• Odbierz prezent
8 zasad inwestowania Benjamina Grahama

W naszym cyklu ‘Reguły mistrzów inwestowania’ przytaczaliśmy już postać Warrena Buffeta. Teraz przyszedł czas na jego nauczyciela – Benjamina Grahama, którego uznaje się za ojca inwestowania w wartość.

 

Benjamin Graham to amerykański inwestor giełdowy, który na rynkach działał w pierwszej połowie XX wieku. Stawiał on na inwestowanie długoterminowe i nie był entuzjastą spekulowania na rynku. Graham inwestował w wartość, co oznacza, że preferował spółki, które w danym momencie były przez rynek niedoceniane. To pozwalało mu osiągać zyski w długim terminie, gdy cena akcji dążyła do zrównania się z wartością wewnętrzną. Poniżej prezentujemy 8 zasad inwestycyjnych Benjamina Grahama.

 

  1. Nie ufaj rynkowej wycenie akcji

Rynki w perspektywie długoterminowej stają się coraz bardziej efektywne w kontekście wyceny aktywów, co jest zasługą komputeryzacji handlu. W perspektywie krótkoterminowej ta efektywność nie jest już tak dobrze widoczna. Benjamin zwraca uwagę na to, że cena rynkowa bardzo często jest różna od realnej wartości wewnętrznej danej akcji. W długim terminie te odchylenia korygują się. Właśnie dlatego Graham uważa, że należy inwestować w perspektywie długoterminowej.

 

  1. Nie licz na to, że z łatwością pokonasz rynek

Graham wskazuje, że dobre wyniki na rynku może osiągnąć każdy, przy minimalnym wysiłku. Poprawa tych wyników jest jednak dużym wyzwaniem, które wymaga czegoś więcej niż tylko wiedzy i umiejętności. Inwestorom indywidualnym trudno jest pokonać rynek. Wystarczy popatrzeć tylko na inwestorów instytucjonalnych, którym ta sztuka często się nie udaje, pomimo ogromnej wiedzy i doświadczenia jakie posiadają.

 

  1. Podążanie za trendem nie zawsze jest dobrym pomysłem

Na początku przygody z inwestowaniem często spotykamy się ze stwierdzeniem – graj z trendem. Graham wskazuje, że strategie oparte za podążaniem za trendem nie zawsze się sprawdzają. Są one skuteczne w krótkim terminie, ale nie w długim. W długim terminie zawsze trzeba brać pod uwagę to, że każdy trend w którymś momencie się kończy i rynek zmienia kierunek.

 

  1. Nie da się konsekwentnie przewidywać ruchów na rynku

Na ceny rynkowe wpływ ma tak wiele czynników, że nie sposób jest zawsze poprawnie określać kierunku, w którym będzie zmierzał rynek. Zwłaszcza, że bardzo silne ruchy często wywoływane są przez wydarzenia niespodziewane. Nie wierz nikomu, kto mówi Ci, że jego strategia ma blisko 100% skuteczności. Możesz boleśnie przekonać się jakie skutki ma brak pokory wobec rynku.

 

  1. Opieraj swoje oczekiwania na liczbach, nie na optymizmie

W inwestowaniu liczą się chłodne kalkulacje. Emocje i nadzieje należy odłożyć w kąt i skupić się na liczbach, które pozbawione są jakichkolwiek emocji. Nie należy kupować akcji tylko dlatego, że wierzymy, że jakaś spółka będzie się szybko rozwijać. Graham zwraca uwagę na to, że nawet oczywiste perspektywy rozwoju danego biznesu nie oznaczają, że zyskasz na inwestycji w akcje spółki.

 

  1. Nie inwestuj w IPO

IPO, czyli pierwsze oferty publiczne spółki, nie są dobrym momentem do inwestowania. W ramach IPO spółki chcą pozyskać jak najwięcej kapitału i uzyskać ja najwyższą wycenę. Zadanie to wypełnić mają wynajęte banki inwestycyjne, czy domy maklerskie. Taka wycena akcji nie zawsze odzwierciedla fundamenty spółki, a im dłużej trwa hossa na giełdzie, tym częściej spółki korzystają z finansowania się emisją akcji i z czasem jakość kolejnych IPO jest coraz niższa. Następująca później bessa weryfikuje jakość danej spółki. Najlepsze okazje do zakupu akcji młodych spółek pojawiają się po kilku latach, gdy są one niedowartościowane, gdyż zniechęceni inwestorzy nie są nimi zainteresowani.

 

  1. Kupuj ‘zimne’ sektory

Mówiąc o ‘zimnych’ sektorach Graham ma na myśli branże, które w danym momencie są niedoceniane przez rynek. Ich przeciwieństwem są gorące sektory i spółki, które w danym momencie przeżywają boom i jest o nich głośno. Kupowanie spółek z gorących sektorów w czasie hossy może przynieść duże zyski, ale nie jest to strategia dobra w długim terminie. Inwestowanie w wartość polega na tym, by kupować spółki, których rynek nie docenia, a nie te, które w danej chwili każdy chciałby kupić. Za te pierwsze możemy zapłacić bowiem cenę odpowiadającą ułamkowi ich wartości, natomiast cena tych drugich może okazać się wyższa od ich wartości wewnętrznej.

 

  1. Uśredniaj cenę zakupu

Inwestorzy krótkoterminowi zapewne wiele razy słyszeli, że uśrednianie ceny jest najlepszym sposobem na stratę pieniędzy. W krótkim terminie jest to oczywiście prawda i jest to zgodne z trzecią radą grahama, która mówi, że w krótkim terminie efektywna jest gra z trendem (uśrednianie zakłada z kolei dokładanie do pozycji, gdy rynek zmierza w przeciwną stronę). W długim terminie uśrednianie ceny nie ma już tego negatywnego efektu, a pozwala dokupować akcje po niższej cenie.


Jakub Wilk

Redaktor portalu FXMAG. Zwolennik łączenia analizy technicznej i fundamentalnej, ze szczególnym uwzględnieniem polityki banków centralnych. Pasjonat rynku metali szlachetnych.

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk