• Odbierz prezent
Co dalej z rynkiem ropy? Zmiany notowań ropy WTI oraz Brent

Pandemia, wojna cenowa, załamanie i odbicie. Pierwsza połowa 2020 roku to okres szczególnie burzliwy dla rynku ropy naftowej. Nie dość, że pandemia ograniczyła zapotrzebowanie na paliwa około 1/3, to jeszcze państwa wydobywające surowiec - z Arabią Saudyjską i Rosją na czele - rozpoczęły wojnę cenową, która dodatkowo pogłębiła spadki cen surowca. Sytuacja się uspokoiła, ale obawy przed drugą falą pandemii jej nie sprzyjają. Czy oznacza to, że trudny czas dla rynku ropy już minął?


Zakładam konto maklerskie

Załóż konto maklerskie w regulowanej instytucji w 8 min i zacznij inwestować!


 

Zaangażowanie spekulacyjne na rynku ropy naftowej jest najwyższe od kilku lat, a wraz z odmrożeniem gospodarek obserwujemy wzrost zapotrzebowania na ropę naftową. Przy wyraźnym spadku produkcji w państwach OPEC+, w Stanach Zjednoczonych i u innych wiodących producentów pojawiają się pytania o przyszłość tego rynku.

 

"Przewodnik po rynku ropy"

 

Nawet tak mocne ograniczenie wydobycia nie jest w stanie zapobiec kontynuacji przyrostu zapasów. Gdy spojrzymy na poziom zapasów w Stanach Zjednoczonych, to okaże się, że są one (po uwzględnieniu rezerw strategicznych) najwyższe w historii.

- Pokazuje to, że nadpodaż na rynku ropy naftowej jest bardzo silna i można zatem postawić tezę, że inwestorzy zareagowali z dosyć dużym wyprzedzeniem i z dosyć daleko idącym optymizmem na tendencje fundamentalne na rynku ropy naftowej. W połowie czerwca wyraźnie rośnie awersja do ryzyka i część inwestorów zaczyna mocniej obawiać się drugiej fali pandemii bądź głębokości recesji wywołanej przez Covid-19. To dosyć mocno może studzić entuzjazm tych, którzy ropę kupowali – mówi Bartosz Sawicki, kierownik Departamentu Analiz TMS Brokers.

Wydobycie w państwach OPEC+ zostało mocno zredukowane, spada też w Stanach Zjednoczonych. Nie przełoży się to jednak na zahamowanie spadku przyrostu zapasów w Stanach Zjednoczonych.

Produkcja ropy w Stanach Zjednoczonych w połowie marca przekraczała nawet 13 milionów baryłek na dzień, w pierwszej połowie czerwca spadła - względem tych poziomów - około o 2 miliony baryłek na dzień.

- Proces ten będzie postępował, ale będzie procesem na pewno rozłożonym w czasie. Ostatni bardzo silny wzrost cen ropy naftowej nie będzie sprzyjać temu, żeby wydobycie w Stanach Zjednoczonych spadało bardzo drastycznie. Wydaje się mało podobne, żeby Stany Zjednoczone i amerykańscy producenci byli w stanie trwale zredukować poziom swojego wydobycia poniżej 10 milionów baryłek na dzień – ocenia Sawicki.

Notowania: ROPA NAFTOWA (WTI)

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/USOIL/

Bartosz Sawicki

Studiował Finanse Międzynarodowe i Międzynarodowe Zarządzanie Finansowe w Szkole Głównej Handlowej. Ukończył interdyscyplinarną ścieżkę studiów: Narodowe i Międzynarodowe Rynki Finansowe oraz Ścieżkę Finansową. Z TMS Brokers związany od 2011 roku. Szef zespołu analityków nagradzanego za trafność prognoz przez agencję Bloomberg, FX Week, Puls Biznesu oraz Gazetę Giełdy Parkiet. Pasjonat analizy technicznej oraz polityki pieniężnej. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk