• Sklep
  • Odbierz prezent
  • Sklep
  • Odbierz prezent
stop loss, break even, zarządzanie ryzykiem
Z artykułu dowiesz się:

- Jakie zalety ma przestawianie pozycji na Break Even

- Z jakich metod przestawiania pozycji "na zero" możesz skorzystać

W tradingu zauważalna jest pewna zależność: jeśli chcesz poprawić jakiś parametr swojej strategii musisz liczyć się z tym, że w efekcie pogorszy się inny parametr. I tak na przykład chcąc zwiększyć zyskowność strategii będziesz musiał pogodzić się ze zwiększonym ryzykiem. Jeśli chciałbyś natomiast poprawić relację ryzyka do zysku to jednocześnie obniży się skuteczność Twoich zagrań. Nie da się w nieskończoność optymalizować strategii.

 

W tym artykule chciałbym zwrócić uwagę na jeden z aspektów prowadzenia transakcji. Mowa tutaj o koncepcji ustawiania stop lossa (SL) na punkt Break Even. Najprostszym sposobem, by zabezpieczyć transakcję "na zero" jest przesunięcie zlecenia SL w miejsce otwarcia transakcji. Oczywiste jest to możliwe wyłącznie w momencie, w którym nasza pozycja zarabia. Dzięki temu zabiegowi posiadamy otwartą pozycję przy zerowym ryzyku - możemy na niej wyłącznie zyskać lub zakończyć z wynikiem 0. Jak już wspomniałem na wstępie na rynku nie ma nic za darmo. Przesuwając zlecenie SL w punkt wejścia ograniczamy rynkowi miejsce do ruchu. Niejednokrotnie zdarza się, że cena zmierza w pożądanym kierunku, przesuwamy SL w miejsce wejścia, następnie rynek wchodzi w korektę, wybija nasze zlecenie i zawraca znów w oczekiwanym kierunku. Lecz nas już na rynku nie ma. Przesuwanie zlecenia SL na punkt wejścia zwiększa odsetek transakcji, które zamykane będą zleceniem SL na stracie lub zerowym zysku. Tak więc z jednej strony taka metoda odciąża nas psychicznie, lecz z drugiej może ograniczyć nasze zyski.

 

Przedstawiony wyżej sposób nie jest jedynym, który pozwala zabezpieczyć transakcję na zerowej stracie. Druga koncepcja, którą zamierzam teraz opisać nie jest koncepcją "lepszą". Jest koncepcją alternatywną, gdyż, znów to powtórzę, aby poprawić jakiś parametr strategii musimy liczyć się z pogorszeniem się innego parametru. Alternatywna koncepcja polega na realizacji części zysku pomiędzy poziomem wejścia a docelowym targetem.

 

Wyobraźmy sobie taką sytuację:

Otwieramy pozycję ze zdefiniowaną maksymalną stratą równą 200 zł. Załóżmy, że taka strata odpowiada ruchowi 20 pipsów od ceny wejścia, natomiast nasz target odległy jest od poziomu otwarcia o 80 pipsów - co dla pierwotnej pozycji daje zysk równy 800 zł. Jeśli nasza analiza okaże się poprawna i rynek zacznie poruszać się w pożądanym kierunku to możemy zdecydować się na zabezpieczenie pozycji na Break Even albo poprzez przesunięcie zlecenia SL w miejsce otwarcia (co jak już wspomniałem może skutkować przedwczesnym opuszczeniem rynku) albo poprzez realizację takiej części zysku, jaka wyrówna stratę z ewentualnego wybicia pierwotnego zlecenia SL. W takiej sytuacji zlecenie SL pozostaje cały czas w pierwotnym miejscu (najczęściej pod istotnym wsparcie lub nad istotnym oporem, który "broni" tego zlecenia przed wybiciem) i cena ma więcej możliwości do ruchu zanim osiągnie poziom docelowy.

W naszym przykładzie zysk jaki należałoby zrealizować w trakcie transakcji nie jest równy 200 zł, jakby się mogło z początku wydawać. Jeśli nasza pozycja ma niezaksięgowany zysk w wielkości np. 400 zł to zrealizowanie 200 zł zysku wiązałoby się z zamknięciem połowy wielkości transakcji. W efekcie strata na zleceniu SL również zmniejszyłaby się o połowę i wynosiłaby 100 zł, a cała tranaskcja zabezpieczona byłaby nie na Break Even, ale na +100zł. Aby zorientować się jaką część pozycji należy zamknąć wystarczy posłużyć się poniższym wzorem:

X = a/(a+b)

gdzie:

X - wielkość pozycji jaką należy zamknąć

a - wielkość zlecenia SL wyrażona w pipsach

b - ilość "zarobionych" pipsów w momencie, w którym chcemy zabezpieczyć transakcję

 

Sprawdźmy na wspomnianym przykładzie:

Załóżmy, że pozycja zrealizowała połowę targetu, czyli 40 pipsów. Wtedy:

X = 20/(20+40) = 1/3

Tak więc w tym momencie należy zamknąć 1/3 pozycji, co odpowiada realizacji zysku w wysokości 133,33 zł. Na rynku pozostaje 2/3 pozycji, więc ewentualne zrealizowanie się zlecenia SL spowoduje stratę również w wysokości 133,33 zł. W ten sposób cała transakcja nie może przynieść nam straty, a cena ma więcej miejsca do wahań zanim osiągnie założony target.

 

Powracając jeszcze raz do koncepcji - nie ma nic za darmo - należy jeszcze przedstawić "haczyk" tej metody. Ceną za brak konieczności przesuwania zlecenia SL w celu zabezpieczenia transakcji jest ograniczenie zysków. Im wcześniej zdecydujemy się na zabezpieczenie pozycji tym mniejszy będzie nasz wolumen w momencie osiągnięcia przez rynek docelowego poziomu, na którym chcemy zrealizować zysk. Analizując dalej ten sam przykład nasz zysk, w przypadku dotarcia do ceny byłby równy 666,66 zł (133,33 zł zrealizowane w połowie transakcji i 533,33 zł zrealizowane w momencie osiągnięia przez rynek poziomu docelowego) zamiast pierwotnych 800 zł. Tak więc relacja ryzyka do zysku zmieniłaby się z 1:4 na 1:3,33.

 

Przedstawione metody można uznać za skrajne metody. W celu zabezpieczania transakcji na Break Even możemy wykorzystać metodę pośrednią - tzn. część potencjalnej straty ograniczać poprzez przesunięcie zlecenia SL, a część poprzez realizację części zysku. Można też odstawić koncepcję Break Even na bok i pozwalać rynkowi na zamykanie pozycji wyłącznie na pierwotnie ustalonych poziomach SL i TP. Wszystko zależy od naszych preferencji. Warto oczywiście testować podane metody na danych historycznych, by sprawdzić, czy na danym rynku któraś z nich daje dodatkową przewagę.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk