• Odbierz prezent
Czeka nas lawina bankructw. Do 2025 upadnie 100 000 firm. Amazon poleci w kosmos

"Zbyt wielki, by upaść"? To powiedzenie nie dotyczy wszystkich firm sprawiających wrażenie twardo utwierdzonych w biznesowym krajobrazie. Przykładem może być Neiman Marcus, amerykańska sieć luksusowych domów towarowych o ponad 110-letniej tradycji. Firma ta zamiast prowadzić standardową działalność gospodarczą, zaabsorbowana jest przygotowywaniem… wniosku o ogłoszenie upadłości. Ma on być gotowy i złożony jeszcze w tym tygodniu. Jednak to nie jest przypadek odosobniony. Takich wniosków może być niebawem cały wodospad.

Fatalne przewidywania analityków

Wiele firm zamknęło swoją działalność z powodu koronawirusa. Specjaliści z UBS twierdzą, iż znaczna część z nich już jej nigdy więcej nie otworzy. Według wstępnych szacunków analityków do 2025 zbankrutuje około 100 tysięcy sklepów. Liderami tych fatalnych statystyk mają być detaliści z branży odzieżowej. W tym segmencie powinno się zamkną 24 tysiące firm. Kolejnymi najliczniejszymi grupami powinny być: elektronika – 12 tysięcy, wyposażenie domów – 11 tysięcy i sklepy spożywcze – 11 tysięcy. Co do nadchodzących ciężkich czasów dla handlu stacjonarnego, nie mają również wątpliwości analitycy z Moody’s. Twierdzą oni, że: „Pandemia koronawirusa wzbudziła poważne obawy kredytowe o to, czy detaliści z USA mają wystarczającą płynność, aby przetrwać nadchodzące tygodnie i miesiące”. Dla przykładu podawany jest dom towarowy Nordstrom, który byłby w stanie maksymalnie przetrwać 12 miesięcy zamknięcia. Jednak niewiele firm może się poszczycić tak dużym zapasem gotówki, dlatego one maja znacznie mniej czasu. Jak twierdzi Moody’s, zbankrutuje bardzo wiele firm prywatnych, ponieważ nie będą one mogły liczyć na tak dużą pomoc rządową jak potężne korporacje. Za najgorszy miesiąc uważają kwiecień, ponieważ będzie on pierwszym pełnym, kiedy sklepy są zamknięte, a ludzie pozostają w domu.

Są przegrani, ale będą i wygrani

Jak zawsze, tak i w tym przypadku, będą branże, które na pandemii zyskają. Nie chodzi tu o specjalistyczne firmy, które zajmują się na przykład produkcją testów wykrywających obecność COVID-19 czy przeprowadzających badania nad ewentualną szczepionką. To oczywiści beneficjenci. Natomiast jest pewna gigantyczna pod względem wielkości jak i szerokości branża, która na tym zyska. Chodzi oczywiście o e-handel. Dojdzie do tego za sprawą dwóch czynników. Po pierwsze z racji wyeliminowania stacjonarnej konkurencji. Po drugie poprzez nabranie przez społeczeństwo nawyku robienia zakupów przez internet. W trakcie przymusowego ograniczenia swobody wychodzenia z domu, wiele osób tylko w ten sposób składa zamówienia na potrzebne produkty. Szacowany wzrost branży handlu elektronicznego powinien rosnąć 25% rocznie, aż do 2025. Obecnie jest to 15%, więc mówimy o ruchu skokowym. W osobnej notatce analitycy z UBS stwierdzili, że nastąpił gwałtowny wzrost sprzedaży internetowej, nawet w tych kategoriach, które na pierwszy rzut oka nie musiałyby odczuwać wzmożonego zainteresowania. Mowa tu na przykład o sprzedaży obuwia online. Jak twierdzą specjaliści z UBS, wzrost w tej kategorii osiągnął 35-40 procent w ciągu ostatniego tygodnia. Pomimo, iż obuwniczy detaliści przyciągają do siebie dużymi obniżkami cen, w efekcie czego marże nie będą bardzo wysokie, to jednak imponujący wzrost sprzedaży powinien wygenerować satysfakcjonujący wynik. Widoczne zmiany widać także w różnicy najczęściej wybieranych ubrań. Znacznie rzadziej sprzedają się obecnie stroje formalne, a zdecydowanie na popularności zyskały sportowe. Lekki powiew optymizmu również dla sklepów stacjonarnych dał prezes K-Swiss Barney Waters, mówiąc: „Myślę, że młodzi ludzie będą chcieli być jak najlepiej ubrani, gdy ponownie wyjdą z domu, dlatego spodziewam się gwałtownego wzrostu wydatków na modę”. Po chwili niestety dodaje: „Jednak euforia ta będzie krótkotrwała, a w trudnych czasach ludzie powrócą do tego co pewne, czyli sprawdzonych marek i produktów. Kup mniej, ale lepszej jakości”.

Jakie wnioski możemy z tego wyciągnąć w kontekście rynków finansowych?

Z wypowiedzi analityków jasno wynika, że powinni zyskiwać sprzedawcy internetowi. Tutaj liderem jest oczywiście firma najbogatszego człowieka świata. Jeff Bezos, właściciel Amazona, bo o nim właśnie mowa, powinien w najbliższych latach zarabiać jeszcze więcej niż do tej pory. Oczywiście wniosek ten jest wyciągnięty na podstawie zapowiadanego przez analityków wzrostu e-handlu o 25% rocznie. Rzućmy okiem co na ten temat sądzą inwestorzy.

Amazon 1 rok

 Wykres akcji spółki Amazon (1 rok)

Faktycznie, zgodnie z zapowiedziami, akcje spółki Amazon są obecnie w stratosferze. Mając do dyspozycji jedynie ten wykres, ciężko jest uwierzyć, że mamy na rynku do czynienia z jakimikolwiek zawirowaniami. Co więcej, przebicie poprzednich szczytu z lutego 2020 roku potwierdza obowiązujący trend wzrostowy i daje zielone światło do dalszego wspinania się kursu na północ.

Notowania: AMAZON

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/AMZN/

Marcin Widerski

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk