• Odbierz prezent
A. Glapiński schłodził agresywne rynkowe oczekiwania - polski złoty kontynuuje osłabienie

§  US: Dziś o godz. 20:00 poznamy decyzję Fed dotyczącą polityki pieniężnej w Stanach Zjednoczonych oraz nową projekcję makroekonomiczną. Nie spodziewamy się, zgodnie z konsensusem, żadnych zmian w parametrach polityki pieniężnej – stóp procentowych Fed, jak i skali skupu aktywów. W centrum uwagi będą znajdować się zatem oczekiwania dotyczące prognoz inflacji konsumenckiej w USA, a także aktualizacja wykresu dot-plot przedstawiająca oczekiwania dotyczące stóp procentowych członków Fed. Spodziewana wyższa ścieżka inflacji może skłonić amerykańskich bankierów centralnych do oficjalnego komunikowania „dyskusji" nad ograniczeniem skali skupu aktywów (tapering). Czynnik inflacyjny może też przesunąć medianę prognozy pierwszej podwyżki stóp procentowych w USA na 2023 r. z 2024 r.

Wydarzenia i komentarze

§  PL: Według finalnego wyliczenia inflacja CPI wyniosła w maju 4,7% r/r wobec 4,3% r/r w kwietniu. Natomiast w ujęciu m/m wskaźnik CPI wzrósł o 0,3% m/m, po wzroście o 0,8% m/m w kwietniu. Inflacja CPI bardzo silnie podnoszona jest przez inflację cen paliw do prywatnych środków transportu (+33,0% r/r), co wynika z niskiej bazy odniesienia z ub. roku. Szczegóły koszyka konsumpcyjnego potwierdzają wzrosty cen niektórych usług, związane z częściowym odmrożeniem działalności gospodarczej w maju. Odnotowano wzrosty cen usług związanych z rekreacją i kulturą (+1,8% m/m), usług szpitalnych i sanatoryjnych (+7,4% m/m), a także cen usług restauracyjnych i hotelarskich (+0,9% m/m) oraz turystyki zorganizowanej w kraju (+1,3% m/m). Obniżyły się m/m natomiast ceny m.in. usług transportowych czy telekomunikacyjnych. Według naszych szacunków inflacja bazowa obliczana jako CPI bez żywności i energii wyniosła w maju 3,7-3,8% r/r wobec 3,9% r/r miesiąc wcześniej. Naszym zdaniem odczyt za maj jest lokalnym szczytem inflacji CPI w tym roku, choć prognozy na najbliższe miesiące są obarczone znacznymi ryzykami w górę. Dane te nie zmieniają oczekiwań stabilnych stóp procentowych NBP w najbliższych miesiącach. Jednak spodziewane przez nas utrwalenie wzrostu na solidnym poziomie, któremu towarzyszyć będzie utrzymanie się inflacji powyżej celu banku centralnego nie wyklucza rozpoczęcia cyklu normalizacji polityki pieniężnej jeszcze w tym roku.

§  US: Sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych spadła w maju o 1,3% m/m, a więc silniej niż oczekiwano, przy czym jednak zrewidowano w górę odczyt za kwiecień. Obniżenie się wartości sprzedaży nie dziwi, gdyż stanowi ono odreagowanie po bardzo mocnym wzroście w marcu (11,3% m/m), gdy gospodarstwa domowe w USA otrzymały transfery społeczne z programu stymulacji fiskalnej J.Bidena. Pomimo spadku dane te nie mają negatywnej wymowy, gdyż nadal wskazują na mocny popyt na towary pomimo dalszego budzenia się do życia sektora usługowego. Konsumpcja indywidualna powinna być nadal głównym motorem ożywienia gospodarczego w USA. Amerykańska produkcja przemysłowa wzrosła natomiast w maju o 0,8% m/m wobec 0,1% m/m miesiąc wcześniej. Jak wskazuje wskaźnik ISM zamówienia w tym sektorze są bardzo korzystne, a przyspieszenie aktywności przemysłowej hamowane jest przez problemy w ramach łańcuchów dostaw surowców i półproduktów, co najpewniej będzie utrzymywało się jeszcze przez najbliższe miesiące.

Rynki na dziś

Kurs EUR/PLN walczy o pozostanie poniżej bariery 4,53, której przekroczenie uruchamiałoby nową przestrzeń do osłabienia złotego. Wycena krajowych obligacji zaś pozostaje względnie spokojna oczekując na dzisiejszy, jedyny w tym miesiącu, przetarg odkupu długu przez Narodowy Bank Polski. W naszej ocenie – w zależności od wartości skupionych obligacji skarbowych – powinniśmy być świadkami zwyżki dochodowości 10-latki w ślad za wczorajszym niezrealizowanym w przypadku polskiego długiego końca krzywej ruchem rynków bazowych. Na rynkach globalnych oczy inwestorów zwrócone będą w kierunku Fed, który zbierze się dziś na posiedzeniu. O ile przyspieszenie terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych (w 2023 roku) wydaje się już zdyskontowane, to kluczowe będą potencjalne wzmianki na temat możliwości ograniczania programu skupu długu w przyszłości.

Rynek krajowy

Złoty kontynuował wczoraj osłabienie zainicjowane piątkowym wystąpieniem prezesa Narodowego Banku Polskiego, w którym A.Glapiński schłodził agresywne rynkowe oczekiwania na rychłe podwyżki stóp procentowych w Polsce. W konsekwencji na krajowym rynku finansowym mamy do czynienia z dyskontowaniem bardziej łagodnej narracji. Kurs EUR/PLN sięgnął przedziału 4,5250 – 4,5300 tj. górnego ograniczenia kanału poprowadzonego po szczytach z marca i maja. Na rynku stopy procentowej kontynuowany był spadek dochodowości obligacji skarbowych wzdłuż całej krzywej. „Cofnęły się” także notowania kontraktów FRA i IRS wskazując na nieco późniejszy od pierwotnych założeń moment normalizacji polityki pieniężnej w Polsce. W mojej ocenie kres osłabienia złotego jest już bliski. O ile nie dojdzie do pogorszenia nastrojów globalnych liczę, iż wspomniane wcześniej poziomy zostaną odrobione a kurs EUR/PLN przejdzie w krótkotrwały trend boczny, z którego wyrwie go nadchodzący zestaw danych wysokiej częstotliwości z polskiej gospodarki (produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, rynek pracy oraz szacunek inflacji CPI w czerwcu). Uważam, że po chwilowym odreagowaniu rynek ponownie nasili swe oczekiwania co do skali - mniej do tempa – podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. W rezultacie miesiąc czerwiec zakończyć powinniśmy na poziomach niższych niż obecnie w przypadku pary EUR/PLN oraz wyższych dla krajowego rynku obligacji.

Rynki zagraniczne

Za nami kolejna bardzo niemrawa sesja w wykonaniu pary EUR/USD. Notowania oscylowały wokół poziomu otwarcia przez większość dnia tj. bariery 1,2120 generując niewielką zmienność. Prawdopodobnie jest to wynik oczekiwania na decyzje amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która dziś zbierze się na posiedzeniu. Niewielkie zmiany towarzyszyły wczoraj także notowaniom innych par walutowym, w tym EUR/CHF. Do wzrostów powróciły natomiast rentowności obligacji rynków bazowych, które w ostatnich dwóch tygodniach pozostawały w trendzie systematycznej zniżki dochodowości. Tylko wczoraj Bund wzrósł o 3 bps do -0,24%, a 10-latka amerykańska o 4 bps do 1,50%. Wspomnianych ruchów nie wiążemy jednak z czynnikami fundamentalnymi a jedynie odreagowaniem niedawnych wzrostów cen długu skarbowego rynków bazowych.


Millennium analizy i komentarze

Bank Millennium jest ogólnopolskim, nowoczesnym bankiem oferującym swoje usługi wszystkim segmentom rynku poprzez sieć placówek, sieci indywidualnych doradców i bankowość elektroniczną. Wykorzystujemy najnowocześniejsze technologie i najlepsze tradycje bankowości, z powodzeniem konkurując we wszystkich segmentach rynku finansowego.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk