• Odbierz prezent
Badania rynku kapitałowego, czyli m.in. wyższe IQ to wyższe stopy zwrotu; ile zarobisz, tyle będziesz mieć dzieci! - zobacz najnowsze wnioski
fot. freepik.com

Inwestorzy indywidualni są w stanie regularnie osiągać wyniki lepsze niż rynek, z czego wynika że rynek akcji nie jest w pełni efektywny, tzn. nie odzwierciedla wszystkich informacji w cenach; strategia inwestycyjna oparta na przepływach inwestorów – zakupy netto inwestorów najlepszych w timingu do zakupów tym którym to najgorzej wychodzi – przynosi bardzo dobre wyniki: wskaźnik Sharpe`a to 0,88, ponad 22 razy więcej niż ten wskaźnik policzony dla rynku w tym okresie(0,04). To tylko niektóre z wniosków z najnowszych badań naukowych dotyczących rynku kapitałowego.

Czy to już jest ten moment? Jesteśmy na szczycie? Rynek jest w arcyciekawym miejscu - inflacja, tapering, epidemia... Niezależnie od tego czy spotkamy się zdalnie czy stacjonarnie, chcemy przedstawić Państwu naszą perspektywę i ogląd rzeczywistości przez pryzmat psychologii, analizy fundamentalnej i analizy technicznej. Zapraszamy na cykl 4 wykładów pandemicznych.

 

Pobierz nagrania


 

 

Joshua D. Coval, David Hirshleifer i Tyler Shumway przygotowali pracę „Can Individual Investors Beat the Market?”

(„Czy indywidualni inwestorzy mogą pokonać rynek?”). Analizują w niej dane dotyczące 63 652 gospodarstw domowych posiadających 115 856 różnych kont maklerskich od stycznia 1991 r. do listopada 1996 r.

https://www.tylergshumway.org/Individual_Trading_Coval_Hirshleifer_Shumway_raps3.pdf 

Przeciętne gospodarstwo dokonało 27 zakupów akcji 15 firm o średniej wartości 8551 USD. Wśród tych walorów, które zostały później sprzedane średni czas trzymania ich w portfelu to 380 dni. Mediana, czyli wartość poniżej i powyżej której jest połowa obserwacji, to 301 dni. Analiza tych danych miała na celu sprawdzenie czy są inwestorzy indywidualni, którzy regularnie osiągają wyniki lepsze od rynku.

 


 Materiał pojawił się na portalu, dzięki uprzejmości blogi.bossa.pl

Czytaj blogi.bossa.pl


 

Gdyby ta hipoteza się nie potwierdziła, oznaczałoby to iż – jak piszą autorzy pracy – „aktywni inwestorzy to głupcy i tylko różnią się stopniem swojej głupoty”

Z pracy wynika jednak, że 10-20 proc. indywidualnych inwestorów faktycznie osiąga ponadprzeciętne rezultaty, a 10 proc. najlepszych potrafi osiągnąć 6 proc. nadzwyczajnego (uwzględniającego poziom ryzyka) zysku rocznie. Co istotne, strategie które naśladują wybory najlepszych inwestorów indywidualnych i w ramach których dokuje się krótkiej sprzedaży papierów kupowanych przez najgorszych graczy, przynoszą nadzwyczajne zyski ok. 7 proc. rocznie, przy umiarkowanej liczbie transakcji.

W większości testów autorzy podzielili inwestorów według ich stopy zwrotu w pierwszej połowie czasu próby

Następnie sprawdzili jaki radzili oni sobie w drugiej części badanego okresu. Wyniki inwestycyjne tych samych inwestorów w obu okresach mają wskaźnik korelacji 5-10 proc., i ta różnica jest istotna z punktu widzenia statystyki (czyli jest mała szansa, że jest ona przypadkowa).

Autorzy konkludują, że z analizy wynika iż niektórzy inwestorzy są w stanie regularnie osiągać wyniki lepsze niż rynek

Potwierdzałoby to tezę, że rynek nie jest w pełni efektywny i niektóre osoby są w stanie te nieefektywności wykorzystać. Wyniki analizy potwierdzają wnioski z innych prac na ten temat.

Oto Korniotis Kumar opublikowali w 2013 r. pracę “Do Portfolio Distortions Reflect Superior Information or Psychological Biases?” (Czy zmiany w portfelu są odzwierciedleniem lepszych informacji czy też psychologicznych inklinacji?”) z której wynika, żE inwestorzy z cechami świadczącymi o wysokiej inteligencji mają wyższe stopy zwrotu.

Grinblatt, Keloharju i Linnainmaa w analizie z 2012 r. “IQ, Trading Behavior, and Performance” („Wskaźnik IQ, sposób inwestowania i wyniki”) dokumentują, że inwestujący na parkiecie, którzy mają wyższy wskaźnik IQ osiągają lepsze wyniki w inwestowaniu. Z kolei Seru, Shumway and Stoffman w opubikowanej w 2010 r. pracy “Learning by Trading” („Ucząc się za pomocą transkacji”) wykazali, że inwestorzy w miarę jak nabierają doświadczenia poprawiają zyskowność swoich portfeli.

Jussi Keppo, Tyler Shumway i Daniel Weagley opracowali analizę „Are Monthly Market Returns Predictable?” („Czy miesięczne stopy zwrotu są przewidywalne?”). Wzięli w niej pod uwagę 14,5 roku danych, od 1 stycznia 1995 r. do 30 czerwca 2009 r. dotyczących fińskich inwestorów indywidualnych, choć ostatecznie ograniczyli się tylko do tych osób, które aktywnie inwestowały – takich osób było 68 937.

Pobierz

Następnie podzielili badany okres na dwie części i sprawdzali, czy ci którzy najlepiej „wyczuwali” rynek na początku, także byli lepsi od średniej w kolejnym czasie. Osoby, które najlepiej poradziły sobie w „timingu” na początku miały o 41 proc. większą szansę by być wśród 20 proc. najlepszych inwestujących, niż w 20 proc. najgorszych w drugiej połowie badanego okresu. Korelacja między wynikiem inwestora w pierwszej i drugiej części badanego okresu wynosi 7,45 proc. co jest statystycznie istotne (poziom istotności – 5 proc.).

Autorzy policzyli, że strategia inwestycyjna oparta na przepływach inwestorów – zakupy netto inwestorów najlepszych w timingu do zakupów tym którym to najgorzej wychodzi – przynosi bardzo dobre wyniki: wskaźnik Sharpe`a 0,88, ponad 22 razy więcej niż ten wskaźnik policzony dla rynku w tym okresie (0,04). Naukowcy konkludują, że wyniki ich analizy są kolejnym argumentem na tezę, że ruchy rynku da się przewidzieć.

Na koniec ciekawostkowa praca, z której wynika, że zarabianie pieniędzy przez mężczyzn, także na giełdzie, może mieć istotny wpływ na to, ile będą mieli dzieci. Bernt Bratsberg, Andreas Kotsadam i Selma Walther przygotowali pracę „Male Fertility: Facts, Distribution and Drivers of Inequality”(„Męska płodność: fakty, dystrybucja i powody nierówności”). Wykorzystali w niej dane z norweskiej bazy wszystkich urodzin od 1967 r. Wynika z niej, że wśród 5 proc. najmniej zarabiających Norwegów aż 72 proc. nie ma dzieci.

Pobierz

Wśród tych mężczyzn, którzy zarabiają najwięcej bezdzietnych jest tylko 11 proc. I ta różnica zwiększyła się o 20 punktów procentowych w ciągu ostatnich 30 lat. Autorzy postanowili sprawdzić tę zależność także na innych danych. Mianowicie na tych dotyczących bankructw firm i wpływu na ich właścicieli. Okazuje się, że takie bankructwo wiąże się wyższym prawdopodobieństwem bezrobocia i niższych zarobków wśród byłych właścicieli biznesów. A z kolei przekłada się na niższą dzietność takich osób. Co ciekawe, negatywne skutki bankructwa mają ciągle wpływ na życie rodzinne i finanse mężczyzn nawet 15 lat po fakcie.

 

 

Oryginalny artykuł znajdziesz pod tym linkiem. Chcesz więcej? Sprawdź najnowsze artykuły na blogi.bossa.pl.

Czytaj blogi.bossa.pl

 

Opinie, założenia i przewidywania wyrażone w materiale należą do autora publikacji i nie muszą reprezentować poglądów DM BOŚ S.A. Informacje i dane zawarte w niniejszym materiale są udostępniane wyłącznie w celach informacyjnych i edukacyjnych oraz nie mogą stanowić podstawy do podjęcia decyzji inwestycyjnej. Nie należy traktować ich jako rekomendacji inwestowania w jakiekolwiek instrumenty finansowe lub formy doradztwa inwestycyjnego. DM BOŚ S.A.nie udziela gwarancji dokładności, aktualności, oraz kompletności niniejszych informacji. Zaleca się przeprowadzenie we własnym zakresie niezależnego przeglądu informacji z niniejszego materiału.


Aleksander Piński

Od 2001 r. pisze o ekonomii. Były zastępca szefa działu Biznes „Wprost”. W latach 2005-2009 główny autor listy 100 najbogatszych Polaków. W 2009 r. wyróżniony w organizowanym przez NBP konkursie im. Władysława Grabskiego za serię artykułów o przyczynach kryzysu finansowego. Jego teksty tłumaczono m.in. na japoński

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk