• Odbierz prezent
Australijski indeks AUS 200 (ASX 200). Co warto o nim wiedzieć?

ASX200, AS51 czy może AXJO - bez względu jaki symbol wybierzemy, mowa o najważniejszym australijskim indeksie giełdowym. Jak uzyskać na niego lewarowaną ekspozycję z możliwością otwierania pozycji w obie strony?

 

Czym jest indeks ASX200? Jakie spółki w skład tego indeksu?

Zaczynamy kolejny odcinek kursu CFD od A do Z, który jest poświęcony lewarowanym instrumentom pochodnym i którego partnerem jest Dom Maklerski X-Trade Brokers. Pozostajemy w temacie indeksów giełdowych, na które możemy uzyskać ekspozycję z dźwignią finansową za pośrednictwem instrumentów, pozwalających na zajęcie zarówno długiej, jak i krótkiej pozycji, czyli dającej również narzędzia do rozgrywania spadków. W dwóch ostatnich odcinkach była mowa o dalekowschodnich indeksach z rynku japońskiego i chińskiego, dzisiaj natomiast przeniesiemy się na antypody, konkretnie na australijski rynek kapitałowy. Nie jest on może najpopularniejszy wśród spekulantów i jedynie nieliczni inwestorzy mają w portfelu spółki z australijskiej giełdy, nie znaczy to jednak że nie jest on atrakcyjny z punktu widzenia tradera indywidualnego.

Szukając ekspozycji na australijski rynek kapitałowy najprostszym sposobem będzie zajęcie pozycji na indeksie ASX200, który jest uznawany za benchmark dla australijskiej giełdy.

 

AUS 200, ASX 200 czy S&P/ASX 200? Jakie oznaczenie jest prawidłowe?

Co warto o nim wiedzieć? Biorąc pod uwagę globalne standardy, ASX200 jest dość młodym indeksem, bo wystartował dopiero na początku kwietnia 2000 r. z ówczesną wartością 3133,3 pkt. Po raz pierwszy osiągnął 6000 pkt. w połowie lutego 2007 r., natomiast przebicie poziomu 7000 pkt. miało miejsce dopiero trzynaście lat później, w styczniu 2020 r., niedługo przed pandemicznym krachem.

ASX200 ma wiele różnych oznaczeń, takich jak AUS200 (np. w X-Trade Brokers), AS51 (serwisy Bloomberga), AXJO (Yahoo Finance), często jest też określany jako S&P ASX200, ze względu na to że jego kalkulacją zajmuje się właśnie agencja Standard&Poor's.

Samo oznaczenie nie jest jakoś specjalnie istotne, ważne aby wiedzieć, że każdy z symboli dotyczy dokładnie tego samego indeksu dwustu największych spółek z parkietu giełdowego w Sydney, które stanowią ponad 80% wartości całej giełdy. Wśród największych spółek znajdziemy:

 

COMMONWEALTH BANK OF AUSTRALIA (9.0%)

CSL LTD (6.3%) -  spółka biotechnologiczna 

BHP GROUP LTD (5.4%) - jeden z największych koncernów wydobywczych na świecie (głównie metale przemysłowe i szlachetne)

WESTPAC BANKING CORP (4.6%) 

NATIONAL AUSTRALIA BANK LTD (4.5%)

AUSTRALIA & NEW ZEALAND BANKING (3.9%)

MACQUARIE GROUP LTD (3.1%) - bank inwestycyjny 

WESFARMERS LTD (3.0%) - producent nawozów i chemikaliów

WOOLWORTHS GROUP LTD (2.5%) - operator supermarketów, sklepów detalicznych

TELSTRA CORP LTD (2,2%) - największy australijski telekom

 

31,5% wagi indeksu stanowią spółki z sektora finansowego, ponad 17% to spółki z sektora wydobywczego i rolniczego, 10,5% to sektor ochrony zdrowia.

 

Jak otworzyć pozycję na AUS 200? Gdzie szukać ekspozycji na ten indeks? Futures na indeks australijski AUS 200. Specyfikacja

To tyle podstawowych informacji o samym indeksie. Teraz czas na szczegóły dotyczące tego jak uzyskać na niego lewarowaną ekspozycję i możliwość zajęcia zarówno długiej, jak i krótkiej pozycji. Zacznę standardowo od kontraktów terminowych futures, które są również instrumentami bazowymi dla kontraktów różnicowych.

Futuresy na ASX200 są notowane na giełdzie w Sydney jako ASX SPI200. Standardowy kontrakt ma mnożnik 25 dolarów australijskich, przez co jest przeznaczony głównie dla inwestorów instytucjonalnych. Dlatego skupię się na futuresie ASX Mini SPI200 z mnożnikiem 5 AUD, dostępnym na rynku od końca 2015 r. 

Przy hipotetycznej cenie futuresa 7240 pkt. wartość 1 kontraktu mini wynosi 36 200 AUD, czyli ok. 105 730 PLN. 

Minimalny depozyt zabezpieczający, ustalany przez Giełdę w Australii to ok. 8%, co oznacza, że pozycję otworzymy dysponując kwotą 2896 AUD, czyli ok. 8560 PLN, nie wliczając prowizji maklerskich i ew. kosztów przewalutowania

 

Kontrakty terminowe CFD na ASX 200. Czym się charakteryzują?

Jeśli chodzi natomiast o kontrakty różnicowe na australijski indeks, to znajdziemy je w ofercie sporej części brokerów CFD z poszerzoną dostępnością indeksów giełdowych. Zgodnie z regulacjami ESMA, dźwignia dla instrumentów tego typu wynosi 20:1, czyli 5% depozytu zabezpieczającego, jest więc większa niż w przypadku futuresów. Wartość lota będzie zależna od tego jaki jest instrument bazowy - w przypadku kontraktu AUS200 na XTB 1 lot ma taki sam mnożnik jak pełen kontrakt ASX SPI200, z tym że jest to 25 dolarów amerykańskich, a nie australijskich, co oznacza że 1 lot CFD będzie warty więcej niż 1 pełen kontrakt futures. Oczywiście, za pomocą CFD możemy otwierać pozycje o wolumenie niepełnego lota, nawet 1/100, czyli 1 mini lota. Przy kursie 7245 pkt. 1 mini lota otworzymy już z depozytem zabezpieczającym lekko ponad 360 PLN.

 

Co wybrać futures czy kontrakty terminowe na ASX 200?

Co zatem będzie lepsze w przypadku spekulacji na ASX200? Futures czy CFD?  Dla przeciętnego tradera indywidualnego próba wejścia w futuresy na australijskiej giełdzie może okazać się pewną przeszkodą, ze względu na konieczność znalezienie odpowiedniego brokera i na koszty przewalutowania dolara australijskiego + oczywiście samych wymogów depozytowych koniecznych do tradingu, choć w przypadku kontraktów mini nie są one wygórnowane. CFD są oczywiście dużo bardziej dostępne i wygodne, będa się jednak wiązać z wyższymi spreadami - najczęściej przekraczającymi 5 pipsów (futuresy rzadko przekraczają 3 pipsy). Dodatkowym kosztem przy pozycjach nie-intradayowych na CFD będą oczywiście ujemne punkty swapowe, z drugiej jednak strony broker przeprowadza za nas rolowania kontraktu i kompensuje różnice cenowe pomiędzy kolejnymi seriami za pomocą swapów, a także zapewnia ochronę przed ujemnym saldem, co z kolei będzie udogodnieniem dla początkujących. 

 


Darek Dziduch

Project Manager portalu FXMAG, prowadzący programy "Kurs bitcoina od zera", czy satyryczno-edukacyjny "Spółki czy spod lady". Edukuje w zakresie kryptowalut, promuje inwestycje ESG i śledzi nadużycia na rynkach finansowych. Zainteresowania rynkowe łączy z wiedzą z zakresu psychologii inwestowania, którą przemyca do swoich tekstów i nagrań

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk