• Sklep
  • Odbierz prezent
10 miesięcy spadków indeksu PMI - sprawdź jakie mogą być tego konsekwencje

Sesja azjatycka w środę przebiegała w pomyślnych nastrojach. Wycena chińskich spółek rosła po kolejnym ruchu ze strony Ludowego Banku Chin mającym na celu wsparcie przedsiębiorstw z drugiej największej gospodarki świata. Niemniej jednak, początkowy optymizm zaczął zanikać pod koniec sesji, a wzrost zaczęły być wymazywane. W rezultacie azjatyckie indeksy giełdowe zakończyły dzień skromnymi zwyżkami. Wyjątkiem był australijski S&P/ASX 200, któremu ciążył mocniejszy dolar australijski.

W dobrych nastrojach przebiega również sesja europejska. Ciekawym jest, że inwestorzy nie przejęli się kolejnymi słabszymi odczytami indeksów PMI z Francji i Niemiec, a następnie z całej strefy euro. Był to 10 miesiąc spadków indeksu dla sektora przemysłowego i najsłabszy odczyt od ponad dwóch lat. W przypadku utrzymania się obecnej tendencji indeksy PMI ze strefy euro mogą na początku przyszłego roku zacząć pokazywać wartości sugerujące kurczenie się sektorów przemysłu i usług.

Handluj na rynku akcyjnym. Prowizja dla akcji z GPW tylko 0,20% min. 2,99 PLN

 
SPRAWDŹ

Byłby to oczywiście niekorzystny sygnał dla całej gospodarki europejskiej i tym samym rynków akcji ze Starego Kontynentu. Tym bardziej, że przy obecnej tendencji raczej ciężko będzie mówić o przypadkowym zejściu poniżej bariery 50 punktów. W tym miejscu należy też przyjrzeć się dokładniej w jaki sposób są wyliczane te indeksy. Ze względu na to, że są to indeksy bazujące na wynikach ankiet przeprowadzonych wśród kadry kierowniczej z obu sektorów mają one tendencję do pokazywania pogorszenia się klimatu inwestycyjnego na długo przed tzw. “twardymi danymi”. Tak więc spadek do poziomów sugerujących kurczenie się sektorów mógłby wywołać przecenę na rynkach akcji, która byłaby następnie spotęgowana publikacją słabszych danych dotyczących na przykład produkcji przemysłowej.

Czytaj także: Kurs dolara już po 3,77 PLN, wszyscy czekają na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego

O ile giełda na Wall Street wybroniła się wczoraj wieczorem przed większymi spadkami, o tyle nie poprawiło to znacząco nastrojów w Europie. Czytaj także: Zawód inwestor giełdowy. Nowe ujęcie - książka w promocyjnej cenie .. Czytaj
Kurs dolara już po 3,77 PLN, wszyscy czekają na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego

Kluczowy dla europejskich rynków finansowych będzie dzień jutrzejszy za sprawą posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Wciąż utrzymująca się słaba inflacja sprawia, że nie należy się spodziewać niespodzianki - stopy procentowe pozostaną na dotychczasowych poziomach. Inwestorzy skupią się natomiast na nastawieniu bankierów centralnych, a dokładniej rzecz ujmując na tym czy nadal są oni zdeterminowani do zakończenia programu skupu aktywów wraz z końcem tego roku i przygotowywania gruntu pod normalizację polityki pieniężnej. Co prawda, mało prawdopodobnym jest, aby EBC zdecydował się przedłużyć program luzowania ilościowego, jednak mając na uwadze wyraźnie słabsze nastroje na europejskich parkietach w porównaniu do, na przykład, giełd amerykańskich Bank może zdecydować się na bardziej stonowany komunikat.

Podobnie jak w innych częściach kontynentu wzrosty obserwujemy również na polskiej giełdzie. Chociaż, żeby być precyzyjnym należy zaznaczyć, że dotyczy to jedynie segmentu największych spółek. Indeks mWIG40 notowany jest w okolicach wczorajszej ceny zamknięcia, a małe spółki z indeksu sWIG80 doświadczają spadków. Niemniej jednak, w kontekście indeksu WIG20 trzeba wspomnieć, że skala wzrostów jest mniejsza niż w krajach Europy Zachodniej.

 

Wszelkie decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych informacji lub analiz podejmowane są wyłącznie na własne ryzyko. Powyższa informacja nie stanowi rekomendacji indywidualnej, a jakiekolwiek przedstawione w niej dane i analizy nie odnoszą się do indywidualnych celów inwestycyjnych, potrzeb ani indywidualnej sytuacji finansowej osób, którym zostały przedstawione.


Zamknij

Koszyk