, oprócz zastosowań o charakterze inwestycyjno-spekulacyjnym (które, jak wspomniano wyżej, stanowią jedynie 40% całego obrotu), złoto jest wciąż powszechnie wykorzystywane w przemyśle jubilerskim i medycznym, a także w elektronice (m.in. w produkcji tranzystorów, układów scalonych i światłowodów).

 

Czy bitcoin jest bezpieczną przystanią?

Morningstar Inc. stworzył model oceny konkretnych instrumentów finansowych pod kątem spełniania założeń inwestycyjnej bezpiecznej przystani. Obejmuje on m.in. takie czynniki jak: płynność, funkcjonalność (możliwość realnego zastosowania), czy unikatowość i ograniczenia podaży.

Czy zatem BTC spełnia założenia bezpiecznej inwestycji wg Morningstar?

 

Pod względem płynności rynkowej bitcoin nie spełnia założeń bezpiecznej inwestycji, gdyż o ile sam wolumen nie jest wyjątkowo niski, to jego wysokość w stosunku do całej podaży jest zbyt mała - najczęściej wynosi ok. 0,5%, rzadko przekraczając 1% (stosunek wolumenu do kapitalizacji). W przypadku złota jest to przynajmniej trzy razy większa wartość - ok. 3% całego dostępnego kruszcu jest regularnie przedmiotem wymiany handlowej, zarówno inwestycyjnej, jak i przemysłowej. Trudno określić skąd Morningstar uzyskał te dane na temat płynności BTC, gdyż są w rzeczywistości są one bardzo dynamiczne, mimo tego jednak rzadko kiedy płynność spada poniżej 1%.

 

Pod względem funkcjonalności bitcoin również nie jest bezpieczną inwestycją, gdyż jego zasadniczym zastosowaniem są transakcje pieniężne. Jednak, mimo tego BTC nie jest powszechnie akceptowanym środkiem płatniczym. Co więcej, wg Morningstar, transakcje w nim dokonywane wymagają najczęściej kilkuminutowego oczekiwania na ich potwierdzenie. BTC jako aktywo wirtualne nie ma żadnych zastosowań poza inwestycyjnym oraz płatniczym, w przeciwieństwie do złota, które wciąż jest wykorzystywane w przemyśle (ok. 60% całego obrotu, wg Morningstar).

 

Ograniczenie podaży - w tym wypadku BTC jest górą w stosunku do złota, gdyż posiada określoną w swoim kodzie źródłowym maksymalną liczbę istniejących jednostek, wynosząca oczywiście 21 mln. Oznacza to, że BTC w długim horyzoncie czasowym będzie zachowywać charakter deflacyjny. W przypadku złota sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana - istnieją określone szacunkowo rezerwy niewydobytego złota, które będzie można eksplorować w przypadku, gdy wycena surowca zdoła pokryć koszty jego wydobycia. Co więcej, dokładne określenie istniejących rezerw niewydobytego złota jest niemożliwe.

 

Pewność istnienia popytu w przyszłości - w przypadku BTC jest ona określona zarówno adopcją samej technologii blockchain, jak i wzrostami ceny bitcoina, które są niczym innym, jak konsekwentną dominacją popytu nad podażą. Mówiąc najprościej - aby ktoś w przyszłości chciał (od)kupić bitcoina, musi być on powszechnie znany, akceptowany w wielu punktach sprzedaży i usług i musi być atrakcyjny dla potencjalnych nabywców.

Złoto ma znacznie mocniej zdeterminowaną pewność przyszłej podaży, chociażby ze względu na swój fizyczny charakter i wykorzystanie m.in. w branży jubilerskiej.

 

Trwałość w czasie - pod tym względem, zarówno BTC, jak i złoto, są godnymi przeciwnikami. Bitcoin ze względu na swój zdecentralizowany i niematerialny charakter jest w stanie przetrwać praktycznie każdą próbę, złoto zaś jest synonimem trwałości wśród metali szlachetnych.

 

FXMAG kryptowaluty czy bitcoin zdoła przyćmić blask złota? bitcoin xau/usd złoto safe haven 1

 

Cyfrowe złoto, zamiast sztabek?

Z racjonalnego punktu widzenia, trudno oczekiwać, aby bitcoin w najbliższych latach „zastąpił” złoto - jest to w zasadzie nierealne, chociażby ze względu na sam stosunek inwestorów do obu aktywów. Co więcej, każdy wie czym jest złoto, czego nie można powiedzieć o bitcoinie, gdyż nawet jeśli jest on rozpoznawalny z samej nazwy, wciąż niewielu uczestników rynków finansowych rozumie w jaki sposób funkcjonuje i co wpływa na jego wycenę.

Warto zwrócić uwagę na to, że bitcoin wcale nie musi zastępować złota, lecz może być jego alternatywą, pełniąca funkcję dywersyfikacyjną dla portfela długoterminowego.

Wciąż jest za wcześnie, aby porównywać perspektywy inwestycyjne złota z instrumentem finansowym, który ma niecałe 10 lat (pierwszy blok BTC został wykopany 3 stycznia 2009 r.). W dekadę po upadku Lehmann Brothers, analitycy znów zaczynają wróżyć kolejny, nadchodzący wielkimi krokami, kryzys finansowy. Nikt nie jest w stanie oszacować ilu uczestników rynków finansowych „ucieknie” przed jego skutkami w złoto, ilu zaś m.in. w bitcoina lub inne waluty cyfrowe.

Aby bitcoin mógł przełamać dominację złota, najprawdopodobniej musi również zajść zmiana pokoleniowa wśród inwestorów - dopóki nie przestaną oni postrzegać kryptowalut jako „wymysłu programistów” i nie skończą podchodzić do bitcoina z nieufnością podszytą uprzedzeniami i brakami w wiedzy, dopóty dominująca pozycja złota nie będzie w żaden sposób zagrożona.


Dariusz Dziduch

Project Manager FXMAG, prowadzący program satyryczno-edukacyjny "O kryptowalutach". Nietuzinkowy promotor technologii blockchain oraz walut cyfrowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk