• Sklep
  • Odbierz prezent
Czarny poniedziałek
Z artykułu dowiesz się:

- Jak wygląda obecna sytuacja na rynkach walutowych

Jeśli ktokolwiek oczekiwał, iż światowa wyprzedaż rozpoczęta w poprzednich dniach zakończy się wraz z początkiem nowego tygodnia, ten srogo się pomylił. Poniedziałkowy poranek przyniósł jeszcze większy odwrót od rynku akcji, a sytuacja na światowych parkietach zaczyna przypominać paniczną wyprzedaż.

Powodem chaosu z ostatnich dni jest sytuacja w Chinach, a także spadające ceny surowców, które negatywnie przekładają się na wyceny spółek z sektora energetycznego. Zdaniem wielu,  obecne spadki na giełdach przypominają sytuację z kryzysu na rynkach wschodzących Azji Południowo-Wschodniej w 1997 r. Wtedy też wysoka inflacja, dług zewnętrzny i deficyty na rachunku obrotów bieżących pogrążyły takie kraje jak Tajlandia, Malezja, Filipiny czy Indonezja. Dziś jednak gospodarcze problemy Państwa Środka mają całkowicie odmienny charakter. Dług w Chinach to głównie dług wewnętrzny. Chiny nie mają też problemu z inflacją, ani z deficytem na rachunku obrotów bieżących. Tym samym jeśli kryzys z Chin będzie przenosił się na inne gospodarki, będzie to głównie poprzez kanał realnej gospodarki. Czyli może on przede wszystkim mocno osłabić eksport wielu przedsiębiorstw na świecie, doprowadzić do silnej przeceny surowców i problemów przedsiębiorstw je produkujących.  W związku z tym dzisiejsza słabość dolara kanadyjskiego, australijskiego oraz nowozelandzkiego nie powinna nikogo dziwić, gdyż są to waluty, których siła w znacznym stopniu zależy od cen surowców.

Pomimo coraz większej paniki rynkowej, Ludowy Bank Chin zdaje się trzymać rękę na pulsie. Zeszłotygodniowa wyprzedaż na światowych parkietach spowodowana pogarszającą się sytuacją w Chinach mogła sprawić, iż PBOC zdecyduje się na kolejną obniżkę stopy rezerw obowiązkowych, mającą na celu wsparcie rynku giełdowego, a także gospodarki realnej. Na rynku spekulowano, iż wspomniana obniżka stóp zostanie ogłoszona w trakcie weekendu, a niektóre doniesienia mówiły o tym, iż ruch ten jest praktycznie przesądzony. Nic takiego nie miało jednak miejsca, a PBOC zdecydował się nie zmieniać poziomu stóp procentowych, wysyłając przy tym sygnał, iż wierzy w chińską gospodarkę. Wydaje się jednak, iż Ludowy Bank Chin będzie zmuszony do takiego posunięcia, o czym poinformował w weekend Wall Street Journal. Zdaniem WSJ PBOC szykuje obniżkę stopy rezerw obowiązkowych o 50 pb, a jej termin przewidziany jest na koniec września. Jej celem byłoby odblokowanie części zamrożonych środków w bankach, co doprowadziłoby do wsparcia akcji kredytowej, a co za tym idzie całej gospodarki. Czy tak będzie? Przekonamy się w nachodzących tygodniach.

Na całym, tym zamieszaniu najwięcej zyskuje europejska waluta, która stała się walutą finansującą zakupy ryzykownych aktywów. Wyprzedaż na giełdach wiąże się z zamykaniem otwartych pozycji, co powoduje wzmożony popyt na euro, prowadząc do wyraźnej aprecjacji wspomnianej waluty. O godzinie 9:20 za euro płacono 4,2420zł, a za dolara 3,7023.

 


Jakub Stasik

W X-Trade Brokers zajmuje się głównie analizą rynków walutowych oraz wpływu zachodzących procesów makroekonomicznych na rynek. Jest autorem komentarzy walutowych pojawiających się w serwisach ogólnopolskich. Praktyk rynku akcyjnego oraz rynku walutowego Forex. Zwycięzca XXVI edycji ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej. Biegle posługuje się językiem angielskim oraz językiem francuskim.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk