• Odbierz prezent
Cena miedzi osłabione obawami o recesję: surowiec najtańszy od lipca
fot. pexels.com

Mocny dolar utrzymuje miedź poniżej 8 tys. USD/t, ewentualność spadku popytu na metal pogarsza nastroje rynkowe. Umocnienie dolara nie pozwoliło cenom metalu na powrót powyżej psychologicznej bariery 8 tys. USD/t w drugiej połowie miesiąca. Tylko od 19 do 28 września indeks USD wzrósł o 3%, w tym samym czasie benchmark LME 3M obsunął się o ponad 5%. Podczas ostatniej sesji ceny miedzi zawędrowały do 7220 USD/t, poziomu najniższego od lipca; zapowiada się szósty z rzędu spadkowy miesiąc na rynku metalu (pierwszy raz od 2008 r.).

Poprawiła się dostępność surowca na LME: od 15 września zapasy wzrosły o 31% do 134 tys. ton, z czego zrealizowane warranty – metal teoretycznie skierowany do dostawy – stanowią już niecałe 9 tys. ton wobec ponad 50 tys. ton na koniec sierpnia. Nie zmienia to jednak faktu, że w ujęciu historycznym zapasy są na niskim poziomie (10-letnia średnia 248 tys. ton) i wystarczają na pokrycie zaledwie 2 dni światowego zapotrzebowania na metal, szacowanego w tym roku na ok. 25 mln ton. Przejawem krótkoterminowego napięcia na rynku fizycznym jest utrzymujące się backwardation 0-3M, które we wrześniu przekracza średnio 74 USD/t.

 

 

Ewentualna recesja w Europie oraz silny dolar mogą w nadchodzących miesiącach wywrzeć presję na ceny metalu, pojawiają się prognozy spadku notowań miedzi poniżej 7 tys. USD/t w Q1’23. Nie jest pewne czy Chiny, importujące w tym roku znaczne ilości surowca, zrekompensują niższe zapotrzebowanie w Europie. Państwo Środka odpowiada za około połowę światowego zużycia metalu, Stary Kontynent generuje 15-20% globalnego popytu. Negatywne skutki spowolnienia gospodarczego w Chinach, problemów branży budowlanej oraz restrykcji pandemicznych są do pewnego stopnia łagodzone przez odbudowę lokalnych zapasów metalu oraz rosnące wykorzystanie surowca w transformacji energetycznej. Zdaniem niektórych inwestorów należy jednak się liczyć z nadwyżką na globalnym rynku fizycznym w tym i kolejnym roku.


PKO Bank Polski - Analizy Rynkowe

PKO Bank Polski jest niekwestionowanym liderem polskiego sektora bankowego. Wg wstępnych danych na koniec 2020 r. jego skonsolidowany zysk netto wyniósł 2,65  mld zł a wartość aktywów 382 mld zł. Bank jest podstawowym dostawcą usług finansowych dla wszystkich segmentów klientów, osiągając najwyższe udziały w rynku oszczędności (18,4 proc.), kredytów (17,6 proc.), w rynku leasingowym (11,2 proc.) oraz w rynku funduszy inwestycyjnych osób fizycznych (22,2 proc.). Posiadając ponad 9,51 mln kart płatniczych, bank jest największym wydawcą kart debetowych i kredytowych w Polsce. Dzięki rozwojowi narzędzi cyfrowych, w tym aplikacji IKO, która na koniec 2020 r. miała ponad 5 mln aktywnych aplikacji, PKO Bank Polski jest najbardziej mobilnym bankiem w Polsce. Silną pozycję Banku wzmacniają spółki Grupy Kapitałowej. Dom Maklerski PKO Banku Polskiego jest liderem pod względem liczby i wartości transakcji IPO i SPO na rynku kapitałowym. Autora możesz obserwować na LINKEDIN FACEBOOK TWITTER

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk