• Odbierz prezent
Cena na rynku walutowym Forex. Kto ustala kursy wymiany walut?

Wielu ludzi śledzi na bieżąco kursy walut. Szczególnie zainteresowani są nimi kredytobiorcy oraz importerzy i eksporterzy. Kursy walut pośrednio dotyczą jednak milionów Polaków, którzy robią zakupy, tankują, czy wybierają się na wakacje. Z czego tak naprawdę wynika, że euro jest dziś o dwa grosze droższe niż wczoraj, a kurs franka poszybował w dół? Od czego uzależnione są wahania kursu i czy można je przewidzieć?

Co to jest cena na rynku walutowym Forex?

Na rynku Forex inwestorzy zawierają transakcję sprzedaży lub kupna danej waluty. Co prawda nie jest to transakcja związana z fizycznym kupowaniem pieniędzy, lecz raczej polega na zawieraniu kontraktów na dane pary walutowe. W zależności od tego, kiedy nabędziesz lub sprzedasz daną parę walutową, możemy liczyć zyski lub straty.

Rynek walutowy to taki, na którym ci, którzy chcą kupić określoną walutę w zamian za inną walutę, i ci, którzy chcą iść w przeciwnym kierunku, mogą robić ze sobą interesy. Motywy osób pragnących dokonać takiej wymiany są różne. Niektóre dotyczą importu lub eksportu towarów między krajami, a inne zakupu i sprzedaży usług. Niektórzy chcą przenosić kapitał z jednego obszaru do drugiego, a niektórzy chcą dawać prezenty (te ostatnie obejmują pomoc rządową i prezenty od fundacji charytatywnych).

Na każdym zorganizowanym rynku muszą istnieć pośrednicy, którzy są gotowi „podać cenę”, w tym przypadku kurs wymiany między dwiema walutami. Pośrednicy ci muszą zmienić cenę podaną w taki sposób, aby umożliwić im podaż każdej waluty równą popytowi na nią, a tym samym zrównoważyć swoje księgi. Na ważnym rynku walutowym podana cena stale się zmienia.

Kurs wymiany to cena jednej waluty względem innej. Na przykład na rynku brytyjskiego funta szterlinga (£) w zamian za dolary amerykańskie ($) kurs wymiany może wynosić 1 £ = 2 $. Cena ta może być również podana na odwrót; to znaczy 1 USD = 0,50 GBP.

Zawierając transakcję na dane pary walutowe, każdy inwestor na pewno spotka się z ceną kupna oraz ceną sprzedaży. Rozróżnianie tych pojęć jest niezwykle ważne, ponieważ pozwoli na korzystne dokonywanie transakcji.

Cena bid (bid price) to cena kupna. Jest to kurs, po jakim dana waluta kupowana jest na rynku. Po tej cenie my możemy sprzedać walutę. Cena ask (ask price) to cena sprzedaży. Jest to kurs, po jakim dana waluta jest sprzedawana. Po tej cenie możemy nabyć walutę. Zaś różnica między ceną kupna i sprzedaży określana jest mianem widełek cenowych. Kursy walut zmieniają się w zależności od tego, która waluta jest obecnie silniejsza.

Zasada działania rynku Forex – najogólniej rzecz ujmując – polega na zakupie i sprzedaży par walutowych.

Jeśli decydujemy się na zakup pary walutowej, tak naprawdę kupujemy pierwszą walutę w parze, a jednocześnie sprzedajemy walutę drugą. Liczymy więc na to, że cena kursu będzie wzrastała, przynosząc w ten sposób zyski proporcjonalne do wzrostu.

Jeśli podejmujemy decyzję o sprzedaży danej pary walutowej, w rzeczywistości sprzedajemy pierwszą walutę, a kupujemy drugą, oczekując na zyski spowodowane spadkiem ceny waluty.

Sprzedając parę walutową, możesz zarobić na jej spadku?

Początkującym inwestorom wydaje się to dosyć dziwne, że można sprzedać parę walutową i jeszcze zarobić ja jej spadku. Tymczasem taka jest prawda, pod warunkiem, że prawidłowo ocenimy zbliżającą się sytuację na rynku walutowym.

Na spadku pary walutowej zarobimy wtedy, gdy założymy że wartość danej pary walutowej będzie w najbliższym czasie spadała, a my zdecydujemy się na jej sprzedaż. Jeśli nasze przewidywania faktycznie okażą się słuszne, wówczas zyskamy. Warto bowiem pamiętać, że sprzedając parę walutową, tak naprawdę sprzedajemy walutę bazową, a kupujemy walutę kwotowaną. Jeśli zdecydujemy się na zakup waluty kwotowanej, a następnie ponownie kupimy walutę bazową, gdy osiągnie ona znacznie niższy kurs, możemy sporo zyskać. Najważniejsze jest, by „wyczuć” ten moment, który będzie najbardziej odpowiedni na sprzedaż danej pary walutowej.

Jak powstaje kurs walutowy?

Zrozumienie całego mechanizmu wymiany walutowej opiera się o podaż i popyt walut na rynkach. Waluta jak każdy towar podlega na rynku wymianie i tym samym wycenie w postaci kursu, po jakim właśnie wymieniono jedną walutę na inną. Polscy eksporterzy i importerzy są zmuszeni do wymiany zarobionych walut na złotówki, na potrzeby choćby wypłat dla pracowników. Podobnie banki zagraniczne muszą kupić złotówki, jeżeli chcą zakupić polskie obligacje skarbowe. Te i miliony innych transakcji kształtuje popyt i podaż, a zgodnie z tym kształtuje się cena. Uczestnikami rynku walutowego są także spekulanci, którzy wymieniają walutę, uprzedzając pewne fakty, by zarobić na różnicy między kupnem i sprzedażą. Niestety to właśnie spekulanci, tacy jak fundusze inwestycyjne czy banki, zdominowali rynek wymiany walut potocznie zwany Forex, zawierając na nim około 75proc. wszystkich transakcji. Stąd też tak ogromne wahania kursów walut po publikacji danych o PKB czy bezrobociu.

Kto ma wpływ na kursy walut?

Najwyższy szczebel rynku Forex, na którym realizowane są transakcje, jest zbiorczo określany mianem Interbanku. Wbrew panującemu przekonaniu nie jest on rynkiem wymiany, lecz zbiorem umów komunikacyjnych pomiędzy największymi bankami centrum finansowego.

Być może strukturę Interbanku łatwiej będzie zrozumieć na zasadzie pewnej analogii. Przykładowo, w biurze (albo nawet w domu) jest wiele komputerów podłączonych za pomocą kabla sieciowego. Każdy z nich działa niezależnie od reszty, dopóki nie potrzebuje zasobów, które posiada inny komputer. Jeśli komputer działa poprawnie, a jego właściciel zezwolił mu na odpowiedzi na zapytania, to prośba petenta zostanie spełniona i zasób zostanie udostępniony. Potraktuj komputer, jak bank, a wymagane przez niego zasoby jak walutę, to będzie Ci łatwiej pojąć istotę związków, które istnieją na rynku Interbanku. Każdy, kto starał się znaleźć zasoby w sieci komputerowej bez serwera, sam oceni, jak trudne jest śledzenie tego, kto i co ma. Taki sam problem ma Interbank w odniesieniu do cen i zapasów waluty. Np: bank w Singapurze rzadko dokonuje transakcji z firmą, która wymaga wymiany niewielkich ilości brazylijskiego reala, ponieważ będzie trudno mu ustalić właściwy kurs wymiany walutowej. W tym celu usługi dla nich stworzyli np: EBSReuters.

W pewnym sensie owe komunikacyjne powiązania z EBS, umożliwiają bankom śledzenie kursów w jakich chcą handlować klienci Interbanku. Trzeba jednak podkreślić, że EBS nie jest rynkiem, czy animatorem rynku, lecz aplikacją służącą do przeglądania ofert kupna i sprzedaży w różnych bankach.

Segment drugi istnieje w zasadzie w każdym banku. Dzwoniąc do lokalnego oddziału Bank of America, możesz wymienić dowolną walutę, jaką tylko zechcesz. Jest jednak więcej, niż prawdopodobne, że nadwyżka waluty zostanie przeniesiona z jednego oddziału do drugiego. Ponieważ jest to mikro – wymiana z pojedynczym kontrahentem, to jesteś na ich łasce, a więc to od nich zależy, jaki zaproponują Ci kurs. Warto zatem kontrolować bieżące wyceny w bankach, żeby mieć świadomość, jak opłacalne mogą być niektóre transakcje. Przejdźmy teraz do segmentu trzeciego.

Segment trzeci to rynek detaliczny. Gdy brokerzy zażyczą sobie uczestnictwa w rynku detalicznym, będą potrzebowali dostawców płynności. Dziewięciu na dziesięciu z nich, podpisze umowę tylko z jednym bankiem. Bank ten zgodzi się zapewnić płynność wtedy i tylko wtedy, gdy będzie mógł ją hedgować na EBS, z uwzględnieniem ich spreadu. Z racji dużego rozmiaru transakcji dla jednego banku, spready będą bardziej konkurencyjne. W żadnym wypadku nie powinniśmy liczyć na wyceny stosowane przez Interbank. Pamiętaj, że bank to kolekcjoner spreadów i nie zmieni tego żadne zawarte porozumienie. Forex detaliczny jest niemal identyczny z systemem zarządzania w kasynie.

Większość jego uczestników wykazuje kompletny brak znajomości zasad skutecznego handlu, a co za tym idzie, systematycznie przegrywają. System spreadów w połączeniu ze standardowym rozkładem prawdopodobieństwa zwrotów, zapewni przewagę w wysokości kilku punktów procentowych. W rezultacie wszystkie wewnętrzne systemy dopasowywania zleceń, lokują zyski z jednego przegranego na poczet innego zwycięzcy i zbierają spread.

W przypadku braku równowagi pomiędzy zleceniami, broker hedguje potencjalne straty ze swoim dostawcą z segmentu drugiego. Nie wygląda to jednak najgorzej, ponieważ istnieją pewne znaczące korzyści dla spekulantów, którzy w ten sposób handlują. Z racji tego, że jest to wewnętrzny spis zleceń, można dzięki niemu zyskać szereg funkcji, które w inny sposób byłyby niedostępne. Niestandardowe rozmiary kontraktów, wysoka dźwignia na słabo zasilanych kontach i zdolność do transakcji w środowisku wolnym od prowizji, to tylko niektóre z nich. ECN, który jest obecny w segmencie trzecim, działa w dalszym ciągu podobnie do banku z segmentu drugiego. Zazwyczaj zawiera on umowy z kilkoma bankami z segmentu drugiego, żeby uzyskać płynność. Nie kojarzy jednak zleceń wewnętrznie, lecz bezpośrednio przekazuje wyceny uzyskane od banków.

To coś w rodzaju EBS dla drobnych handlarzy. Ten model ma wiele zalet, ale nie jest to to samo, co Interbank. Banki nie chcą tracić czasu, więc nadal będą wypracowywać spready. W zależności od banku, nazywać się to będzie cieniowaniem cen, albo wzrostem spreadu i będzie zależne od warunków rynkowych. Wynagrodzeniem ECN jest prowizja pobierana od każdej transakcji. Poza pobieraną prowizją jest jeszcze kilka wad, które spekulant powinien przeanalizować, nim na dobre przejdzie do ECN. Najczęściej oferują oni mniejsze lewarowanie i akceptują transakcje pełnymi partiami. W związku z różnymi uwarunkowaniami rynkowymi, banki są w stanie cofnąć płynność nie pozostawiając możliwości wejścia, lub wyjścia z pozycją po preferowanych cenach.

Czy kursy walut są wszędzie takie same?

Przez brak jednego ośrodka zbierającego i rozliczającego transakcje na parach walutowych możemy mieć sytuację, że różnica cen na tym samym instrumencie u różnych brokerów będzie inna o kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt pipsów.

Ekstremalnym przypadkiem są sytuacje, że cena danego instrumentu jest różna na różnych platformach u tego samego brokera. Może to wynikać z korzystania z kilku dostawców płynności lub z nieprawidłowości działania samego brokera. W związku z tym bardzo ważne przy wyborze brokera lub domu maklerskiego jest sprawdzenie czy posiada on odpowiednie licencje i regulacje.

O co chodzi z decentralizacją rynku walutowego Forex?

Centralizacja rynku polega na tym, że istnieje jeden ośrodek, który zbiera wszystkie zlecenia kupna i sprzedaży i łączy je w transakcje. Nie ma wtedy wątpliwości, jaka jest cena danego waloru. Sytuacja taka ma miejsce np. w przypadku rynku giełdowego.

Rynek walutowy Forex jest rynkiem zdecentralizowanym, tzn., że nie ma jednego ośrodka, ale dużo mniejszych podmiotów, dostawców płynności rozproszonych po całym świecie. Nie działa więc pod nadzorem jednej instytucji centralnej, ale w oparciu o krajowe lub regionalne regulacje. Jako rynek pozagiełdowy (Over The Counter, OTC) tworzą go transakcje pomiędzy wieloma jego uczestnikami bez udziału zintegrowanego systemu informatycznego. Uczestnikami rynku walutowego są banki, międzynarodowe korporacje, rządy oraz inwestorzy instytucjonalni z całego świata. W ramach FX wymieniają oni dewizy na tzw. rynku międzybankowym. Prywatni inwestorzy mają możliwość udziału w detalicznej części rynku inwestycyjnego za pośrednictwem usług świadczonych przez brokerów.

Jak często zmienia się cena na rynku walutowym?

Kursy walut są płynne i podlegają zmianom tak często, jak dochodzi do jakiejkolwiek wymiany jednej waluty na drugą. Zatem kursy aktualizowane są odkąd tylko w niedzielę wieczorem zaczną wymieniać waluty instytucje finansowe w Azji, aż do piątku wieczorem, kiedy to zamykane są banki w Ameryce.
My poznajemy kursy dzięki agencjom informacyjnym takim jak Thomson Reuters, czy Bloomberg, które współpracują z największymi instytucjami na świecie zajmującymi się wymianą walut i gdy te dokonają wymiany, zgłaszają taki fakt do agencji w momencie jej zawarcia. To na podstawie tych informacji wylicza się dla każdej sekundy średni kurs ze wszystkich transakcji z tej chwili. W jednej sekundzie może być ich 10, 100 lub 1000. Ten uśredniony kurs agencja podaje swoim klientom i na jego podstawie powstają wykresy wahań kursowych. Dokładnie można to zaobserwować w kantorach internetowych, które aktualizują kursy co kilka sekund.

Notowania: EURUSD

Przejdź do wykresu
Źródło: https://pl.tradingview.com/symbols/EURUSD/

Michał Kalista

Z rynkami finansowymi związany od 2007 roku; Od początku zorientowany na analizę techniczną, obecnie z uwzględnieniem fundamentów, danych makro oraz psychologii. W analizie opiera się na Price Action, formacjach cenowych oraz geometrii rynku. Prywatnie pasjonat gitary klasycznej i pieszych wędrówek po Beskidzie Niskim i Bieszczadach.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk