• Odbierz prezent
Brexit II tura negocjacji
Z artykułu dowiesz się:

- Na jakie kwestie warto zwrócić uwagę podczas kolejnej sesji obrad ws. Brexitu

Początek tygodnia zdecydowanie należy do Brytyjczyków i unijnych komisarzy. Wszystko za sprawą rozpoczęcia drugiej tury negocjacji ws. Brexitu. Zgodnie z harmonogramem, główni negocjatorzy obu stron spotkają się na czterodniowej sesji. Dla GBP te 4 dni mogą być czasem niepewności. Podczas spotkania mają zostać poruszone dwie istotne kwestie: finansowe i geopolityczne (granica irlandzka).

 

„Unia Europejska może sobie pójść pogwizdać”

Najbardziej wątpliwa i wzbudzająca wiele emocji kwestia wpłaty zobowiązań finansowych do unijnego budżetu będzie głównym tematem rozpoczynającej się dziś drugiej tury negocjacji. UE żąda od Wielkiej Brytanii kontynuowania zasilania budżetu aż do 2023 roku. Nie chodzi tu o dodatkowe środki, tylko o fakt wynikający ze zobowiązań państw członkowskich. Tak samo komentuje ten fakt unijny negocjator Michel Barnier:

"To jest kwestia uregulowania rachunków. Nie domagamy się od Wielkiej Brytanii ani jednego euro, czy funta ponadto, do czego się zobowiązała".

Co na to Minister Spraw Zagranicznych – Boris Johnson?

Według niego UE może sobie „pójść pogwizdać”. "Bardzo odpowiedzialna" postawa dyplomaty, może być powodem dla unijnej strony, aby zaostrzyć wymogi i roszczenia wobec Wielkiej Brytanii. Johnson znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. Jeszcze w maju tego roku twierdził, że to UE powinna zapłacić Wielkiej Brytanii za wyjście ze wspólnoty.

Oni chcą wykrwawić nas swoimi rachunkami. Ich logika jest kuriozalna - zupełnie jakbyśmy mieli płacić za każdy komunikat prasowy, w którym Komisja Europejska ogłasza wielomiliardowe płatności na rzecz połowu krewetek na Jukatanie czy cokolwiek innego. To nierozsądne. – komentował Johnson.

Według wyliczeń Ministra Spraw Zagranicznych UE miałby wypłacić Londynowi 14 mld funtów w aktywach i funduszach.

 

Co dalej?

Trudno jest pogodzić te dwa przeciwstawne obozy. Strona brytyjska jednak po kontrowersyjnych słowach Johnsona wydała oświadczenie, w którym mowa o zobowiązaniach Wielkiej Brytanii, które muszą być pokryte. UE oczekuje od Londynu jasnych deklaracji w sprawie zobowiązań finansowych. Jeśli w ciągu tych czterech dni obrad, Londyn nie przedstawi konkretnego stanowiska, dalsze rokowania będą utrudnione. Komisarze unijni przypominają brytyjskiemu rządowi o upływającym czasie. Ostateczny termin rozstrzygnięcia kwestii Brexitu to 29 marca 2019 roku.

 

Gabinet May w sprawie Euratom

W momencie gdy najważniejsza kwestia finansów wciąż jest nierostrzygnięta, Theresa May wystosowuje  dokumenty, które świadczą o chęci odejścia z Europejskiej Wspólnoty Energii Atomowej (Euratom). Wielka Brytania przestałaby być członkiem Euratom, co nie oznacza, że członkowie gabinetu May nie wyrazili chęci podpisania porozumień z poszczególnymi państwami należącymi do wspólnoty.

 

W ciągu tych 4 dni rokowań warto śledzić pary z GBP. Choć przed nami jeszcze przynajmniej kilkanaście sesji obrad, to każda z nich powinna zmniejszać stopniowo niepewność. Podczas tej być może rozwiąże się ta najważniejsza – finansowanie budżetu unijnego.


Estera Włodarczyk

Absolwentka dziennikarstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Interesuje się stosunkami gospodarczo-politycznymi oraz ich wpływem na światową ekonomię.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk