• Odbierz prezent
BADANIE: Blisko 60% Polaków jest za zakazem sprzedaży napojów energetycznych osobom nieletnim

Wyniki najnowszego badania opinii społecznej jasno pokazują, że prawie 60% Polaków chce wprowadzenia ustawowego zakazu sprzedaży napojów energetycznych nieletniej młodzieży. Zaledwie co trzecia ankietowana osoba jest temu przeciwna. Natomiast niespełna 10% respondentów nie ma jeszcze wyrobionego zdania na ten temat. Kobiety zdecydowanie częściej niż mężczyźni uważają, że młode osoby nie powinny mieć dostępu do tych produktów. Najmniej zwolenników ograniczenia jest w grupie wiekowej 18-29 lat.

Według badania UCE RESEARCH i SYNO Poland, przeprowadzonego dla Grupy AdRetail, 59% dorosłych Polaków jest za tym, żeby w Polsce obowiązywał ustawowy zakaz sprzedaży napojów energetycznych osobom nieletnim. Z kolei 32% rodaków jest przeciwnego zdania. Zaledwie 9% nie ma własnej opinii na ten temat.

– Wśród 32% przeciwników zakazu mogą być nie tylko osoby, które nie do końca zdają sobie sprawę ze skutków spożywania napojów energetycznych przez dzieci i młodzież. Zapewne w tej grupie są też zwolennicy wolnego rynku, którzy uznają, iż rolą rodziców jest edukacja dzieci, także w kontekście odżywiania – mówi dr Jolanta Tkaczyk, ekspert w dziedzinie zachowań konsumenckich z warszawskiej Akademii Leona Koźmińskiego.

Z kolei zdaniem Karola Kamińskiego z Centrum Analiz Grupy AdRetail, wyniki badania jasno pokazują, że wiele jest jeszcze do zrobienia w kwestii edukacji żywieniowej Polaków. Dlatego ustawodawca powinien w końcu uregulować sprawę, bo to leży w szeroko pojętym interesie społecznym. Tego typu napoje są spożywane głównie przez młode osoby, które często mają niewielką wiedzę na temat dbania o zdrowie i łatwo ulegają różnego typu modom.

– Póki co Ministerstwo Zdrowia nie pracuje nad wprowadzeniem takiego zakazu. Biorąc pod uwagę podatek cukrowy, który od 1 stycznia 2021 roku obejmie producentów wszystkich napojów dosładzanych, wprowadzanie dodatkowo zakazu sprzedaży ww. produktów młodzieży mogłoby się spotkać z dużym oporem wytwórców i handlowców. Obecnie obowiązuje ograniczenie dostępu do nich i ich promocji na terenie placówek oświatowych. Problem polega jednak na tym, że teraz uczniowie przebywają w domach – dodaje dr Jolanta Tkaczyk.

Dr Wojciech Świder z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu uważa, że wprowadzenie zakazu sprzedaży napojów energetycznych osobom nieletnim nie jest prawdopodobnym scenariuszem. Podatek cukrowy, którym zostaną objęte tego typu produkty, zwiększy wydatki ponoszone przez konsumentów niezdrowej żywności. Dodatkowe środki mają zasilić NFZ. Sama puszka tzw. energetyku o objętości 250 ml podrożeje o ok. 20-25 gr. Z kolei Karol Kamiński dodaje, że taka różnica w cenie nie jest żadną przeszkodą do zakupu napoju przez młodzież, nawet w przypadku codziennej konsumpcji. Tutaj trzeba bardziej zdecydowanych kroków, a te może podjąć tylko rząd.

– Żaden przepis prawa nie zwalnia rodziców z odpowiedzialności za zdrowie dzieci, w tym także za kształtowanie ich nawyków żywieniowych. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej przykładają dużą wagę do działań edukacyjnych i informacyjnych skierowanych do uczniów i ich rodzin. Promują zdrowy styl życia oraz dobrze zbilansowaną dietę – informuje Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Natomiast dr Tkaczyk podkreśla, że w niektórych krajach UE obowiązuje ograniczenie miejsca handlu napojami energetycznymi. Tak jest np. Norwegii czy Danii. Z kolei na Litwie występuje całkowity zakaz sprzedawania ich osobom nieletnim. Co ciekawe, w Wielkiej Brytanii pojedyncze sieci handlowe same zabraniają sprzedaży produktów o wysokiej zawartości kofeiny osobom poniżej 16. roku życia.

Wprowadzenie przepisów odnośnie ograniczeń wiekowych w sprzedaży napojów energetycznych wymaga analizy naukowej. Należy przy tym uwzględnić reprezentatywne badania dotyczące aktualnego poziomu spożycia w Polsce kofeiny ze wszystkich źródeł, obejmujących również m.in. herbatę, kawę, napoje typu cola i kakao. Do tego trzeba przeprowadzić szereg badań na temat wpływu ww. produktów na zdrowie dzieci – wyjaśnia Jan Bondar.

Z badania wynika też, że więcej kobiet niż mężczyzn popiera zakaz – 67% vs 50%. Jak komentuje dr Tkaczyk, kobiety stereotypowo częściej są odpowiedzialne za wychowanie dzieci i bardziej interesują się zdrowym odżywaniem. Do tego ekspert zaznacza, że młodzi mężczyźni, tj. będący w wieku 18-30 lat, bardziej niż ich rówieśniczki opowiadają się za konserwatywno-liberalnym porządkiem świata. To również może być przyczyną wypowiadania się przeciw zakazom ograniczającym wolny rynek.

– Fakt, że połowa mężczyzn jest za zakazem, to bardzo pozytywny wynik. Moim zdaniem, ten odsetek będzie rósł. Ojcowie coraz częściej angażują się w kwestie dotyczące zdrowego odżywiania dzieci, co można obserwować po zmieniających się zachowaniach zakupowych – zwraca uwagę Karol Kamiński.

Widać też, że zakaz ma najmniejsze poparcie w grupie wiekowej 18-29 lat – 47%. Ponadto tylko wśród tak młodych ludzi przeważają przeciwnicy ograniczenia dostępu do tzw. energetyków nieletniej młodzieży – 48%. Dr Świder stwierdza, że osoby w tym wieku często nie mają wiedzy na temat długoterminowych skutków zdrowotnych konsumpcji danych produktów. Co więcej, zwykle nie doświadczają jeszcze problemów ze zdrowiem, stąd łatwiej im bagatelizować negatywny wpływ napojów energetycznych.

Badanie zostało przeprowadzone w pierwszej połowie grudnia br. metodą CAWI przez UCE RESEARCH i SYNO Poland na zlecenie Centrum Analiz Grupy AdRetail na reprezentatywnej próbie 1 001 dorosłych Polaków w wieku 18-80 lat.


Serwis Agencyjny MondayNews

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk