• Odbierz prezent
10 spółek, które pobiły konsensus. Czy kupowanie po wynikach ma sens? Okazuje się, że...

 

Spółki, których wyniki pobiły prognozy rynkowe to perełka w portfelu każdego inwestora. Rynek uznaje wtedy, że nie doszacował waloru i cena błyskawicznie szybuje w górę – czy aby na pewno? Jak się okazuje, nie zawsze. Czy strategia kupowania PO wynikach działa? Zrobiliśmy specjalne zestawienie – porównaliśmy zysk netto spółek z konsensusem analityków oraz reakcją kursu. Te trzy wskaźniki dadzą ogląd waloru z trzech perspektyw: od strony działalności spółki, instytucji finansowych oraz inwestorów. Tam gdzie to możliwe, zestawimy także obecny kurs z rekomendacjami, by sprawdzić, czy istnieje jeszcze potencjał zysku.


W artykule dowiesz się:
- o spółkach, które zaskoczyły i o tym, gdzie tkwił haczyk,
- czy inwestor kupujący spółki po wynikach byłby „na plusie”,
- czy warto po prostu kupować, gdy rośnie.

 

1. Dadelo


Firma ta specjalizuje się w sprzedaży rowerów, akcesoriów i części rowerowych przez Internet.


Tutaj znaleźliśmy tylko jedną prognozę zysku netto – 6,4 mln zł za cały 2021 rok. Teoretycznie po pół roku spółka powinna zanotować 3,2 mln zysku. Po publikacji raportu za I półrocze wiemy już, że zysk obcenie wynosi 4,2 mln! Według przyjętych założeń spółka przerosła zatem oczekiwania. Jeśli dynamika się utrzyma prognoza za cały 2021 też zostanie pobita.


Według rekomendacji analityków spółka powinna kosztować 23 zł. Obecnie jest to 21,50 zł, zatem przestarzeń do wzrostów istnieje.
Co z reakcją kursu? Dadelo jest w średnioterminowym trendzie spadkowym, ale od około 3 sesji obserwujemy delikatne odbicie. Czy to początek impulsu odwracającego trend?


2. Voxel


Voxel to właściciel sieci centrów diagnostycznych, oferujący produkty i usługi związane z medyczną diagnostyką obrazową i teleradiologią.


Również jedna prognoza – zysk netto miał wynieść 64 mln zł, czyli w przybliżeniu 32 mln po półroczu. Co się okazało? Może nie w tak spektakularnym jak Dadelo stylu, ale wyniki również okazały się lepsze. Zysk obecnie wynosi 37,5 mln.


Ale w przypadku Voxel analitycy wyceniają walory aż na 61,2 zł przy obecnej cenie 53,8. Skąd taka przepaść? Rynek to zauważył – w dniu raportu kurs dynamicznie ruszył w górę. Uwagę przyciąga dodatkowo wolumen: jest znacznie ponad średnią z ostatniego miesiąca. Co więcej spółka rośnie o 2017 roku praktycznie bez żadnej większej korekty.


3. GETIN NOBLE BANK

Teraz zrobi się niebezpiecznie – spółka z barwną i kontrowersyjną historią z panem Leszkiem Czarneckim na pierwszym planie. Generalnie inwestycja dla osób skłonnych do ryzyka. Z perspektywy technicznej notowania uklepują dno od końca 2019 i niektórzy upatrują kolejnych sygnałów do wybicia. Do tej pory wszystkie kończyły się jednak powrotem do bazy.


Konsensu zakładał stratę na poziomie -459 mln, czyli -229 mln po pół roku. Tymczasem z raportu wynika, że bank odnotował tylko -85 mln zł straty. To nawet nie połowa prognoz. Po publikacji raportu kurs poszybował w górę, a na spółce pojawił się wolumen jakiego nie widziano tam od roku.


Nikt niestety wyceniać Gettinu nie chce, w rekomendacjach brak danych.


4. HANDLOWY


Kolejny bank, który zamiast tracić na pandemii - zyskuje. Haczyk może tkwić w tym, że akurat ten bank specjalizuje się w obsłudze handlu zagranicznego, dużych przedsiębiorstw i bankowości inwestycyjnej.


Konsensu trzech prognoz zakładał zysk netto na poziomie 587 mln, czyli półrocznie 293,5 mln zł. Handlowy zaskoczył i obecnie jego zysk wynosi 466 mln. W pół roku wypełnił blisko 80% planu.


Dlaczego po publikacji wyników kurs runął w dół? Rozwiązania zagadki dostarcza raport za I kwartał. Tam zysk wynosił 394 mln, za drugi kwartał już tylko 72. W sumie dużo, ale porównując kontrast jest ogromny. To właśnie był czynnik, który rozczarował rynek. Akcje okazały się być przewartościowane, co potwierdza rekomendacja: tylko 41, 39 wobec aktualnych prawie 45 zł.


Jest to więc ultra ciekawy przypadek spółki, który pobiła konsensus jednocześnie wywołując negatywny sentyment.

 

5. MOBRUK


O tej spółce pisaliśmy przy okazji analizy branży recyklingu: 


TA branża staje się drugą fotowoltaiką. Jak nie przegapić pociągu? Inwestorze śledź te wydarzenia!

W związku z tym, że rentowność całej branży ulega stopniowej poprawie, pobicie konsensusu przez MOBRUK nie powinno dziwić. Zakładano około 48,5 mln zł po pół roku, spółka osiągnęła 55 mln. Od publikacji kurs poszedł w górę o 20 złotych! Wyniki były dobre, ale nie szczególnie spektakularne, a jednak wzbudziły popyt. Może świadczyć to o pozytywnym sentymencie wokół recyklera.


Obecna cena jest jednak prawie identyczna z rekomendacjami – czyżby zakładany cel się wypełnił? Ponownie, patrząc na perspektywy branży, nie jest to tak jednoznaczne.

 

6. PCC ROKITA


Kolejna perełka to spółka, której przedmiotem działalności jest produkcja i handel wyrobami chemicznymi. Jej wyroby wykorzystywane są przede wszystkim w przemyśle tworzyw sztucznych oraz w segmencie chemii przemysłowej, przemyśle budowlanym i tekstylnym.


„Przemyśle budowalnym” – ta fraza tłumaczy po części tak dobre wyniki spółki. W ostatnim czasie na rynku materiałów budowlanych mieliśmy do czynienia z szaloną hossą. PCC świetnie wykorzystała ten czas. Konsensus zakładał około 113 mln zysku na półrocze, a PCC osiągnęła aż 159 mln.

Kurs chwilowo wystrzelił, by potem znów popaść w kilkumiesięczną konsolidację. Obecnie cena znajduje się pod linią oporu, którą narysować można od początku notowań PCC. Wydaje się, więc że rynek ma świadomość okresowości zjawiska i do przebicia oporu potrzeba silniejszego „drajwera”.


Według rekomendacji jedna akcja jest warta 3 złote więcej niż obecnie.

 

7. Arctic Paper


Grupa Arctic Paper prowadzi działalność w zakresie produkcji i sprzedaży papieru. A papier, uwaga odkrywamy Amerykę, produkuje się z drewna. Ten sam case, co PCC ROKITA. Ogromne zwyżki cen drewna, które sprowokowały podwyżki cen papieru i najwyraźniej podwyżki marż w Arctic Paper.


Wyniki półroczne pokonały konsensus niemal dwukrotnie! ALE obecna wycena z rekomendacji wynosi 6,6 zł wobec 7,34 obecnie. Wskaźniki rynkowe takie jak cena do zysku lub cena do wartości księgowej mówią, że na tle sektora spółka wcale nie jest wyceniana wysoko.

A co na to kurs? Rynek prawdopodobnie dostrzegł potencjał, ponieważ od chwili publikacji cena stopniowo rośnie. Co więcej, w ostatnich dniach, przebiła nawet opór rysowany od 2012 roku. Pod tym względem walor zdecydowanie ciekawy!

 

8. KGHM


Tej spółki nikomu przedstawiać nie trzeba. Spekulacje na jej temat trwają co najmniej od początku roku. Mieli racje Ci, którzy mówili, że spółka wykorzysta hossę na miedzi. Po latach znikomego zysku lub straty KGHM wreszcie zaskoczył.


Konsensus mówił o 2 500 mln zł za półrocze, gdy KGHM wypracował, uwaga (!) ponad 3 700 mln.
Według rekomendacji analityków akcje są warte prawie 40 złotych więcej niż obecny kurs, ale jest jeden mały problem.


Na wykresie euforii brak. Po publikacji cena dotkliwie spadła. Cofając się jednak o kilka miesięcy, widać wyraźnie, że dynamiczny wzrost trwał nieprzerwanie od marca 2020 roku. Biorąc pod uwagę jak dużą i głośną spółką jest KGHM, można sądzić, że inwestorzy już dawno zdyskontowali dobre wyniki, a raport jest pretekstem do korekty.

 

9. Lotos


Kolejna duża spółka, co do której myliło się aż pięciu analityków. Lotos jest producentem i dostawcą m.in. benzyny bezołowiowej, oleju napędowego, paliwa lotniczego, olejów smarowych i asfaltów.


Konsensus zakładał, że za 2021 Lotos uzyska 1 245 mln zł zysku netto, czyli około 630 za półrocze. Uzyskał 1 411 mln za półrocze. Bez cienia zawahania powiedzieć można, że jako jedyna w tym zestawieniu spółka, Lotos w zaledwie pół roku przebił prognozy roczne.


I co się stało na wykresie? Od publikacji (12.08) kurs rośnie. Najpierw obserwowaliśmy jedną falę, potem korektę i kolejną falę. Wolumen obserwowany w tym czasie przebija średnią z 3 ostatnich miesięcy. Ci, którzy kupili świeżo po wynikach są już „zarobieni”.

Od strony rekomendacji sytuacja nie wygląda jednak tak kolorowo. Ceny docelowe są niższe niż obecne o około 2 zł. Patrząc na wskaźniki rynkowe ma to sens – spółka jest obecnie na równi z wycenami sektora. Ostrożność zalecana.

 

10. PKO BP


Ostatni w naszym zestawieniu, ale już trzeci BANK. Parafrazując konkluzje z filmu Big Short: „Kto zarobił na kryzysie? Instytucje finansowe.” Tym razem mamy do czynienia z największym uniwersalnym bankiem komercyjnym w Polsce. PKO BP oferuje usługi klientom detalicznym, małym i średnim przedsiębiorstwom, korporacjom, a także jednostkom samorządu terytorialnego. Polityka podnoszenia opłat i prowizji w miejscy niskich stóp zdaje się działać, ponieważ…


Konsensus zakładał około 1 730 mln za półrocze, a bank wypracował 2 413 mln zł. Co ciekawsze zysk za II kwartał jest wyższy niż za I.


Reakcja kursu nie była spektakularna, wzmocniła jedynie trend wzrostowy, w którym spółka znajduje się od roku. Cena zrównała się z obecnymi rekomendacjami. Sprawdza się prawidłowość, że w przypadku dużych spółek, wszystko dzieje się z dużym wyprzedzeniem - nie warto liczyć, że coś „zostało przeoczone” przez rynek.

 

Wszelkie podane powyżej wartości liczbowe pochodzą z serwisu biznesradar.pl

 

Tytułem zakończenia: co jako inwestor indywidualny możesz wyłuskać z powyższej analizy?

  • W znacznej większości przeanalizowanych walorów, strategia kupowania akcji po dobrych wynikach ma sens i przynosi zysk.
  • Dobre raporty częściej wywoływały wzrosty, a jeśli spadki to był to raczej powrót do konsolidacji niż krach.
  • Lepsze wyniki zaskakują bardziej w przypadku mniejszych spółek, w przypadku dużych zazwyczaj wszystko jest już w cenie.
  • Jeśli pragniesz głębiej poznać temat warto sprawdzić jak zachowywały się spółki, które w zeszłym roku pobiły konsensus.

 

Wniosek nieco dalej idący jest taki, że na rynku istnieją pewne przesłanki na długo przed dobrymi raportami. Np.: podwyżki prowizji w przypadku banków, zwyżki na rynku miedzi w przypadku KGHM, zwyżki materiałów budowlanych dla Arctic Paper i PCC Rokity. O tym wszystkim się mówiło, ciężko zaprzeczyć. Trudność i ryzyko polega na tym, że nie każdy producent węgla skorzysta na wzroście cen węgla (tak, mowa o JSW).

Z drugiej strony można pokusić się o stwierdzenie, że analiza techniczna wyprzedza analizę fundamentalną (stało się tak w przypadku niemal każdego z powyższych walorów). Czy zatem kupować, kiedy rośnie, po prostu?


W odpowiedzi na to pytanie pewien cytat:


„Niektóre z najbardziej dramatycznych okresów hossy i bessy zaczynały się od nieznanych lub w ogóle niedostrzeganych zmian uwarunkowań fundamentalnych. Zanim zmiany te stały się ogólnie znane, nowy trend nabrał już rozpędu”

I jeszcze jeden:

„Skoro uwarunkowania fundamentalne znajdują odzwierciedlenie w cenie, to badanie ich staje się zbędne. Odczytywanie wykresów jest zatem swego rodzaju skróconą formą analizy fundamentalnej”

Na zakończenie pamiętaj, że kumulacja publikacji z GPW przypadnie na wrzesień. Prawdziwy zalew raportów czeka inwestorów ostatniego dnia sezonu. Pełen harmonogram publikacji znajdziesz tutaj: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Sezon-wynikowy-na-GPW-kalendarium-publikacji-raportow-za-I-polrocze-2021-8158969.html


Maria Turek

Absolwentka finansów i rachunkowości. Pasjonatka inwestowania fundamentalnego oraz algorytmicznego. 

Przejdź do artykułów autora
Artykuły, które powinny Cię zaciekawić..
Zamknij

Koszyk