• Odbierz prezent
Columbus Energy z kontrowersyjną mega-emisją nowych akcji. Mali akcjonariusze zapłacą za długi fotowoltaicznego giganta?

Columbus Energy, największa spółka notowana na NewConnect i giełdowy lider segmentu fotowoltaicznego ma zamiar wyemitować do 28,3 mln nowych akcji, co będzie oznaczać zwiększenie dotychczasowej liczby akcji aż o niemal 70%. Oprócz rozmiaru samej emisji, wiele kontrowersji wśród akcjonariuszy wzbudza również powód dla którego Columbus Energy chce wypuścić na rynek nowe akcje. Emisja ma bowiem posłużyć do spłacenia wierzycieli i obligatariuszy, a także do realizacji programu managerskiego. Dość zaskakująca jest również cena, po jakiej ma dojść do zamiany długów na akcje. Informacja spotkała się z jednoznacznie negatywnym odbiorem akcjonariuszy - notowania Columbus Energy spadają o ponad 12%, zaś w pierwszych minutach trwania poniedziałkowej sesji strata przekraczała nawet 20%. Czy tak negatywna reakcja akcjonariuszy jest uzasadniona?

 

Z artykułu dowiesz się:

  • co jest przyczyną gwałtownych spadków ceny akcji Columbus Energy?
  • Jakie będą warunki nowej emisji akcji i kto będzie mógł wziąć w niej udział?
  • Dlaczego konwersja pożyczek i należności z tytułu emisji obligacji na akcje z nowej emisji wzbudziły tyle kontrowersji i czy są one uzasadnione?
  • Czy działania Columbus Energy są niekorzystne dla akcjonariuszy mniejszościowych?

Aktualizacja: poniedziałkowa sesja (11 stycznia) zakończyła się dla Columbus Energy ponad 15% spadkiem, przy cenie 48,7000 PLN za akcję

 

Akcje po specjalnej cenie

W piątek późnym wieczorem zarząd Columbus Energy opublikował komunikat, w którym poinformował o planach nowej emisji akcji w ramach konwersji zadłużenia i realizacji programu managerskiego. W przypadku objęcia wszystkich akcji nowej serii emisja wyniesie aż 28 292 773 sztuk, podczas gdy aktualnie w obrocie znajduje się 40 479 877 akcji Columbus Energy. To zaś oznacza, że w skrajnym przypadku nowa emisja zwiększy dotychczasową liczbę akcji aż o 69,9%.

Spółka poinformowała także, że w ostatnim czasie otrzymała liczne oświadczenia od wierzycieli i posiadaczy obligacji z żądaniem konwersji długu na akcje. Wspomniana emisja będzie miała na celu spełnienie żądań pożyczkodawców i obligatariuszy Columbus Energy. Na konwersję pożyczek ma zostać przeznaczonych do 14 796 417 akcji, zaś maksymalnie do 3 997 356 akcji nowej emisji ma posłużyć na konwersję należności dla obligatariuszy.

Spółka zapewnia, że dzięki konwersji zadłużenia na akcje z nowej emisji zobowiązania spółki zmniejszą się o 44 mln złotych, a także że po dokonaniu operacji… nie będzie już długów, które w przyszłości będzie można przekonwertować na akcje. 

Warto dodać, że na koniec trzeciego kwartału 2020 r. Columbus Energy miał zobowiązania krótkoterminowe na poziomie 196,9 mln złotych (głównie pożyczki i kredyty oraz zobowiązania z tytułu dostaw i usług) oraz długoterminowe w wysokości 55,3 mln PLN.

Sama zamiana długu na akcje nie jest niczym nadzwyczajnym i w niektórych przypadkach może być interpretowana nawet jako pozytywny sygnał - wierzyciele dostrzegają optymistyczne perspektywy dla spółki i jej notowań, skoro zamiast na różne sposoby domagać się zwrotu swoich pieniędzy, wolą zamienić dług na akcje. W przypadku Columbus Energy istotne jest jednak kto chce przeprowadzić konwersję zadłużenia i przede wszystkim - po jakiej cenie za akcję.

Jak wynika z komunikatu spółki (ESPI 4/2021), z żądaniem konwersji zadłużenia na akcje wystąpili najwięksi akcjonariusze i członkowie Rady Nadzorczej Columbus Energy:

  • Gemstone SA (aktualnie główny akcjonariusz, 31,67% głosów na WZA) żąda przeprowadzenia konwersji pożyczki 9,819 mln złotych, która zostanie przeprowadzona po cenie 2,73 PLN za akcję (niemal 3,597 mln sztuk)
  • January Ciszewski (aktualnie posiadający 29,91% akcji) żąda przeprowadzenia konwersji pożyczki 7,092 mln złotych; zostanie ona przeprowadzona po cenie 2,73 PLN za akcję, co przełoży się na niemal 2,6 mln sztuk
  • Członkowie Rady Nadzorczej: Jerzy Ogłoszka (2,5 mln PLN pożyczki), konwersja po wartości nominalnej akcji Columbus Energy (1,89 PLN za sztukę), co przełoży się na ponad 1,322 mln akcji; Marek Sobieski (pożyczka 2,696 mln PLN z odsetkami), konwersja po 1,89 PLN za sztukę (1,426 mln akcji)
  • Polsyntes z o.o. żąda konwersji pożyczki 1,365 mln PLN na akcje, która zostanie przeprowadzona po cenie 2,73 PLN za sztukę (500 tys. akcji)

Oprócz tego dojdzie do konwersji długu wobec obligatariuszy prywatnej serii E, która została przeprowadzona w lutym 2019 r. i której wartość to 7,555 mln PLN. Konwersja zostanie przeprowadzona po cenie nominalnej akcji (1,89 PLN) i przełoży się na emisję ponad 3,997 mln sztuk nowych akcji.

 

Mali akcjonariusze słono zapłacą za długi spółki

To zaś oznacza, że w ramach opisywanej emisji Columbus Energy do obrotu wejdzie przynajmniej ponad 6,745 mln akcji po cenie 1,89 PLN i 6,697 mln akcji po cenie 2,73 PLN. Co w tym kontrowersyjnego? Warto przypomnieć, że przed rozpoczęciem poniedziałkowej sesji akcje Columbus Energy były wyceniane na 58,0000 PLN, co sugeruje że cena emisyjna akcji, które posłużą do konwersji długu jest wielokrotnie zaniżona w stosunku do ceny rynkowej. To zaś oznacza, że czołowi akcjonariusze i członkowie RN otrzymają akcje po bardzo korzystnych cenach, które znacząco obniżą notowania rynkowe spółki w momencie ich włączenia do obrotu giełdowego. Dlaczego? To dość proste - wartość rynkowa spółki akcyjnej jest dzielona „po równo” między wyemitowane akcje, z których każda znajdująca się w obiegu ma identyczną cenę. Jeżeli zatem do obrotu wejdą miliony sztuk nowych akcji wycenianych po niecałe dwa złote i po 2,73 PLN, to znacząco obniżą cenę rynkową akcji Columbusa.

Pokażę to na przykładzie. Załóżmy, że kurs akcji Columbus Energy wynosi równe 50 PLN, a liczba akcji w obrocie to 40 479 877, co przekłada się na kapitalizację rynkową 2 023 993 850 PLN. Wiemy już, że nowa emisja obejmie przynajmniej 6,745 mln akcji po cenie 1,89 PLN (wartych łącznie 12 748 050 PLN) oraz 6,697 mln akcji po cenie 2,73 PLN (wartych łącznie 18 282 810 PLN). Po wprowadzeniu ich do obrotu kapitalizacja spółki wyniesie 2 055 024 710 PLN, jednak będzie dzielić się aż na 53 921 877 akcji, co zaś oznacza że ich rynkowy kurs wyniesie 38,1111 PLN. To spadek o prawie 24%. Oczywiście, są to typowo hipotetyczne wyliczenia, zakładające że kurs akcji będzie stał w miejscu. Trudno jednak tego oczekiwać, gdyż nawet na dzisiejszej sesji Columbus Energy traci sporo ponad 10%, a w najbliższych dniach cena akcji może kontynuować spadki, dyskontujące wprowadzenie do obrotu akcji o tak niskich cenach w stosunku do rynkowej.

Tak więc, duzi akcjonariusze spółki i członkowie RN w ramach konwersji długu otrzymają akcje z ogromną premią, zaś mali inwestorzy… zapłacą za to spadkiem ich ceny rynkowej. Jedynym pocieszeniem jest zawarcie umowy lock-up, która zabrania sprzedaży akcji z nowej mega-emisji do końca marca przyszłego roku.

Czytaj także: Fotowoltaika – Raport

Fotowoltaika już w 2019 roku mogła pochwalić się bardzo dobrymi wynikami, ale sytuacja z ostatnich miesięcy nie śniła się nawet największym optymistom. Spółki PV notowane na polskiej giełdzie osiągały rekordowe kapitalizacje, a akcje rosły w niesamowitym tempie. Czy spółki fotowoltaiczne stały się t.. Czytaj
Fotowoltaika – Raport

 

Solidny program motywacyjny

Ogromna emisja akcji, która może powiększyć ich obecną liczbę o niemal 70% obejmuje również program motywacyjny dla kadry zarządzającej i pracowników Columbus Energy. W jego ramach spółka wypuści na rynek do 9 500 000 akcji po cenie nominalnej (1,89 PLN) w ramach prywatnej emisji skierowanej do pracowników spółki. Oznacza to wprowadzenie do obiegu kolejnej serii akcji wycenianych wielokrotnie poniżej ceny rynkowej Columbus Energy, co także będzie wiązało się z dołowaniem kursu, działającym na niekorzyść mniejszościowych akcjonariuszy niezatrudnionych w spółce i tym samym niemających praw do objęcia akcji z nowej emisji po preferencyjnej cenie.

Sam program motywacyjny dla kadry managerskiej i pracowników spółki, w ramach którego emitowane są nowe akcje to samo w sobie również nic złego. Wszystko jednak zależy od tego jak taki program będzie dokładnie wyglądał, czyli ile akcji zostanie wyemitowanych i po jakiej cenie będzie można je objąć, ze szczególnym naciskiem na to jak duża będzie premia ceny emisyjnej w stosunku do bieżącej ceny rynkowej akcji. Emisja akcji przeznaczona na realizację programu motywacyjnego jest dość duża, stanowi bowiem aż 23,47% liczby dotychczasowych akcji znajdujących się w obiegu. Jednocześnie, przy założeniu że wszystkie akcje wyemitowane w ramach programu managerskiego znajdą nabywców, kapitalizacja spółki (liczona przy hipotetycznym kursie 50 PLN za akcję na 2 023 993 850 PLN) zwiększy się zaledwie o 17 955 000 PLN (niecały 1%). Znacznie korzystniejszym rozwiązaniem z perspektywy pozostałych akcjonariuszy byłby np. skup akcji własnych przez Columbus Energy i przeznaczenie ich na program motywacyjny. To jednak byłoby negatywne dla bilansu samej spółki, jednak na taki krok niedawno zdecydował się m.in. CD Projekt, który otrzymał od WZA zielone światło na skup maksymalnie 516,7 tys. akcji własnych za kwotę do 250 mln PLN.

Warto dodać, że planowana mega-emisja doprowadzi do dalszej marginalizacji małych akcjonariuszy, którzy już teraz nie mają żadnego wpływu na to, co dzieje się w Columbus Energy. Free float (odsetek akcji w wolnym obrocie) wynosi aktualnie 12,67%, zaś po wejściu na rynek akcji z nowej emisji ponad 90% głosów na WZA będzie należało do dużych akcjonariuszy.


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk