• Sklep
  • Odbierz prezent
Belgijski rząd ostrzega przed kryptowalutowymi oszustami

Nie tylko polskie instytucje zdecydowały się na rozpoczęcie kampanii informacyjnej dotyczącej ryzyka związanego z inwestowanie w kryptowaluty. Na podobny krok zdecydowała się również Belgia, ale wydaje się, że w tym przypadku zabrano się do tematu w dużo lepszy sposób.

 

Nowa kampania informacyjna polskiej Komisji Nadzoru FinansowegoA Ty kim będziesz, kiedy bańka pęknie?”, dotycząca piramid finansowych, kryptowalut i nienadzorowanego rynku Forex, wzbudziła sporo kontrowersji. Głównie za względu na to, że wrzuca cały rynek kryptowalut do jednego worka z piramidami finansowymi, a także niewystarczająco rozgranicza podmioty rynku Forex działające bez licencji (nienadzorowane) od tych, które znajdują się pod nadzorem KNF.

W przypadku KNF to nie pierwsza kampania informacyjna, która nie przypadła do gustu szczególnie przedstawicielom środowiska kryptowalut. Realizowana wcześniej we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim kampania ‘Uważaj na kryptowaluty’ również została źle odebrana ze względu na to, że zamiast ostrzegać przed ryzykiem związanym z inwestowaniem nastawiona była na zniechęcenie do kryptowalut.

Choć rozmawiając z przedstawicielami środowiska kryptowalut przedstawiciele KNF podkreślili, że celem działań Komisji nie było zniechęcanie Polaków do kryptowalut i straszenie, a jedynie ostrzeganie przed nieuczciwymi podmiotami, które na tym rynku działają. Jeśli tak faktycznie było, to KNF powinien bacznie przyjrzeć się temu jak belgijskie ministerstwo gospodarki podeszło do tego tematu.

 

Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe

Belgijska kampania prowadzona jest pod nazwą ‘Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe’. Podobnie jak kampania KNF, nastawiona jest na ostrzeganie przed podmiotami oferującymi duży, szybki i łatwy zysk. Ministerstwo gospodarki skupia się tutaj na rynku kryptowalut, który zyskał ogromną popularność w ubiegłym roku. Wysoka zmienność może tutaj stanowić szansę na osiągnięcie zysku, ale kosztem podjęcia bardzo wysokiego ryzyka utraty kapitału. Popularność kryptowalut dostrzegli oczywiście oszuści, którzy działają przede wszystkim w Internecie. Naciągają oni na inwestycje w kryptowaluty, kusząc wizją szybkiego wzbogacenia się. To właśnie przeciwko takim podmiotom skierowana jest kampania ministerstwa gospodarki, która nie demonizuje całego rynku walut cyfrowych.

 

Lista ostrzeżeń

Belgijską kampanię z tą przygotowaną przez KNF łączy ważny wspólny element. Ministerstwo finansów z Belgii i KNF chcą, by przed podjęciem współpracy z danym podmiotem dana osoba mogła sprawdzić, czy jest on uczciwy. Narzędziem KNF jest tutaj promowana przez Komisję aplikacja KNF Alert. Problem leży tutaj jednak w tym, że na liście ostrzeżeń publicznych KNF (powiązanej z aplikacją KNF Alert) nie znajdziemy podmiotów działających na rynku kryptowalut, które mogłyby stanowić zagrożenie dla inwestorów. Jedyne dwa podmioty związane z kryptowalutami na tej liście to giełdy kryptowalut: Abucoins i BitBay. Trafiły one na listę w lutym, w związku z nieuprawnionym prowadzeniem działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych. Pierwsza z tych giełd ogłosiła niedawno zakończenie działalności, a druga przeprowadziła się na Maltę. Powodem w obu przypadkach było negatywne nastawienie instytucji finansowych do biznesu kryptowalutowego.

Ministerstwo finansów z Belgii przygotowało z kolei specjalną stronę internetową, na której można sprawdzić, czy dana strona internetowa nie została uznana za oszukańczą. Inwestorzy mogą również sami zgłaszać strony, które stanowią potencjalne zagrożenie. Narzędzie przygotowane przez Belgów dedykowane jest wyłącznie rynkowi krypotwalut i wydaje się lepszym rozwiązaniem niż ogólna lista ostrzeżeń publicznych KNF. Twórcy strony zaznaczają przy tym, że brak danego podmiotu / strony internetowej na liście scamów nie oznacza, że dany projekt jest uczciwy. Inwestorzy przed podjęciem współpracy powinni dokładnie przebadać dany projekt, a wszelkie obietnice osiągnięcia zysków powinni traktować jako niepokojący sygnał. Twórcy kampanii informują także, że poszczególne projekty mogą zmieniać nazwy lub domeny, by nie widnieć na liście ostrzegającej.

 

Wielomilionowe straty inwestorów

Kampania przygotowana przez belgijskie ministerstwo finansów jest odpowiedzią na skalę oszustw jaka widoczna jest na rynku kryptowalut. W ubiegłym roku belgijscy inwestorzy mieli zaraportować łączne straty w wysokości 2,2 mln euro, spowodowane przez scamerskie projekty. Ta kwota ma być przy tym tylko wierzchołkiem góry lodowej, gdyż szacuje się, iż zgłaszane jest zaledwie 4% przypadków oszustw. Szacunki ministerstwa wskazują, że inwestorzy w Belgii mogli odnotować w ubiegłym roku stratę w wysokości nawet 130 mln euro.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk