• Sklep
  • Odbierz prezent
mistrzostwa świata 2018

Podobnie jak w przypadku EURO 2016, przed rozpoczęciem kolejnej dużej piłkarskiej imprezy pokusiliśmy się o stworzenie nietypowej drużyny, składające się z przedstawicieli kluczowych instytucji w systemie finansowych – banków centralnych. Czy trudno jest połączyć piłkę nożną z polityką pieniężną? Sprawdźmy.

 

Czytaj również: Goldman Sachs ocenia szanse Polski na wygraną w mistrzostwach świata

 

Na samym początku należy zaznaczyć, że o tym na jakiej pozycji wystawiony został prezes danego banku centralnego decyduje nastawienie jego (lub prowadzonej przez niego instytucji) do polityki pieniężnej. W nomenklaturze finansowej przyjęło się określanie takiego nastawienia jastrzębim lub gołębim. Próbując przełożyć to do świata piłki nożnej możemy być jednak łatwo zmyleni, gdyż gołąb będzie w tym przypadku pełnił funkcję ofensywną, a jastrząb defensywną. Gołębie to osoby preferujące ekspansywną politykę pieniężną – stymulowanie gospodarki niskimi poziomami stóp procentowych. Jastrzębie z kolei preferują restrykcyjną politykę pieniężną, nakierowaną na schładzanie gospodarki i ‘bronienie’ jej przed przegrzaniem.

Przedstawiona poniżej ‘jedenastka’ składa się z przedstawicieli banków centralnych nie tylko krajów, których reprezentacje obecne są na mistrzostwach. Po uwagę wzięliśmy najistotniejsze banki centralne z najbardziej rozpoznawalnymi prezesami. Ofensywne usposobienie większości z nich sprawia, że ustawiliśmy ich w formacji 1-4-3-3.

 

Grunt to solidna obrona

O tym, że drużynę buduje się od obrony wie każdy fan piłki nożnej. A czym byłaby obrona bez klasowego bramkarza? Na tej pozycji stawiamy na solidność i wiarygodność, dlatego trudno znaleźć lepszego kandydata niż świeżo upieczony prezes FedJerome Powell. Wśród czołowych banków centralnych to właśnie ten ze Stanów Zjednoczonych przoduje obecnie w zacieśnianiu polityki pieniężnej, a Powell, który stanowisko prezesa objął w lutym kontynuuje rozpoczęty w 2015 roku cykl podwyżek, a nie wykluczone, że Fed pod jego wodzą jeszcze przyspieszy tempo zwiększania kosztu pieniądza.

W środku obrony nie mógł nie pojawić się Stephen Poloz, prezes Banku Kanady. BoC jako drugi (po Fed) z czołowych banków centralnych zaczął podnosić w ostatnim czasie stopy procentowe. Po trzech podwyżkach tempo zacieśniania polityki pieniężnej zostało wstrzymane, ale kolejne ruchy są spodziewane w najbliższych miesiącach. Obok niego fundament bloku obronnego tworzyć będzie Federico Sturzenegger z BCRA (Banco Central de la República Argentina). Argentyńczyk w tym roku wykazuje się bardzo zdeterminowaną postawą w obronie borykającej się ze sporymi problemami gospodarki. Objawiała się ona szczególnie w drastycznych podwyżkach stóp procentowych na przełomie kwietnia i maja.

Na bokach obrony stawiamy na zawodników z inklinacjami do ofensywnej gry. Są to Lesetja Kganyago z SARB (South African Reserve Bank) i Mark Carney z Banku Anglii. Przedstawiciel Republiki Południowej Afryki na początku swojej pracy w banku centralnym (od 2014 roku) podnosił stopy procentowe, ale od 2017 roku dokonał nieznacznych obniżek. Z kolei BoE pod wodzą Carneya dokonało w ubiegłym roku pierwszej od ponad dekady podwyżki stóp procentowych i ma zamiar dokonać kilku kolejnych, ale w ograniczonym zakresie i raczej wolnym tempie.

 

Pomoc – Włosi jednak na mistrzostwach

Linią pomocy dowodził będzie Mario Draghi. Włoch prowadzi Europejski Bank Centralny i ma doświadczenie w ‘dowodzeniu’ innymi bankierami centralnymi. Z tego względu pełni rolę kapitana drużyny. Plany odwrócenia kierunku polityki EBC wskazują, że na Draghiego będzie można liczyć w defensywie, a jego gołębia postawa wskazuje na to, że powinien dobrze wywiązywać się także z ofensywnych zadań. Obecność Draghiego w składzie to z jednej strony oczywistość, a z drugiej ukłon w stronę Włochów, którzy po raz od 60 lat nie zakwalifikowali się do turnieju.

Blok odpowiedzialny za wsparcie linii ataku i obrony współtworzyć będą także szefowie banków centralnych z Antypodów – Adrian Orr z RBNZ (Reserve Bank of New Zealand) i Philip Lowe z RBA (Reserve Bank of Australia). Oba banki centralne zbliżają się powoli do zmiany charakteru prowadzonej polityki pieniężnej na mniej ekspansywną, ale ich działania nie są jeszcze tak wyraźne jak te ze strony EBC. Orr i Lowe będą tym samym bardziej skupiać się na zadaniach ofensywnych niż defensywnych.

 

Atak – strzelcy wyborowi

Ofensywnie grający pomocnicy będą wspierać trójkę zawodników ustawionych z przodu. Rolę ‘klasycznej dziewiątki’ spełniać będzie Thomas Jordan ze szwajcarskiego SNB. Prowadzony przez niego bank centralny może obecnie pochwalić się najniższym poziomem stóp procentowych na świecie (-0,75%). Jordan potrafi mocno zaskoczyć swoimi zagraniami, co było widoczne na rynkach szczególnie 15 stycznia 2015 roku. Obok szwajcara za zdobywanie bramek odpowiedzialni będą Japończyk Haruhiko Kuroda i Adam Glapiński z Narodowego Banku Polskiego. Obaj Panowie nie widzą obecnie potrzeby, by myśleć o mniej ekspansywnej polityce pieniężnej. Z tej dwójki bardziej ofensywne nastawienie ma prezes Banku Japonii, natomiast szef NBP pełni rolę cofniętego napastnika, gdyż nastawienie polityki pieniężnej polskiego banku centralnego nie jest tak ultra-luźne jak w przypadku SNB, czy BoJ.


Jakub Wilk

Content Manager i redaktor portalu FXMAG.PL. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Zamknij

Koszyk