• Odbierz prezent
Ceny żywności ciągle idą w górę, maksimum prognozowane na grudzień! W tym tygodniu zwróć uwagę na te wydarzenia
fot. freepik.com

Zgodnie ze wstępnymi danymi zagregowany indeks PMI (dla przetwórstwa i sektora usług) w strefie euro zmniejszył się w sierpniu do 59,5 pkt. wobec 60,2 pkt. w lipcu. Spadek zagregowanego indeksu PMI wynikał z obniżenia składowych zarówno dla aktywności biznesowej w usługach, jak i dla bieżącej produkcji w przetwórstwie.

Obniżenie zagregowanych indeksów PMI zostało odnotowane we Francji i w Niemczech,

podczas gdy w pozostałych gospodarkach strefy euro objętych badaniem obserwowano poprawę koniunktury. Pomimo wciąż optymistycznej oceny bieżącej sytuacji przez przedsiębiorstwa, ich oczekiwania dotyczące przyszłości są już bardziej pesymistyczne. Wskaźnik oczekiwanej produkcji za 12 miesięcy (zagregowany dla przetwórstwa i usług) w strefie euro obniżył się już drugi miesiąc z rzędu i osiągnął w sierpniu najniższy poziom od lutego 2021 r. Zgodnie z komunikatem pesymizm ankietowanych firm wynikał z obaw o wpływ wariantu Delta koronawirusa na perspektywy gospodarcze w najbliższych miesiącach. Jednocześnie przedsiębiorstwa przetwórstwa przemysłowego zwracały uwagę na nasilenie problemów podażowych, tzw. wąskich gardeł w procesie produkcji. Czas dostaw znacząco wydłużył się w sierpniu, a zaległości produkcyjne wyraźnie wzrosły. Bariery podażowe stanowiły wsparcie dla presji inflacyjnej obserwowanej zarówno w przypadku cen półproduktów i materiałów, jak również cen wyrobów gotowych.

W ubiegłym tygodniu opublikowany został również indeks Ifo

obrazujący nastroje niemieckich przedsiębiorców reprezentujących przetwórstwo, budownictwo, handel i usługi. Zmniejszył się on w sierpniu do 99,4 pkt. wobec 100,7 pkt. w lipcu. W ujęciu sektorowym lekkie pogorszenie koniunktury odnotowano we wszystkich działach objętych badaniem: przetwórstwie, usługach, handlu i budownictwie. Pomimo lekkiego spadku w sierpniu, zagregowany indeks PMI ukształtował się w okresie lipiec-sierpień znacząco powyżej swojej przeciętnej wartości odnotowanej w II kw. br. (59,8 pkt. wobec 56,8 pkt.), co stanowi wsparcie dla naszej prognozy zakładającej wyraźne przyspieszenie wzrostu gospodarczego w obszarze wspólnej waluty z 2,0% kw/kw w II kw. do 3,1% w III kw. br. Zrewidowaliśmy naszą prognozę inflacji uwzględniając lipcową niespodziankę inflacyjną (por. MAKROpuls z 13.08.2021). Obecnie oczekujemy, że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych zmniejszy się z 4,8% r/r w 2020 r. do 2,6% w 2021 r. (2,3% przed rewizją), a w 2022 r. wyniesie 2,5% (2,5%).

Główną przyczyną rewizji są słabsze w porównaniu do naszych pierwotnych oczekiwań

warunki agrometeorologiczne w Polsce i na świecie, co skłoniło nas do podniesienia ścieżek cen w kategoriach „pieczywo i produkty zbożowe”, „owoce” i „warzywa”. Uważamy, że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych osiągnie swoje maksimum lokalne w grudniu br. i wyraźnie przekroczy 4% r/r. Uważamy, że od początku 2022 r. dynamika cen żywności będzie kształtowała się w łagodnym trendzie spadkowym. Ponadto, od sierpnia br. podwyższone zostały ceny gazu, co podniesie ścieżkę inflacji ogółem o ok. 0,2 pkt. proc. przez najbliższe 12 miesięcy. Z uwagi na realizację odłożonego popytu w zamrożonych w poprzednich miesiącach sektorach gospodarki, który w warunkach ograniczeń podażowych ma proinflacyjny charakter, podnieśliśmy również nieznacznie ścieżkę inflacji bazowej. Wzrostowi cen będzie sprzyjała również oczekiwana przez nas poprawa sytuacji gospodarczej i niskie bezrobocie oddziałujące w kierunku narastania presji płacowej. Podsumowując, oczekujemy, że inflacja ogółem wyniesie średniorocznie 4,4% r/r w 2021 r. i obniży się do 3,3% w 2022 r. Na początku 2022 r. inflacja będzie wciąż na podwyższonym poziomie (4,7% w okresie styczeń-luty), jednak począwszy od marca zacznie się szybko obniżać i w II poł. roku osiągnie średnio poziom 2,7%. Przedstawiona powyżej prognoza inflacji stanowi silne wsparcie dla naszego scenariusza w polityce pieniężnej zakładającego pierwszą podwyżkę stóp dopiero w I kw. 2023 r.

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS tydzień temu

realna dynamika inwestycji przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 50 osób zwiększyła się w II kw. do 11,0% r/r z 4,6% w IV kw. ub. r. Należy jednak pamiętać, że przyspieszenie wzrostu wynikało w dużej mierze z oddziaływania efektów niskiej bazy sprzed roku. Wzrost nakładów był skoncentrowany w ramach środków transportu (59,8% r/r w II kw. wobec 32,5% w I kw.) oraz maszyn, urządzeń technicznych i narzędzi (11,1% r/r wobec 9,5%), podczas gdy inwestycje w budynki i budowle rosły wolniej (o 4,0% wobec spadku o 5,6% w I kw.). Taka struktura może sygnalizować, że firmy wciąż inwestowały głównie w modernizację istniejących środków trwałych, a w mniejszym stopniu ich nakłady były ukierunkowane na zwiększenie mocy wytwórczych.

Analizując strukturę branżową inwestycji firm, należy zwrócić uwagę,

że ożywienie inwestycyjne nadal skupiało się w sektorze usług. Nakłady w firmach usługowych zwiększyły się o 30,5% r/r w II kw. wobec wzrostu o 30,1% w I kw., co oddziaływało w kierunku wzrostu inwestycji firm 50+ ogółem o 11,7%. Innymi branżami, które przyczyniły się do zwiększenia nakładów firm 50+ ogółem, jednak w dużo mniejszym stopniu, były przetwórstwo przemysłowe (o 1,1%) i energetyka (0,7%). W tym kontekście pojawia się pytanie czy wzrost inwestycji będzie kontynuowany w III kw. Według danych GUS, odsezonowane wykorzystanie mocy wytwórczych w przetwórstwie wyniosło w III kw. 80,1% i było tylko nieznacznie niższe niż przeciętnie w 2019 r. (81,4%), czyli przed wybuchem pandemii COVID-19. W przeszłości bariera w postaci wysokiego stopnia wykorzystania mocy wytwórczych była głównym czynnikiem skłaniającym firmy do zwiększenia nakładów inwestycyjnych. Tym samym, wykorzystanie mocy produkcyjnych, które zwiększało się nieprzerwanie od II kw. 2020 r. może być sygnałem trwałości ożywienia inwestycyjnego. Dynamika inwestycji przedsiębiorstw może się jednak nieznacznie obniżyć w II poł. br. z uwagi na wygasające efekty niskiej bazy sprzed roku.

Potwierdzają to dane o produkcji dóbr inwestycyjnych,

które dobrze korelują z tempem wzrostu nakładów na środki trwałe firm 50+. W lipcu br. dynamika produkcja dóbr kapitałowych obniżyła się do 10,9% z 137,6% w II kw. Nasz zrewidowany scenariusz makroekonomiczny na lata 2021-2022 uwzględniający dane o inwestycjach firm i jutrzejszą publikację struktury PKB za II kw. br. przedstawimy w kolejnej MAKROmapie. W ubiegłym tygodniu odbyło się doroczne sympozjum banków centralnych w Jackson Hole. Szef Rezerwy Federalnej J. Powell przedstawił na nim informacje dotyczące perspektyw polityki pieniężnej w USA. Prezes FED podkreślił, że mimo obserwowanego w ostatnim czasie silnego zwiększenia inflacji, podtrzymuje on swoją ocenę, zgodnie z którą wzrost ten ma charakter przejściowy. Zaznaczył on również, że sytuacja na amerykańskim rynku pracy poprawia się, niemniej nadal znajduje się on daleko od równowagi. Dlatego J. Powell zwrócił uwagę, że FED może pozostać cierpliwy jeśli chodzi o rozpoczęcie normalizacji polityki pieniężnej.

Prezes FED powiedział, że proces ograniczania skali programu skupu aktywów (tapering) zostanie rozpoczęty w tym roku,

jeśli aktywność gospodarcza będzie kształtowała się zgodnie z oczekiwaniami członków FED. Zwrócił on również uwagę, że rozprzestrzenianie się wariantu Delta koronawirusa stanowi czynnik ryzyka dla sytuacji gospodarczej. Wypowiedzi prezesa stanowią wsparcie dla naszego scenariusza, zgodnie z którym FED ogłosi we wrześniu więcej szczegółów nt. perspektyw taperingu, a w listopadzie oficjalnie podejmie decyzje o jego rozpoczęciu. Oczekujemy, że program luzowania ilościowego zostanie wygaszony w III kw. 2022 r., a pierwsza podwyżka stóp procentowych nastąpi na początku 2023 r. Taki scenariusz jest spójny z wypowiedzią J. Powella, który zaznaczył, że zakończenie skupu aktywów nie oznacza automatycznie rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych. Wystąpienie prezesa FED zostało interpretowane jako gołębie, a tym samym przyczyniło się do wzrostu kursu EURUSD i spadku kursu EURPLN. W ubiegłym tygodniu poznaliśmy istotne dane z amerykańskiej gospodarki. Zgodnie z drugim szacunkiem sprowadzone do wymiaru rocznego tempo wzrostu amerykańskiego PKB w II kw. zostało zrewidowane w górę do 6,6% wobec 6,5% w pierwszym szacunku.

Złożyły się na to wyższe wkłady konsumpcji prywatnej

(7,80 pp. w drugim szacunku wobec 7,78 pp. w pierwszym szacunku) i eksportu netto (-0,24pp. wobec -0,44 pp.) oraz niższe wkłady zapasów (-1,30 pp. wobec -1,13 pp.) i inwestycji (0,63 pp. wobec 0,57 pp.). Tym samym dane potwierdziły, że głównym źródłem wzrostu PKB w II kw. była konsumpcja. W ubiegłym tygodniu opublikowane zostały także dane nt. inflacji bazowej PCE, która nie zmieniła się w lipcu w porównaniu do czerwca i wyniosła 3,6% r/r, co jest jej najwyższym poziomem od początku lat 90. W ubiegłym tygodniu poznaliśmy również wstępne dane nt. zamówień na dobra trwałe, które zmniejszyły się w lipcu o 0,1% m/m wobec wzrostu o 0,8% w czerwcu. Bez uwzględnienia środków transportu miesięczna dynamika zamówień na dobra trwałe zwiększyła się w lipcu do 0,7% wobec 0,6% w czerwcu.

Tym sam wielkość zamówień na dobra trwałe w USA była w lipcu już o 11,4% wyższa niż w lutym 2020 r.,

czyli ostatnim miesiącu bez silnego wpływu pandemii na zamówienia. Z kolei wielkość zamówień na cywilne dobra kapitałowe z wyłączeniem zamówień na samoloty była w lipcu już o 18,0% wyższa niż w lutym 2020 r., co wskazuje na perspektywę ożywienia inwestycji w USA w kolejnych miesiącach. Na pogorszenie koniunktury konsumenckiej wskazał finalny indeks Uniwersytetu Michigan, który zmniejszył się w sierpniu do 70,3 pkt. wobec 81,2 pkt. w lipcu i 70,2 pkt. we wstępnym szacunku. Spadek indeksu wynikał z niższych składowych indeksu zarówno dla oceny bieżącej sytuacji, jak i oczekiwań, co było powiązane z obawami o kolejną falę COVID-19 i wysoką inflacją. Powyższe dane stanowią wsparcie dla naszej prognozy, zgodnie z którą zannualizowane tempo wzrostu gospodarczego w USA wyniesie 6,0% w III kw. Zgodnie z oczekiwaniami agencja ratingowa Fitch utrzymała długoterminowy rating kredytowy Polski na poziomie A- z perspektywą stabilną.

W uzasadnieniu do decyzji Fitch zwrócił uwagę m in. na odporność polskiej gospodarki

na wstrząs pandemiczny oraz oczekiwaną przez agencję poprawę sytuacji w finansach publicznych w 2021 r. W ocenie agencji czynnikami ograniczającymi przestrzeń dla podniesienia ratingu Polski pozostają relatywnie niskie – w porównaniu z krajami posiadającymi rating A – poziom PKB na mieszkańca oraz poziomy wskaźników opracowanych przez Bank Światowy dotyczących praworządności. Wskaźniki dotyczące praworządności zostały po raz pierwszy explicte wymienione bezpośrednio w uzasadnieniu poziomu ratingu. We wcześniejszych ocenach wiarygodności kredytowej, ich niski poziom był tylko wspominany ogólnie w raporcie. Fitch podtrzymał również ocenę dotyczącą czynników, których materializacja mogłaby się przyczynić do decyzji negatywnej dla ratingu Polski w przyszłości. Pierwszym z nich jest trwały wzrostu długu publicznego. Drugim – pogorszenie klimatu biznesowego lub naruszenie praworządności, które miałyby negatywny wpływ na sytuację gospodarczą.

Z kolei poprawa oceny wiarygodności kredytowej Polski

mogłaby nastąpić w przypadku silniejszego od oczekiwań wzrostu gospodarczego, przyspieszającego konwergencję do Polski zamożniejszych krajów lub poprawy statystyk dotyczących zadłużenia zagranicznego lub trwały spadek długu publicznego w relacji do PKB. Naszym zdaniem potwierdzenie przez agencję Fitch ratingu Polski i jego perspektywy jest neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji.


Credit Agricole - informacje ekonomiczne

Grupa Crédit Agricole – francuska sieć banków spółdzielczych, która w 1990 r. przekształciła się w międzynarodową grupę bankową. Crédit Agricole był początkowo spółdzielczą kasą rolników i z tego powodu jest często nazywany Zielonym Bankiem.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk