• Odbierz prezent
Byki sparaliżowane przede wszystkim przez KGHM - słabe wyniki finansowe plus silne zniżki cen miedzi doprowadziły do dużych spadków kursu akcji
fot. freepik.com

Rynki europejskie mają za sobą kolejną sesję nie przynoszącą niemal żadnych zmian wycen akcji. Rozpoczęta na poziomach neutralnych przyniosła ona poważne schłodzenie nastrojów w trakcie dnia, ale straty zostały całkowicie odrobione do zamknięcia. DAX, CAC40 i FTSE MiB zamknęły się minimalnie nad kreską, około półprocentowe przeceny zanotowały IBEX i FTSE100. Z nagłówków gazet nie schodzą szczepionki. Na nastroje najpierw negatywnie wpłynęła informacja o obniżeniu skuteczności preparatu AstraZeneca w prewencji symptomów COVID do 76%, potem pozytywnie informacje o początku negocjacji pomiędzy UE a Wielką Brytanią ws. łączenia zasobów. Być może jest to początek końca konfliktu pomiędzy unijnymi biurokratami a brytyjsko-szwedzką firmą, przekładającego się także na napięcia między Królestwem a Brukselą.

Giełda w Warszawie podjęła rano próbę odbicia,

ale spełzła ona na niczym jeszcze przed rządową konferencją na temat nowych restrykcji. WIG20 spadł o 1,2%, mWIG40 o 0,9%, a sWIG80 o 1,4%. Działania byków zostały sparaliżowane przede wszystkim przez KGHM, który po wynikach (w okolicach konsensusu na poziomie EBITDA, słabych z perspektywy zysku netto) i pod wpływem silnych spadków miedzi przeceniał się o 4,6%. Dzisiejsza sesja da odpowiedź, jaka była rola poszczególnych czynników – ceny surowca odrobiły z nawiązką straty, analogicznie do miedzi zachowuje się też srebro. O ile druga najważniejsza aktualnie spółka na GPW może liczyć na punkt zwrotny, trend spadkowy na Allegro pozostaje niezwykle silny, raczej przyspieszając niż zwalniając. CD Projekt staje przed obroną wsparcia (tegorocznych minimów) i choć dzisiaj sukces jest bardzo prawdopodobny, m.in. z uwagi na wczorajsze zamknięcie NASDAQ i spodziewaną silną poprawę sentymentu, nie będzie to przesądzało o średnioterminowej przyszłości spółki.

Wzrost S&P500 o 0,5% i NASDAQ o 0,1% nie sugeruje wielkich emocji na Wall Street podczas wczorajszej sesji, ale było ich dużo

W momencie, gdy zamykała się Europa, ryzyka kontynuacji ruchu spadkowego na technologii były bardzo poważne, nawet pomimo zachowania rentowności i bardzo dobrych tygodniowych danych z rynku pracy (spadek nowych wniosków o zasiłek z 781 tys. do 684 tys., znacznie wyraźniejszy niż sugerował konsensus). Jeszcze bardziej nerwowo było na rynku surowców, ropa wymazała całe środowe wzrosty, ale dołki się obroniły i po wybiciu 61,5 USD/b przez ceny WTI będzie można mówić o utworzeniu podwójnego dna. Mimo to zwracamy uwagę, że poważna marcowa przecena na najsilniejszej w tym roku klasie aktywów w ograniczony sposób wpłynęła na oczekiwania inflacyjne w USA, co oznacza, że dostosowanie na rynku długu powinno być kontynuowane.

Rynki azjatyckie silnie dziś rosną,

na co wpływ poza wczorajszym przebiegiem dnia na Wall Street może mieć konferencja prasowa prezydenta Bidena, podczas której nie zadeklarował on jednoznacznie utrzymania w mocy wprowadzonych przez poprzednika ceł, skupiając się na obietnicach przewyższenia Pekinu w wydatkach na infrastrukturę i innowację oraz obiecując, że Chiny nie staną się najpotężniejszym państwem i największą gospodarką na świecie, póki on urzęduje w Białym Domu. Humorystycznie można stwierdzić, że stoi to w sprzeczności z jego deklaracją o ubieganiu się o drugą kadencję, ale cała konferencja pomogła w budowaniu nastrojów, które są dziś bardzo dobre. Cokolwiek mniej niż wymazanie wczorajszych strat na GPW będzie rozczarowaniem, ale nawet jeżeli sesja spełni oczekiwania, dopiero przyszły tydzień da odpowiedź, czy możemy mówić o przełomie. Przynajmniej w części będzie zależało to od skali dalszego pogorszenia statystyk COVID-owych przez weekend.

 


Kamil Cisowski

Absolwent Wydziału Nauk Ekonomicznych oraz Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Posiada licencję Maklera Papierów Wartościowych oraz tytuł CFA. Karierę rozpoczął w 2008 r., a doświadczenie zdobywał w Departamencie Skarbu Raiffeisen Bank Polska, w Domu Maklerskim X-Trade Brokers oraz w PKO Banku Polskim. Od września 2015 r. w MetLife TFI odpowiadał za makroalokację w funduszach zagranicznych, komunikację inwestycyjną, a także rozwój oferty produktowej. Pracę w Domu Inwestycyjnym Xelion rozpoczął w 2017 r.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk