• Odbierz prezent
Cena ropy naftowej straszy. Czy najnowsze dane o zapasach w USA uratują rynkowe byki?

24 czerwca 2020 roku ze Stanów Zjednoczonych otrzymaliśmy kolejne dane dotyczące zapasów ropy naftowej:

Zapasy ropy naftowej: 1,442 mln (prognoza: 0,299 mln, poprzednio: 1,215 mln)

Inwentarze ropy naftowej w Cushing: -0,991 mln (poprzednio: -2,608 mln)

Zapasy oleju opałowego: 0,164 mln (poprzednio: -0,027 mln)

Produkcja benzyny: 0,438 mln (poprzednio: 0,217 mln)

Zapasy benzyny: -1,673 mln (prognoza: -1,304 mln; poprzednio: -1,667 mln)

Zapasy ropy naftowej w przeszłości

Po wybuchu pandemii koronawirusa mieliśmy do czynienia z gigantyczną nadpodażą ropy naftowej. Doprowadziła ona do rekordowych stanów magazynowych, wynoszących 15 kwietnia 2020 roku 19,248 mln baryłek. Jednak sytuacja z tygodnia na tydzień znacząco się poprawiała. W kolejnych tygodniach ilość nowej ropy naftowej systematycznie spadała. Po historycznym odczycie w następnych tygodniach było to kolejno: 15,022 mln (22 kwietnia), 8,991 mln (29 kwietnia), 4,590 mln (6 maja). 13 maja odnotowana została pierwsza ujemna tygodniowa zmiana zapasów ropy WTI, wynosząca -0,745 mln. Jeszcze bardziej zaskakujące dane otrzymaliśmy tydzień później, gdyż wynosiły one -4,983 mln. Jednak 28 maja ponownie doszło do pokaźnej nadpodaży, wynoszącej w 7,928 mln na przestrzeni tygodnia. To jeszcze nie koniec rynkowego rollercoastera, ponieważ 3 czerwca znów wydawało się, że sytuacja się stabilizuje, a wynik na poziomie -2,077 mln mógł świadczyć o odbudowie popytu. Nic z tych rzeczy. Już tydzień później mieliśmy do czynienia z ponownym wzrostem zapasów o 5,720 mln, ale tydzień temu znów odnotowaliśmy zmniejszenie tej wartości do 1,215 mln.

ropa naftowa 

Wykres 1. Zapasy ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych (od 2019 roku)

Notowania ropy naftowej WTI

Widać wyraźnie, że decyzja podjęta przez kartel OPEC+ o przedłużeniu zmniejszonego wydobycia była konieczna, ponieważ zapotrzebowanie na nią wciąż nie jest na satysfakcjonującym poziomie, a sytuacja jest nerwowa i bardzo zmienna. Zupełnie inne wnioski można było wyciągać w ostatnich miesiącach z wykresu notowań ropy, ponieważ te pięły się na coraz wyższe poziomy. Jednak obecnie możemy mieć do czynienia z rynkowym przełomem. Cena ropy naftowej typu Brent znalazła się ponownie na poziomie 42,50 dolarów. Nieco tę wartość przekroczyła, a następnie doszło do odwrotu. Podczas wczorajszego webinaru tworzonego we współpracy z brokerem TICKMILL, mówiliśmy sobie ewentualnych scenariuszach. Jak widzimy, nawet wczorajsza świeca przyjęła niemal identyczny kształt, którego oczekiwaliśmy. Takie zamknięcie sesji oraz przebieg dzisiejszych notowań mocno zwiększa prawdopodobieństwo powstania formacji podwójnego szczytu na ropie naftowej Brent.

ropa TICKMILL

Wykres: Ropa naftowa Brent (platforma TICKMILL)

Jeżeli chcesz usłyszeć o czym dokładnie mówiliśmy na webinarze, to był on nagrywany i jest dostępny dla wszystkich prenumeratorów magazynu Inwestor.

Następne wirtualne spotkanie odbędzie się w najbliższy wtorek o godzinie 20:00. Uczestnictwo jest całkowicie bezpłatne. Zapraszamy.

Warto również zapoznać się z innymi wskaźnikami makroekonomicznymi opublikowanymi w ostatnim czasie z różnych gospodarek świata:

Wielka Brytania - wskaźnik PMI

USA - PMI i rynek nieruchomości

Nowa Zelandia - stopy procentowe

Polska - stopa bezrobocia

Niemcy - nastroje biznesowe Ifo

Notowania: ROPA NAFTOWA (BRENT)

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/UKOIL/

Marcin Widerski

Redaktor portalu FXMAG

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk