• Odbierz prezent
Biotech po pandemii

Jak radzą sobie spółki, których notowania rosły o setki a nawet tysiące procent w trakcie koronawirusowej paniki

Przełom I i II kwartału bieżącego roku, był złotym okresem dla wybranych spółek, których rodziaj działalności, pozwalał prognozować świetne wyniki w dobie pandemii coronawirusa. Inwestorzy lawinowo zaczęli kupować akcje podmiotów, które nieustannie chwaliły się informacjami dotyczącymi: na początku sprowadzania i dystrybucji testów standardowych na obecność COVID-19, później testów szybkich. Następnie przyszła moda na dystrybucję maseczek ochronnych. W między czasie pojawiały się głosy o badaniach nad lekiem i szczepionką na COVID-19. Każdy kolejny komunikat wypływający ze Spółki wiązał się z kilkudziesięcioprocentowym ruchem w górę na jej walorach, przy gigantycznych wręcz obrotach w porównaniu z tymi, osiąganymi przed wybuchem pandemii.

Akcje Mercator Medical zaczęły rosnąć już w styczniu

W drugiej połowie stycznia, akcje notowanego na warszawskiej giełdzie Mercatora wystrzeliły. Spółka zajmująca się między innymi produkcją rękawic diagnostycznych a także sprzętu diagnostycznego w Azji, zyskała duże zainteresowanie inwestorów, w związku z szerzącą się w Chinach epidemią COVID-19. Warto dodać tutaj, że jedynie jedynie 1/5 przychodów Firmy w 2019 roku pochodziła z Chin. Resztę stanowiły w głównej mierze rynki CEE oraz Stany Zjednoczone.

Te wzrosty zapoczątkowały na GPW hossę, wśród spółek kojarzonych bezpośrednio z branżą diagnostyczną i biotechnologią. Inwestorzy zaczęli wierzyć, że zwiększone wydatki na bezpieczeństwo i higienę związane z rozprzestrzeniającym się koronawirusem, wywindują przychody branży. W kolejnych tygodniach pojawiła się informacja o sprzedaży pakietu akcji przez członka Zarządu, która doprowadziła do chwilowych spadków. To był jednak dopiero początek fali wzrostowej, która nadeszła niedługo później.

FXMAG akcje biotech po pandemii biotech  pandemia  spółki biotechnologiczne 1

W pierwszym tygodniu marca, Minister Zdrowia Łukasz Szumowski zadecydował o ograniczeniu wywozu wyrobów medycznych poza granice RP. Akcje potaniały prawie o połowę, z poziomu 20 zł w okolice 10 zł. Od poziomu 10 zł., na walorach Spółki zaczął się rajd na północ. Paliwem napędowym były lepsze od oczekiwań wyniki finansowe, a później wznowienie działalności Spółki w Państwach UE poza Polską. Ostatnio Spółka informowała o chęci podzielenia się z akcjonariuszami zyskiem w formie wypłaty dywidendy, a także o skupie do 567 tys. akcji własnych po 50 zł. za sztukę. Seria pozytywnych komunikatów, wywindowała kurs akcji Spółki do obecnie odnotowywanego poziomu w okolicach 45-50 zł.

Rajd na akcjach BioMaximy zaczął się na początku marca

2 marca bieżącego roku, Spółka zgłosiła do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych test do wykrywania koronawirusa. Opisany test, był szybkim testem immunochromatograficznym, do wykrywania u ludzi przeciwciał IgG oraz IgM przeciwko 2019-nCoV. Po opublikowaniu tego komunikatu, tuż po rozpoczęciu sesji, kurs Spółki wystrzelił o blisko 35%!

Kilka dni później, 6 marca, BioMaxima poinformowała o zwiększeniu zamówienia na testy do wykrywania koronawirusa. Spółka poinformowała w komunikacie, o skupieniu testów od wszystkich firm, które zgłosiły gotowość do ich sprzedaży. Kolejne sesje na walorach Firmy nie przynosiły większego ruchu ani na północ, ani na południe.

27 marca, kiedy BioMaxima podała w komunikacie, iż rozpoczyna sprzedaż testów do wykrywania COVID-19, kurs akcji wystrzelił w górę. Jeszcze tego samego dnia, po sesji, Spółka poinformowała o złożeniu wniosku o rejestrację testu genetycznego do wykrywania SARS-CoV-2. W ciągu kilku sesji, kurs poszybował z poziomu 8 zł do 32 zł, a zatem akcje podrożały 4-krotnie!

FXMAG akcje biotech po pandemii biotech  pandemia  spółki biotechnologiczne 2

Obecnie kurs powoli osuwa się, a akcje kosztują ok. 25 zł. Sesje odbywają się przy nieporównywalnie niższych obrotach, niż podczas olbrzymich wzrostów z przełomu marca i kwietnia.

Artykuł jest dostępny dla czytelników magazynu FXMAG.

Chcesz uzyskać dostęp do artykułu?


Marcin Podlacki

Ukończył Analitykę Gospodarczą na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Pracował jako analityk sprzedaży, asystent projektów. Posiada doświadczenie w projektach dla budownictwa i handlu detalicznego, a także Healthcare, prowadzonych w Polsce i innych krajach (głównie w Europie Wschodniej). Specjalizuje się w analizie wielkości i struktury rynku oraz tworzeniu prognoz rozwoju z wykorzystaniem modeli ekonometrycznych. Od 8 lat pasjonuje się i inwestuje na GPW i NewConnect. Zwolennik analizy fundamentalnej. Od niedawna, redaktor artykułów o tematyce giełdowej i gospodarczej na portalu Comparic. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk