• Sklep
  • Odbierz prezent
bitcoin gold bitgem

Pomyłki zdarzają się każdemu – to fakt. By ruszyć cenę jakiegoś instrumentu musi dojść albo do dużej pomyłki jednej osoby, albo do pomyłki dużej liczby osób (chyba, że mówimy o ekstremalnie niepłynnym rynku). W bardzo świeżym przypadku takiej pomyłki, dotyczącym rynku kryptowalut, mieliśmy do czynienia z tym drugim scenariuszem. Na debiucie Bitcoin Gold zyskała inna, zupełnie niezwiązana z Bitcoinem kryptowaluta. Wszystko przez błąd kryptoinwestorów.

 

Drugie w historii rozdzielenie łańcucha kryptowaluty Bitcoin poskutkowało powstaniem nowej kryptowaluty – Bitcoin Gold, o skrócie BTG. Powstanie ‘złotych bitcoinów’ nie miało większego przełożenia na notowania klasycznego Bitcoina. Wpłynęło jednak na kurs innej kryptowaluty, choć jej twórcy raczej nie spodziewali się takiego obrotu spraw. Na hard forku bitcoina skorzystał BitGem. Dlaczego? Przez przypadek – nieprofesjonalni inwestorzy po raz kolejny pokazali, że nie zawsze sprawdzają w co inwestują.

 

Przez ostatni miesiąc kurs monet BitGem przez większość czasu kształtował się poniżej 1 dolara. Wczoraj zaczął jednak dynamicznie rosnąć, przekraczając poziom 13 dolarów! Wolumen obrotów dla tej kryptowaluty był najwyższy w jej 4-letniej historii. Wszystko zaś przez to, że jej trzyliterowy symbol jest taki sam jak w przypadku nowopowstałego Bitcoin Gold – BTG.

 

BitGem

bitgem

 

Niektórzy uczestnicy rynku walutowego byli widocznie tak mocno nastawieni na zdobycie monet Bitcoin Gold, że zaczęli kupować kryptowalutę, nie sprawdzając nawet co faktycznie nabywają. Najzabawniejsze w tym jest to, że wzrosty kursu BitGem rozpoczęły się jeszcze przed faktycznym powstaniem nowej kryptowaluty, czyli przed podziałem łańcucha Bitcoina. Na ten moment, w zasadzie łańcuch Bitcoin Gold jeszcze nie ruszył (jednostki kryptowaluty nie są wydobywane przez górników), a monety BTG posiadają jedynie osoby, które przed podziałem łańcucha miały w swoich portfelach klasyczne Bitcoiny. W sumie, by zorientować się, że BTG – BitGem, to nie BTG – Bitcoin Gold, wystarczyło spojrzeć na historię notowań tego pierwszego, która sięga 2013 roku, czyli czasów, gdy Bitcoin Gold nie istniał jeszcze nawet w odległych planach. Tym, co różni BitGem i Bitcoin Gold, jest przede wszystkim cena – ten drugi, w fazie pre-launch jest notowany na poziomie ok. 400 dolarów, choć jego cena sięgała wczoraj nawet 540 dolarów.

 

Czym jest BitGem?

Jeśli ktoś potrzebuje przykładu kryptowaluty, która wydaje się być zupełnie pozbawiona użyteczności to jest to właśnie BitGem. Poszukiwanie informacji na temat tej kryptowaluty nie jest proste, gdyż nie ma ich w sieci zbyt wiele. Strona internetowa twórcy – www.bitgem.pw – nie działa, ale opis ‘funkcjonalności’ został zamieszczony na forach internetowych. W zasadzie, podstawową funkcją BitGem jest możliwość przekształcenia go w „kolorowe brylanty o różnej jakości i odmiennych cechach”. Podstawowe typy wirtualnych kamieni szlachetnych to – diamenty (Diamonds – DMD), rubiny (Rubies RBY), szafiry (Saphires – SPH) i Szmaragdy (Emeralds – EMD). Użytkownicy BitGem mogą więc ‘kolorować’ swoje cyfrowe monety i nadawać im różne cechy, kojarzone z diamentami inwestycyjnymi. Trochę jak gry dla dzieci, w których te mogą zmieniać ubrania i fryzury swoim wirtualnym postaciom…

Istnieje mimo wszystko pewna cecha wspólna dla BitGem i Bitcoin Gold. Pierwsza z kryptowalut próbuje nawiązać do inwestycji w kamienie szlachetne, druga natomiast czerpie nazwę od najpopularniejszego z metali szlachetnych.

 

Shut up and take my money!

Historia zna już wiele przypadków, w których inwestorzy podnieśli cenę jednego instrumentu, myśląc, że inwestują w zupełnie inny. Najciekawsze przykłady dotyczą tutaj rynku akcji.

W lutym bieżącego roku, inwestorzy byli tak ‘napaleni’ na pierwszą ofertę publiczną (IPO) Snapchata, że jeszcze w lutym (IPO miało miejsce na początku marca) podbili notowania spółki SNAP Interactive o 160% w ciągu kilku sesji, myśląc, że kupują akcje spółki Snap, będącej właścicielem Snapchata. SNAP Interactive to jednak spółka, zajmująca się tworzeniem aplikacji randkowych. Podobna sytuacja miała miejsce przed debiutem Twittera, gdy inwestorzy podbili notowania spółki Tweeter Home Entertainment o aż 685%.

Nieco inny scenariusz widoczny był przy wyjściu na rynek gry/aplikacji Pokemon Go, której użytkowników jeszcze nie tak dawno można było spotkać przy okazji każdego spaceru po mieście. Po debiucie gry akcje Nintendo w ciągu kilku dni podwoiły swoją wartość, gdyż inwestorzy utożsamiali właśnie tę spółkę z wydaniem Pokemon Go. W rzeczywistości grę stworzyło małe studio Niantic i to ono było głównym beneficjentem sukcesu finansowego gry. Nintendo zaś jest właścicielem 32% udziałów w The Pokemon Company, która w przypadku Pokemon Go czerpała zyski tylko z udostępnienia licencji. Gdy Nintendo poinformowało inwestorów, że nie jest twórcą Pokemon Go, notowania spółki spadły o 18%.

 

Wszystkie te pomyłki inwestycyjne mają jeden wspólny mianownik – duża popularność marki, która przyciągnęła do zainwestowania ‘nieprofesjonalny kapitał’, czyli osoby, które nie mają doświadczenia w inwestowaniu, ale zostały skuszone przez informacje rozpowszechniane w mediach. W zasadzie, takie nierozsądne podejście do inwestowania można podsumować tylko w jeden sposób:

bitcoin gold


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk