• Odbierz prezent
Brazylia: ,,spichlerz świata”, którym potrząsa prezydent i pandemia

Brazylia, dziewiąta pod względem wielkości gospodarka globu, wypracowuje nominalny PKB o wartości ok. 1,8 biliona dolarów USA. Zakres ok. 2 % kontrybucji w światowy PKB nie oddaje jednak rzeczywistego wkładu Brazylii w międzynarodowy podział pracy. Istotność tego wpływu na makroekonomiczną stabilność globalnego życia gospodarczego odsłania nam tak naprawdę dopiero rzut oka na strukturę oraz wielkość brazylijskiego eksportu. Ścisłe zatem wiążąca się (abstrahując od pokładów złota, uranu, metali czy drewna) z zagadnieniem bezpieczeństwa żywnościowego świata.

W tym właśnie kontekście pragniemy w naszym przeglądzie rynków światowych zwrócić uwagę na Brazylię. Do czego skłania nas zarówno obserwacja bieżących wydarzeń społeczno – politycznych w tym kraju, jak i doświadczeniami wyniesione z jego najnowszej historii.

Ocena ogólnych tendencji gospodarczych

W rok 2020 gospodarka Brazylii weszła w fazie kruchego ożywienia ze wzrostem gospodarczym w IV kw. (r/r) wynoszącym +1,7 %, a całorocznym w 2019 r. szacowanym przez MFW na poziomie +1,1 %. W latach 2017 – 2018 brazylijski PKB wzrastał w tempie, odpowiednio: +1,2 % i +1,3 %. W marcu br., który przyjmuje się za okres nastania globalnej pandemii produkcja przemysłowa spadła o –3,7 %.  Odczyty kwietniowych wskaźników PMI dla przemysłu wyniosły: 36,0 pkt., a dla usług 27,5 pkt., zatem wyraźnie obniżyły się w warunkach rozprzestrzeniania się COVID – 19 w porównaniu z marcem, gdy dla przemysłu było to 48,5 pkt., zaś dla usług 34,5 pkt. Dynamika PKB za I kw. br. będzie podana do wiadomości 29 maja, natomiast prognozy MFW dla Brazylii na lata 2020 – 2021 przewidują, stosownie: –5,3 % oraz +2,9 %.

Oznacza to, że w wymiarze rocznym dla Brazylii, tak jak dla wszystkich niemal najważniejszych gospodarek świata, przewiduje się w ciągu dwóch najbliższych lat scenariusz ,,V”. Zakładający więc pierwsze ujemne półrocze br. oraz wyraźne odbicie w następnych sześciu miesiącach. Naszym zdaniem kreślenie takiej trajektorii ożywienia gospodarczego dla Brazylii jest jednak mocno ryzykowne, nie tylko ze względu na dość skromny zakres wsparcia fiskalnego (ok. +3 % wartości PKB), ale przede wszystkim ze względu na coraz bardziej niepokojąca sytuację polityczno – społeczną w tym kraju. Implikuje to myślenie w kategoriach alternatywnych, wyrażające się grafiką litery ,,L”, jeśli nie ,,i”. W takim podejściu nie jesteśmy też do końca osamotnieni, podobne obawy, zachowując pewien kanon dyplomatyczny, wyrażają się np. eksperci OPEC. W swoim majowym raporcie o rynku ropy i jej makroekonomicznym otoczeniu podkreślają ,,tarcia w sferze brazylijskiej polityki”, przekładające się ich zdaniem na długotrwałą niepewność (stabilność) polityczną.

Ocena aktualnej sytuacji społeczno – politycznej

O ile sprawowanie urzędu prezydenckiego przez Jaira Bolsonaro, rozpoczęte wraz z nastaniem 2019 r. obarczone od początku było, ze względu na jego osobliwe poglądy polityczne (i społeczne), ogromnym ryzykiem, i gdzie określenie ,,kontrowersyjny” może być interpretowane jako eufemizmem, to wydarzenia, w które się on aktywnie zaangażował wraz z nastaniem pandemii wymykają się nawet spod mocno ,,rozluźnionych” w ostatnim czasie standardów politycznych.

W kwietniu br. stanął on (dosłownie i w przenośni) na czele demonstrantów domagających się zniesienia środków bezpieczeństwa nałożonych w związku
z COVID – 19, i wzywających jednocześnie armię do przejęcia kontroli nad władzą parlamentem i Sądem Najwyższym, znosząc w ten sposób istniejące ograniczenia epidemiologiczne. Wcześniej zaś J.Bolsonaro zdymisjonował ministra zdrowia, który przeciwstawiał się prezydentowi kraju, kiedy ten ogólnoświatową pandemię nazywał ,,grypką”, twierdząc jednocześnie, że ,,Brazylijczycy mają wyjątkową odporność, bo można ich wykąpać w ściekach, a niczego nie złapią”…

Tymczasem Brazylia z rozpoznanymi przypadkami w wysokości ok. 380 tys. osób znajduje się już na drugim miejscu na świecie pod względem ilości zachorowań. Rzeczywisty ich stan w liczącym ok. 220 mln mieszkańców kraju jest zapewne znacznie większy, ponieważ Brazylia jest państwem, które cechuje się relatywnie najniższą ilością przeprowadzanych testów.

Rozprzestrzenianie się COVID – 19 na terenie Brazylii nabiera dodatkowo niebezpiecznych wymiarów w odniesieniu do Amazonii, ponieważ może stać się przyczyną rzeczywistej zagłady tamtejszej ludności autochtonicznej. Wraz z nastaniem rządów J. Bolsonaro nasiliła się masowa i często dzika eksploracja dorzecza Amazonii, która teraz w warunkach pandemii nabiera nowego śmiercionośnego wymiaru, zagrożone jest bowiem życie 300 tys. osób zamieszkujących te tereny. Nie brakuje głosów, że jeśli prezydent nie zatrzyma inwazji poszukiwaczy surowców i ,,magazynów desek”, to w obliczu zagrożenia biologicznego dla ludności tubylczej, może on zostać pozwany przez międzynarodowy trybunał sprawiedliwości.

Pod koniec kwietnia rezygnację z funkcji ministra sprawiedliwości złożył Sergio Moro, osoba znana z rozpracowywania afer korupcyjnych, pogrążających poprzednich prezydentów Brazylii, tj. Luiza Inacia Lulę da Silvę oraz Dilmę Roussef. Były już szef resortu sprawiedliwości oskarżył J. Bolsonaro o sabotowanie pracy zmierzającej do wyjaśnienia okoliczności związanych z zaangażowaniem się prezydenckiego syna w przygotowanie społecznego gruntu pod zablokowanie władzy ustawodawczej i sądowniczej przez armię. W rezultacie Sąd Najwyższy wydał już zgodę na rozpoczęcie dwumiesięcznego śledztwa, które w przypadku potwierdzenia zarzutów stawianych przez S. Moro, będzie podstawą do uruchomienia procedury impeachmentu, notabene kolejnej już w najnowszej historii Brazylii.  Na przełomie kwietnia i maja działania te popierało już 57 % obywateli.

Stabilność ,,spichlerza świata” zagrożona

Sytuacja staje się więc coraz bardziej napięta i oznacza, że trzeba się też liczyć z wybuchem masowych protestów, strajków, skutkujących np. paraliżem logistycznym kraju. W przypadku Brazylii, transport do portów odbywa się głownie drogami, gdyż kraj nie dysponuje rozwinięta infrastrukturą kolejową. Zatem protesty kierowców ciężarówek i blokady dróg są sprawdzonym, skutecznym środkiem stawiania oporu.

Eskalacja temperatury społeczno – politycznej, a także splatające się z nią trudne do przewidzenia następstwa rozprzestrzenienia się koronowirusowej pandemii, która może zainfekować sporo obszarów plantacyjnych, jak także dotknąć poszczególne ogniwa łańcucha logistycznego, przekłada się presję na ceny. Dotychczas dostrzega się ja głównie rynku kawy, podkreślając obawy o płynność dostaw ziaren ,,czarnego napoju”. Niemniej Brazylia zwana ,,Krajem Kawy” – jest nie tylko krajem kawy. Jej udział w światowej produkcji cukru trzcinowego czy soi nie jest przecież nie mniejszy. Podobnie dzieje się w przypadku upraw pomarańczy oraz innych cytrusów.

 Brazylia: ,,spichlerz świata”, którym potrząsa prezydent i pandemia - 1

Brazylia: ,,spichlerz świata”, którym potrząsa prezydent i pandemia - 2

 

Brazylia w świetle instrumentów inwestycyjnych

 

Główny wskaźnik brazylijskiej giełdy BOVESPA na tle swojego argentyńskiego sąsiada cechuje się wyraźną wstrzemięźliwością w zakresie oglądane ostatnio post-pandemicznego odbicia. Skala miesięcznego wzrostu na poziomie ok. +10 % przy przeszło 3-krotnie większej progresji indeksu w Argentynie wygląda niewątpliwie na dość płaską. Uważamy, że jest to w dużej mierze efekt aktualnej, a zatem pod względem epidemiologicznym (i makroekonomicznym) nieprzewidywalnej, a z politycznego względu – silnie ,,rozwojowej” sytuacji w tym kraju.

 

Brazylia: ,,spichlerz świata”, którym potrząsa prezydent i pandemia - 3 

Nieco inaczej jest w przypadku brazylijskiej waluty. Jej kurs w stosunku do dolara USA i euro od początku objęcia urzędu prezydenckiego przez J. Bolsonaro wykazywał wyraźne tendencje deprecjacyjne. W minionym roku wartość BRL względem amerykańskiej i europejskiej waluty spadała bardzo szybko i znacząco. W trakcie minionych 12 miesięcy tak do dolara, jak i do euro – real stracił ok 1/3 swojej wartości. Jednak na wiosnę tego roku, tj. na przestrzeni marca – maja real podjął kilka prób kontrataku, z których ostatnia przekładająca się na ok. 6 % – 7 % odbicie względem euro i dolara przyniosła wyraźny efekt.

Za zrealizowanymi próbami umocnienia się brazylijskiej waluty zdają się stać przynajmniej dwa czynniki. Pierwszym z nich jest nadmierna chyba zeszłoroczna deprecjacja, drugim wspomniane już oszczędne wsparcie fiskalne (ok. 3 % wartości PKB) dla dotkniętej pandemią gospodarki. Poza tym, deficyt budżetowy szacowany jest wprawdzie na ok. 6 %, lecz w obecnych czasach nie jest to czymś szokującym. Podobnie jak łączny poziom zadłużenie sektora rządowego i samorządowego, które oscyluje wokół 75 % wartości PKB. Nie jest to mało, ale wcale tez nie musi zapowiadać załamania finansów publicznych. Z drugiej strony, scharakteryzowany powyżej obraz wydarzeń generuje niemałe już ryzyko dla stabilności politycznej, społecznej i ekonomicznej Brazylii.
W tej sytuacji dużo większe niż giełda i waluta spektrum możliwości inwestycyjnych daje paleta silnie powiązanych z gospodarką Brazylii kontraktów towarowych na rynku Forex/CFD.

 

Brazylia: ,,spichlerz świata”, którym potrząsa prezydent i pandemia - 4


Wojciech Szymon Kowalski

Ekonomista Exeria.com, od lat związany z rynkiem domów maklerskich, obszar zainteresowania makroekonomia, geoekonomia, rynki surowcowo - towarowe. Od 1991 r. związany zawodowo z rynkiem kapitałowym, od 1996 r. publicysta z zakresu finansów, obrotu towarowego i makroekonomii. Współautor książki "Pośrednictwo Finansowe w Polsce" (Warszawa, 2009).

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk