• Sklep
  • Odbierz prezent
ring analityczny
Z artykułu dowiesz się:

- Jakie są najświeższe doniesienia z Wielkiej Brytanii

Referendum dotyczące wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej zaplanowane jest na 23 czerwca tego roku, jednak już teraz emocje dotyczące Brexit sięgają zenitu. Zmienność na funcie rośnie wraz z regularnie pojawiającymi się wynikami sondaży instytutów badawczych; zmianami stawek u bukmacherów; czy zwykłych informacji agencyjnych.

 

Jeszcze do niedawna większość sondaży w tym telefoniczne przeprowadzany ICM oraz drugi przeprowadzany przez YouGov wskazywały na przewagę zwolenników pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W ostatnich dniach różnice wyraźnie się zmniejszyły, zaś sondaże z 29 i 30 maja przeprowadzone przez ICM pokazują, że większość Brytyjczyków może chcieć wyjścia z UE. Wyniki sondaży to 45:42 oraz 47:44 za wyjściem. Z kolei wczoraj ta sama pracownia pokazała badanie, z którego wynika, że 52% jest za wyjściem, a 48% za pozostaniem. Funt mocno reagował na te dane, a kurs GBPUSD spadł o ponad 100 pipsów w niecałe pół godziny. Dzisiaj poznaliśmy kolejne mieszane sondaże, a brytyjska waluta nadal traci.

 

Na wieść o wynikach sondażu pojawiły się głosy ostrzegające obywateli Wlk. Brytanii. Szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego - Christine Lagarde ostrzegła, że jeżeli Brexit doszedłby do skutku, to oznaczałoby to przynajmniej 20% spadek wartości funta. Nie jest to pierwsze tego rodzaju ostrzeżenie, a te kluczowe pochodzą oczywiście od rządu Wielkiej Brytanii i Banku Anglii. Bank Anglii oficjalnie miał nie zabierać stanowiska w tej sprawie, jako instytucja niezależna politycznie, ale Carney i spółka niejednokrotnie straszyli recesją, za co byli krytykowani.

 

Jeszcze kilka dni temu rynek przestał wierzyć w Brexit po serii dosyć jednoznacznych sondaży, ale okazuje się, że sprawa wcale nie jest rozstrzygnięta, a Brytyjczycy mogą decydować nawet dopiero w dniu głosowania. To z kolei wywołało kolejną większą przecenę funta – kurs GBPUSD znalazł się w okolicy 1.44, czyli poziomie niewidzianym od połowy maja, z kolei my za funta ponownie płacimy mniej niż 5.67. Prognozowanie zachowania brytyjskiej waluty w kolejnych dniach nie ma większego sensu, chyba, że ktoś pracuje w angielskiej pracowni badawczej. Pewne jest jedno – funt pozostaje w centrum uwagi inwestorów i kolejne dni powinny utrzymać podwyższoną zmienność.


Mateusz Adamkiewicz

Trader kontraktów terminowych na światowe indeksy giełdowe. Na rynkach finansowych nieprzerwanie od 2008 roku.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk