• Sklep
  • Odbierz prezent
czarna lista knf

Komisja Nadzoru Finansowego postanowiła wziąć pod lupę polską branżę kryptowalut. Rezultatem są zawiadomienia do prokuratury, złożone w sprawie dwóch dużych giełd walut cyfrowych. Giełdy te trafiły na ‘czarną listę’ KNF, a niewykluczone, że wkrótce dołączą do nich kolejne podmioty.

 

Komisja Nadzoru Finansowego przeszła od słów do czynów. Po kampanii informacyjnej, dotyczącej ryzyka inwestowania w kryptowaluty, polski nadzorca postanowił przyjrzeć się giełdom kryptowalut w kontekście zgodności prowadzonej przez nie działalności z polskim prawem. To Dziennik Gazeta Prawna zwracał Komisji uwagę na to, że działania giełd mogą być niezgodne z ustawą o usługach płatniczych. W efekcie, Urząd KNF zdecydował się przeanalizować regulaminy działających w Polsce giełd kryptowalut. Rezultaty tych analiz widoczne są od wczoraj. Urząd KNF złożył dwa zawiadomienia podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 150 ust. 1 ustawy z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (nieuprawnione prowadzenie działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych). Pierwsze z nich trafiło do Prokuratury Okręgowej w Katowicach i dotyczyło spółki BitBay sp. z o.o. Drugie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, a związane jest ze spółką Abucoins sp. z o.o. Spółki te odpowiedzialne są za kluczowe podmioty na polskim rynku kryptowalut.

 

BitBay i Abucoins to największe giełdy kryptowalut w Polsce. Obie firmy są również znaczącymi podmiotami na światowym rynku. Według serwisu cryptocompare.com BitBay i Abucoins to odpowiednio 24. i 26. giełda na świecie pod względem obrotu Bitcoinem denominowanym w dolarach. Cryptocompare.com wskazuje, że obroty parą BTC/USD na tych giełdach w perspektywie ostatnich 24 godzin to odpowiednio ponad 114 tys. i ponad 41 tys. dolarów. Należy jednak zaznaczyć, że w przypadku obu giełd dominuje handel złotówkowy. Obroty na parze BTC/PLN w przypadku Abucoins to ponad 2 mln złotych w ciągu ostatnich 24 godzin, a w przypadku BitBay to aż 68 mln złotych. Polska waluta jest siódmą na świecie pod względem obrotu w przypadku Bitcoina, choć odpowiada za mały ułamek całego rynku.

 

Co oznaczają ostrzeżenia KNF?

Wpis na listę ostrzeżeń publicznych dokonywany jest przez KNF w przypadku złożenia przez siebie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w odniesieniu do jednej z ustaw:

  • Ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych
  • Prawo Bankowe
  • Ustawa o giełdach towarowych
  • Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej
  • Ustawa o pośrednictwie ubezpieczeniowym
  • Ustawa o pracowniczych programach emerytalnych
  • Ustawa o indywidualnych kontach emerytalnych oraz indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego
  • Ustawa o funduszach inwestycyjnych
  • Ustawa o obrocie instrumentami finansowymi
  • Ustawa o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych
  • Ustawa o usługach płatniczych

Na listę ostrzeżeń mogą trafić także podmioty, w sprawie których zawiadomienie złożył podmiot inny niż KNF, a także co do których postępowanie karne prowadzone jest z urzędu. Dotyczy do sytuacji, w których Przewodniczący KNF skorzystał z uprawnienia pokrzywdzonego w postępowaniu karnym.

 

Wpis na listę ostrzeżeń wiąże się z zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Nie jest on więc ‘wyrokiem’ w stosunku do danego podmiotu, a jedynie ostrzeżeniem, że współpraca z nim wiąże się z podwyższonym ryzykiem. W przypadku, w którym KNF ma zastrzeżenia co do działalności prowadzonej przez dany podmiot, jego obowiązkiem jako nadzorcy jest złożenie zawiadomienia do prokuratury. To wiąże się z kolei z koniecznością wpisania takiego podmiotu na listę ostrzeżeń. Wpis na listę zawiera informację o tym z jakiego artykułu złożone zostało zawiadomienie lub prowadzone jest postępowanie, a także o tym, czy zawiadomienie zostało złożone przez Urząd KNF czy inny podmiot. Na liście ostrzeżeń znajdziemy nie tylko spółki pokroju Amber Gold, ale również takie podmioty jak Biuro Maklerskie Alior Bank, czy Dom Maklerski Pekao. Firmy te znalazły się na liście ostrzeżeń odpowiednio w 2017 i 2016 roku.

 

Ostateczna decyzja co do tego, czy BitBay i Abucoins działają niezgodnie z przepisami prawa, należeć będzie do Prokuratury. Jeśli okaże się, że giełdy kryptowalut potrzebują uprawnienia od KNF, by prowadzić swoją działalność, to za nieuprawnione świadczenie usług płatniczych grozi im kara grzywny do 5 mln złotych. Artykuł, na podstawie którego złożone zostały zawiadomienia do prokuratury, mówi:

Art. 150. 1. Kto, nie będąc uprawnionym, prowadzi działalność w zakresie świadczenia usług płatniczych lub w zakresie wydawania pieniądza elektronicznego, podlega grzywnie do 5 000 000 zł albo karze pozbawienia wolności do lat 2, albo obu tym karom łącznie.

 

Wkrótce kolejne wpisy na ‘czarną listę’?

Nie należy wykluczać, że do Abucoins i BitBay wkrótce dołączą kolejne podmioty związane z rynkiem kryptowalut. KNF przygląda się bowiem regulaminom innych giełd walut cyfrowych i bardzo prawdopodobne jest, że wnioski płynące z tych analiz będą analogiczne jak w przypadku firm, które już trafiły na listę ostrzeżeń.

Podmioty, których działaniem może zainteresować się KNF, i które mogą trafić na listę ostrzeżeń publicznych to nie tylko spółki zarejestrowane w Polsce. Na listę ostrzeżeń mogą trafić podmioty zagraniczne, które kierują swoje usługi do polskich rezydentów. KNF może przyjrzeć się np. firmom korzystającym ze stron internetowych z domeną .pl, stron dostępnych w języku polskim, czy też takich, które dokonują obrotu w polskiej walucie.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk