• Odbierz prezent
CEL: Zarobić 3 miliony dolarów w 4 lata

Uruchamiając na początku 2018 roku projekt SystemTrader.pl, postawiłem sobie za cel dotarcie do osób, które w temacie inwestowania na rynkach kapitałowych mają naprawdę sporo do powiedzenia. Z tym założeniem udało mi się zaprosić do wywiadu m.in. Lindę Bradford Raschke.

Kariera Lindy ma swój początek w roku 1981, gdy zaczęła pracę jako animator rynku opcji na giełdzie w San Francisco. W roku 1992 zdobyła licencję CTA (ang. Commodity Trading Advisor), co pozwoliło jej zarządzać kapitałem w ramach funduszy hedge. Z wielkim sukcesem zresztą, bo BarclaysHedge sklasyfikował je fundusz na 17 miejscu pośród grupy 4500 funduszy, za najlepszy wynik w okresie 5 lat.

Jack Schwager dostrzegł talent Lindy już w 1992 roku, czyniąc z niej jedną z bohaterek jego słynnej serii książek Market Wizards (Czarodzieje Rynku).

Linda twierdzi, że ilość razy, gdy sama była po złej stronie rynku w najgorszych możliwych momentach, wykracza daleko poza zwykły przypadek. Świetnego tradera poznać można jednak nie po tym jak upada, otrzymując cios którego nikt nie był w stanie przewidzieć, ale po tym jak podnosi się ponownie na nogi, by kontynuować walkę.

Mając niewiele ponad 30 lat na karku, postawiła sobie cel: zarobić 3 miliony dolarów w 4 lata. Osiągnęła to w 2 lata. Kilka lat później miała na koncie pierwszy milion dolarów zarobiony w jeden dzień (na prywatnym kapitale). Przez niemal 40 lat miała tylko jeden stratny rok — na samym początku, gdy zaczynała trading i straciła wszystko w ciągu jednej nocy.

Miałem przyjemność dwukrotnie przeprowadzić wywiad z Lindą -- poniżej prezentuję skrót jednego z nich. 

-----

JL: Jakie jest twoje dzisiejsze podejście do tradingu? Wiem, że teraz zajmujesz się tym działając jedynie na swoim prywatnym rachunku, ale czy od czasu przejścia na emeryturę twoje podejście uległo jakiejkolwiek zmianie?

LBR: Jest takie samo, jakie zawsze było. Moje podejście jest w 100% techniczne, wykorzystuję cenę. Przywiązuję pewną wagę do wolumenu, ale nie znaczącą.

JL: Zajmujesz się tworzeniem statystycznych modeli rynków – zadawaniem pytań o to, co się sprawdza, a co nie. W zasadzie testujesz niektóre pomysły na danych historycznych w sposób algorytmiczny. Innymi słowy, jeśli się nie mylę, budujesz quasi-mechaniczne systemy, chociaż nie wykorzystujesz ich samych w sobie. W jaki sposób korzystasz z tych modeli na rynku?

LBR: To prawda, nie buduję mechanicznych systemów per se, ale tworzę modele. Odnoszę wrażenie, że stworzyłam już każdy model, na jaki mogłam wpaść. 

To one dają mi początkowy obraz rynku. Większość moich modeli służy mi po to, bym mogła stworzyć mój wstępny plan działania.

JL: A czy lubisz day trading?

LBR: Lubię dokonywać transakcji w ciągu dnia, lecz pieniądze zarabia się głównie przytrzymując pozycję po zamknięciu dnia. Jeśli udaje się trafnie określić ideę, nie ma sensu ciągle otwierać i zamykać pozycji tylko po to, by pokazać, że dzień kończy się z zyskiem w kieszeni. Zwykle jednak mam większą przewagę nie zamykając pozycji przed zakończeniem dnia lub otwierając ją na wieczór, przetrzymując ją od 2 do 3 dni.

JL: Czy masz jakieś ulubione strategie, wejścia, wyjścia, i tak dalej?

LBR: Wszystko co robię jest z natury czysto techniczne. Nie mam żadnych ulubionych strategii. Lubię zajmować się takimi sytuacjami, w ramach których mogę wyłapać zmianę, która dopiero się zaczyna. Wtedy możesz agresywnie zmienić swój lewar.

JL: Jak zmieniły się rynki w ciągu ostatnich trzydziestu lat odnośnie ich efektywności i zmienności. Czy z twojej perspektywy, kiedy zaczynałaś na początku lat 80. ubiegłego wieku, było łatwiej, a może trudniej niż teraz?

LBR: Zdecydowanie w ciągu ostatnich trzech dekad efektywność rynku wzrosła ogromnie. Każdy ma wiedzę, szybki dostęp do informacji. Jednak z drugiej strony poziom zaszumienia jest znacznie wyższy. Kiedy więc rynek zaczyna się konsolidować, zakresy, kanały i przedziały są znacznie szersze.

Uważam, że z jednej strony trading jest łatwiejszy, niż kiedykolwiek, bo zakres zmian cen jest dużo większy niż dawniej. Ale z drugiej strony nowy trader może wpaść w pułapkę, bo jest tak wiele danych, tak wiele bodźców, przytłaczająca ilość informacji i uważam, że mniej doświadczony trader może napotkać znacznie więcej trudności by w tym wszystkim się odnaleźć.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Jacek Lempart

Przedsiębiorca, programista i inwestor na rynkach kapitałowych (od 2007 roku). Twórca projektu SYSTEMTRADER.PL

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk